-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
W Bobolinie własciciele byli psiolubni, po nas jechali tam owczarkarze :)
-
W Bobolinie. Było rewelacyjnie :)
-
[quote name='Karilka']Bo jest napisane, na czerwono, 3 posty wcześniej, że jest awaria prądu w ośrodku. Mnie się podobało w Sierakowie ale to.. Poznań... Cena była przyzwoita, tereny przepiękne, dwa jeziorka, teren ogrodzony itd. Eh, cholera. Co do tych sklepów to makabra. Trzeba będzie jednak to prawko robić bo walizke mam nie pojemną.. Ulv! Kupuj Syrenke.[/QUOTE] Własnie zrobiłam NARESZCIE prawko - w poniedziałek zdałam :) tak, że mogę oficjalnie się turlać. Autko prawie-na-pewno bedzie albo łada (jesli będzie na chodzie) albo opel (jesli ciocia da ;) ). Wolałabym ładę na chodzie, bo pojemniejsza.... A wogóle to mi się wybitnie podobało tam gdzie był w zesłzym roku zlot nie-sląski, tzn nad morzem . Zawsze można zrobić zlot tam pod hasłem "Sląsk sięga aż do morza" :)
-
Kolt z reklamacji. ŚLICZNOTKA POMORSKA MA DOM :)
ulvhedinn replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A ja wiem, że się szykuje koleżanka dla Kolta-Gucia ;) -
No Kraksiula akurat potwornie droga nie była- doktor ją lubi :) ale na ewentualny zastrzyk finansowy narzekac nie będę- jednak to druga operacja w ciągu kilku miesięcy, plus prześwietlenia, a chory pęcherz i specjalistyczna karma też swoje kosztowały. Natomiast jakby ktoś umiał i chciał zrobić też ładne ogólne allegro [I]ceglaste[/I], to podeślę fotki innych moich byłych i teraźniejszych tymczasów, trochę takich łapiacych za serce, albo dramatycznych jest....
-
Jesteśmy w domu. Operacja trwała długo i się biedny dr Kamil nameczył, bo blacha co prawda była częściowo obluzowana, ale jednakk częściowo wrośnięta w kostninę i musiał się nawysilać i nadłubać...... Niestety w związku z tym kość jest noo.... poharatana, ale trzyma się ładnie, nie było też oznak martwicy :) Ma założony sączek i jest pozeszywana na dobrych 30 centymetrach. Aha- asystowałam przy operacji (na szczęście jestem odporna na krwawe widoki) ;) KRa jest zupełnie żywiutka, najchętniej wróciłaby do domu na własnych nogach, ale przywiozłam ją autem. Oczywiście dostaje leki przeciwbólowe, niestety przy takim naruszeniu kości musi je dostawać i to solidnie. Ma wymoszczone mięciutkie legowisko, dodatkowo z czystym przescieradłem do zmiany. Uwaliła sie wygodnie i łypie z ponurą mina- szczególnie jest obrażona na założony kołnierz. Teraz trzymajcie kciuki, żeby się goiło dobrze i bez komplikacji.....
-
Fotki (powklejaj sobie, ja jestem leń ;) ): [URL]http://img340.imageshack.us/g/dsc1612x.jpg/[/URL]
-
To jeszcze optymistycznie- fotki z poniedziałkowego spaceru: [img]http://img560.imageshack.us/img560/131/dsc1564.jpg[/img] Patycek jak zawsze ;) [img]http://img812.imageshack.us/img812/9110/dsc1570.jpg[/img] Z górki na pazurki!!!!!!!! [img]http://img830.imageshack.us/img830/5743/dsc1602.jpg[/img] Błoto, błoto, BŁOTO!!!!!!! (I czego ta pańcia narzeka?) [img]http://img545.imageshack.us/img545/4559/dsc1621p.jpg[/img] A jakby tak do rzeki wskoczyć???? [img]http://img143.imageshack.us/img143/8043/dsc1641p.jpg[/img] Ja LATAM!!!!
