Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='Nikaragua']Bazarki na spłatę długu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/204370-MEGA-FILMOWY-na-MEGA-D%C5%81UG.-do-1-kwietnia[/url] :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/204362-Egz-gimnazjalny-tu%C5%BC-tu%C5%BC-zbieramy-na-MEGA-d%C5%82ug-zwierzak%C3%B3w-ULV[/url] :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/204212-Bluzy-sweter-na-egzamin-6-klasistki-inne.-Na-d%C5%82ug-w-lecznicy-dla-ps%C3%B3w-ULV.-do-23.03[/url] :) i inne też są[/QUOTE] Dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kra dzisiaj z dzikim zacięciem uparła się że MUSI, absolutnie MUSI iść na długi spacer. No i miałyśmy spacer- szarpiacy wiatr i śnieg z deszczem na przemian z ulewą.... Psica zadowolona jak prosię w pokrzywach, a ja do teraz suszę kurtkę.....
  2. Nie wiem co napisać, to takie niesprawiedliwe....... :( ['] do zobaczenia Maleńka
  3. Zęby trzeba zrobić koniecznie, ryzyko ryzykiem. Takie zakamienione zęby nie tylko powodują ból i dyskomfort, czy utrudniają jedzenie, ale mogą być przyczyną poważnych komplikacji zdrowotnyc, a nawet przyczynić sie do smierci zwierzecia- stan zapalny mpoże doprowadzić do ropni, zatrucia, niewydolności nerek, martwicy kosci etc..... Myslę, że transport wchodzi w grę, nawet gdyby DT był gdzieś dalej.
  4. [quote name='RenWroc']halo, halo, widzi mnie ktoś, chcę kruszynkę do domku zabrać, proszę dać znać, czy ten wcześniej zadeklarowany domek jest wciąż zainteresowany..[/QUOTE] A jakby był, to moze cię zainteresuje 3,5 kg? ;) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/202117-Żmigród-Yorkowaty.Same-kości-ból-i-strach-(Juz-piękny-o-ogłoszenia-prosi[/URL]!!!!! [img]http://img52.imageshack.us/img52/8453/dsc1412e.jpg[/img]
  5. Szef się zgodził :) wcześniej nie było wiadomo, jak szefostwo planują swoje wyjazdy ;)
  6. A gdzie jest DS? Jednak indywidualna opieka, to co innego, nawet przy najlepszych chęciach i wiedzy jak się ma pod opieką x psów, nie da sie poświęcić pojedynczemu tyle czasu i uwagi. A idealnie jeśli pies byłby w mieście duzym, gdzie weci są dostępni całą dobę, jest sprzęt, specjaliści....
  7. Wrzućcie mnie na rezerwową, muszę pogadać z szefem (i tak się zgodził na wszystkie terminy zawodów).
  8. W razie czego dajcie znać, mi jest wszędzie jednakowo daleko ;)
  9. Spróbujcie się zorientować, jak mała reaguje na zbliżające się psy i czy siusia w posłanko, czy wychodzi z niego.....
  10. Sio do wyrka, sama im ugotuję!!!!!!!! (albo dam kulki ;) ) Mi już upiorny ból głowy przeszedł, ostatnie dwa dni miałam. sytuacji nie poprawiał fakt, ze remont torowiska i budowa wieżowca emitują odgłosy rodem z "Wojny Światów" (z filmu znaczy)......
  11. Wizyta ma byc na ulicy Aleksandry (to chyba Bierzanów). Jeśli dudek pójdzie do domku, to będę miała na uwadze skubiego, jakby się jakiś chętny odezwał....
  12. Piękna dziewczynka :) a ja coraz bardziej się zakochuję w corsiakowatych....
  13. I to by było bardzo fajnie, bo wieczorem późnym mogę ja :) na najbliższe kilka dni zorganizowałam przynajmniej na rano sąsiadkę cioci (odpłatnie), zobaczymy, jak będzie dalej. Kajowe spacery polegaja głównie na wysikaniu, wykupkaniu i ew niewielkim podreptaniu, jeśli pogoda jest ładna i sprzyjająca. I tyle, żadne długie biegi ;)
  14. J.W- co konkretnie zdiagnozował, co zrobił wet, jakie leki podał i jakie badania? Bo z objawów, to najpewniej albo siadła watroba, albo ma obrzeki pochodzenia sercowego- powinien mieć zrobione usg, badanie krwi (biochemia i morfologia) i osłuchane porządnie serce. Jedź do [B]dobrego weta[/B], który ustali, co jest przyczyną, przede wszystkim tego wzdecia- bo to może być np problem z przewodem pokarmowym, ze skrętem żołądka włącznie (chociaż tu już by pewnie nie żył), wodobrzusze itd. I w zależnosci od problemu wet powinien wdrżyć odpowiednie leczenie, zarówno doraźne (np ściągnięcie płynu z brzucha, podanie leków moczopędnych, operacja) jak i długofalowe (np leki nasercowe, wątrobowe, dieta) czy lub zdecydować o eutanazji psa.