-
Niestety wit B boli faktycznie jak cholera, mówię z osobistego doświadczenia. Dałabyś radę zeskanować ten RTG?
-
Na molosach jest taki wpis: W schronisku od jakiegoś czasu , przebywa Benek . Bernardyn który z powodu karygodnego zaniedbania ze strony byłego właściciela , utracił całkowicie wzrok (nie leczone zapalenie spojówek) Benek ma ok. 4-5 lat. Jest łagodny w stosunku do ludzi. Wyprowadzony z boksu na spacer , obijał się biedny o wszystko co napotkał na drodze. Ten pies tylko w domu ma szanse na w miarę normalne życie W domu , gdzie z czasem zapamięta gdzie co stoi. Moze ktos ma jakis pomysl, nie dajmy mu umrzec w samotnosci. [IMG]http://i56.tinypic.com/bfesyx.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/1zqwkd5.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/2hfjko2.jpg[/IMG] kontakt Gabi 506657995 Mamy go?
-
Jak chcesz, to później powstawiam Ci do galerii wiecej fotek Krechy ;)
-
Wiem, że Syla ma ogromne doświadczenie z psami w podeszłym wieku, ja niestety też miałam już naprawdę biedne,chore stare psy. I całym przekonaniem powiem, bez wykonania badań, a przede wszystkim- bez obserwacji w warunkach domowych nie ma wielkich szans wydać poprawnej i w pełni odpowiedzialnej decyzji o eutanazji psa, chyba, że pies znajduje się w stanie krańcowej agonii. Część staruszków, lub psów chorych trafiała do mnie w stanie, który weci ze schroniska (z różnych schronisk), lub weci którzy psa spotkali uznali za podstawę do uśmiercenia. Wielu nie była dawana najmniejsza nadzieja na życie. Kilka dosłownie zostało zabranych ze stołu, jedna sunia była już wstępnie poddana sedacji (żyje i ma się dobrze)! Janek, piesek bardzo podobny do tej suczki, również ślepiutki ratlerek, trafił do mnie ślepy, ledwo żywy z zapaleniem płuc i krwiomoczem, żył jeszcze prawie rok. Rudzia, starowinka - ślepinka z cukrzycą żyje czwarty rok od wyroku. Piku, co prawda młoda- miała bezwzględnie złe rokowania, postępujące porażenie czterokończynowe, zespół wad wrodzonych- ci co jeżdżą na zloty znają mojego strasznego Pikulca ;) Pająk- zagłodzony, chory staruszek na początku nie był w stanie ustać na nogach- żył ponad rok. Kiki była nieprzytomna, w śpiączce z zagłodzenia, wyniki wątrobowe nie dały się zmierzyć- żyje do dziś. Nasz dziadzio Kaj jest ślepy, przygłuchy, ma chorą wątrobę, słabe nerki, zwyrodniałe stawy i kręgosłup i bardzo chore serduszko i co z tego, skoro jest jednocześnie fantastycznym, wesołym, łasuchowatym i strasznie przytulnym psiakiem.... Oczywiście, nie wszystkim udało się pomóc, jednak wydawanie wyroku, bo pies jest stary i w "ogólnie złej kondycji"- dla mnie to barbarzyństwo. Małą bym najchetniej sama zabrała, ale teraz nie dam rady- mam 6 psów, 8 kotów, duża część z nich to zwierzaki chore. Syla jesli weźmiesz ją na DT, to postaram się pomóc chociaż bazarkami (sama mam średnią sytuację w tej chwili)... Rozumiem, że transport byłby potrzebny z Sosnowca do Warszawy? Aha- i dobrze by może było, żeby jakaś jedna osoba dzwoniła do schronu, bo jak wszyscy będziemy, to mogą być wkurzeni.
-
Dzikie gonitwy tez były: [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/9135/dsc1626.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/6158/dsc1643k.jpg[/IMG] [img]http://img853.imageshack.us/img853/5695/dsc1639.jpg[/img]