  15. Jakby nie patrzeć, to nasze spojrzenie na hierarchię jest własnie zbyt ludzkie. Wiekszości ludzi się wydaje że "szef" to tylko chodzi nabzdyczony i grozi, że wpier.... każdemu, kto sie postawi. A nawet opisane wyżej zachowanie świadczy o ty, że wcale tak nie jest. Zresztą bywa, że CS-y wysyła lider bardzo podporzadkowanemu osobnikowi własnie po to, zeby mu "powiedziec", że ok, moze sie nie bać. Logiczne, jakby wilki (albo jakiekolwiek inne zwierzęta tworzące zorganizowane grupy) rozwiazywały konflikty tylko za pomoca siły, to szybko by się to źle skończyło. Stąd rytualizacja konfliktów, stąd i rozbudowany system porozumiewania, w tym uspokajania. BTW, bardzo podobne do opisanego zachowanie (tzn rozdzielanie skonfliktowanych stron) miałam wiele razy okazję obserwować w wykonaniu Kraksy- co ciekawe zarówno w odniesieniu do psów, jak i do ludzi, w tym raz- obcych ;)
  16. Potrzebna wizyta p/adopocyjna w Krakowie.... :)
  17. Grubaśny brzuszek Kryśkowy jest przesłodki :) nawet pozeszywany ;) A my byłyśmy w niedzielę na spacerze (zresztą z Terierfanką, jej TZ-em i ich świeżym tymczasowiczem) w Lasku Osobowickim. Kra ganiała jak to Kra, wykorzystując wiosenne ciepełko. No i oczywiscie cały czas była zdania, że idziemy za wolno, a wogóle to spacer był za krótki (tia, ponad półtorej godziny). Były patycki: [img]http://img51.imageshack.us/img51/4/dsc1492w.jpg[/img] [img]http://img6.imageshack.us/img6/4838/dsc1489dt.jpg[/img] Znalazłyśmy wiosnę: [img]http://img819.imageshack.us/img819/2219/dsc1525f.jpg[/img] I jeszcze- leśna "walentynka" [img]http://img651.imageshack.us/img651/5306/dsc1516n.jpg[/img] Niestety to koniec dobrych wiadomości.... :shake: Naprawdę mi głupio znowu jęczeć, ale w tym miesiącu NAPRAWDĘ jest źle- w pracy posucha, wypłata nie wystarczyła na rachunki, ja mam kłopoty "zębate" i to niestety takie, za które się płaci (pomijam że naprawdę boję się dentysty); koty chorują- w tej chwili Conan ma kolejny nawrót kk, a Wiwi kłopoty skórne; Cud, że mam porobione jakieś zapasy karmy i żwirku, ale niestety muszę na bieżąco kupować puszki (i to raczej lepsze) dla sparaliżowanego Arystotelesa (Ari powinien jeść raczej mokre, bo miewa zaparcia, ma kłopoty z perystaltyką jelit) i jedzenie dla ... jeża. Jeż na szczęście niedługo opusci niewolę i wróci do swojego środowiska. Kończy mi się prąd..... :roll: No i najgorsza wiadomość. Kra miała prześwietlenie, bo nie możemy doleczyć przetoki i było podejrzenie martwiaka. Prześwietlenie kosztowało 50 zł, ale to trudno- gorzej, że diagnoza jest niefajna :-( Kra nie ma odprysku kostnego, natomiast poluzował się zupełnie implant (spore blachy, którymi była skręcana do kupy 5 lat temu). Kręgosłup na szczęście się trzyma, ale drażnienie przez śruby powoduje stan zapalny- doszło do lizy kości w jednym kręgu. No i blachy trzeba będzie usunąć..... To spora operacja, niestety ryzykowna, ale w tej chwili konieczna :-(
  18. Przed moim wyjściem z domu to była posprzątana łazienka.... [img]http://img153.imageshack.us/img153/7397/dsc1473v.jpg[/img]
  19. Niestety nie jest różowo. ciocia idzie do szpitala w przyspieszonym tempie, u mnie Kaj był trzy dni i niestety dochodziło do paskudnych spięć z Maćkiem, a siedzenie w odosobnieniu Kaj odchorował (na szczęście nie mocno). No i kłopot polega na tym, żeby Kaja regularnie wyprowadzać. A ja trzy razy dziennie po prostu nie dam rady :( P.S. Poza tym niestety są powazne spięcia z rodziną przez Kaja i jeżeli będą kłopoty to Kaj będzie musiał "zniknąć".
  20. [quote name='Edi100']Uczta była zapewne:):)[/QUOTE] Oj była, była..... :)
  21. Co więcej, zwierzęta w stadzie (bo to dotyczy nie tylko psów) tworzą wcale nie hierarchię drabinkową (od najsilniejszego do najsłabszego), ale złożoną strukturę w której ogromna rolę poza zaleznosciami dominacyjnymi grają sympatie i antypatie poszczególnych członków. Przykładowo u mnie Wiwi ulegle i nieco strachliwie traktuje Piki, która jest zdecydowanie podporzadkowana Krze, ale z kolei Kra bardzo lubi Wiwi i pozwala jej na wszystko. coś jak w grze kamień-papier-nożyczki ;) Do tego uważny obserwator zauważy, że zwierzaki mają swoje bardziej prywatne "miniterytoria", że w stadzie funkcjonują sojusze. No i myli się ten, kto uważa, że podporzadkowanie przywódcy oznacza bezwzględne, ślepe posłuszeństwo!!!! Otóż nawet nisko stojący członek stada czasem się wyłamuje. A czasem dosłownie usiłuje przywódcę "zrobić w balona" ;)
  22. Regularnie wyprowadzana nie sika, ale potrzebuje do tego tych trzech spacerów.
×
×
  • Create New...