-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
A ja kiedyś upuściłam nóż. Taki duży, kuchenny, cały stalowy, więc ciężki. Wbił się w podłogę (drewnianą, na wyjeździe to było) na jakiś centymetr. Co by było, gdyby stał tam pies, niekoniecznie mały...? Wypadki SIĘ ZDARZAJĄ. Ludziom, zwierzakom.... Nasza głowa, zeby starać się zminimalizować ryzyko.
-
Falko ['] do spłacenia 245 zł!!! Pomóżcie, proszę....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę.......... -
Szczekanie u małych psów niestety JEST problemem, często również dla właściciela- i rzeczywiscie trudniej je do tego zniechęcić ;) Swoją droga, konia z rzędem temu, kto spowoduje w miarę trwałe zamknięcie się mojej Pikuliny..... Tyle, że Balbino, nawet nie o szczekanie tu chodzi, póki kurdupel jest kontrolowany, to trudno, niech nawet szczeka. Tylko rzeczywiście- właściciele yorków są zdecydowanie częściej nawiedzeni. Rozumiem, że można malucha łapać na ręce na widok Kry (swoją drogą zajętej w tym momencie np szkoleniem, czy aportem i NIE podbiegającej). Ale jeśli ktoś w panice łapie swojego yorkokształta na widok dwóch małych psiaków, zajętych zabawą w odległości kilkudziesięciu metrów..... Swoją drogą yorka, który z zapałem wysyłał sygnały "ja też, ja też, mogę się pobawić?" Tylko psa szkoda. Notabene, Piku- kundel waży jakieś 3,20, jest po dwóch operacjach kręgosłupa, o rzepkach można zapomnieć, wad budowy ma więcej niż włosów. I o zgrozo, żyje w stadzie psów różnej wielkości, oraz- o większa zgrozo!!!!- na zlocie pływała, pokonywała strumienie, latała po wertepach i przebywała luzem w grupie psów, gdzie były m.in. dobek, sznup olbrzym i mix leosia..... a w zeszłym roku zaprzyjaźniła się z corsiakiem...... A jak dobrze pójdzie, na nastepny zlot jadę z cziłką ;) I moje psy chodzą i będą chodzić na wspólne spacery z psami. Także dużymi. P.S. Znam dwa bardzo sympatyczne yorki, z równie sympatycznymi i normalnymi ludźmi. I lubię tą rasę, mimo, że ma nieszczęście być modna, co przekłada się na "profil uśredniony" właścicieli....... Ladyswallow, mogę ukraść ten tekst? Padłam.......
-
[quote name='Martens']O taaak... Muszę się nacieszyć, bo miesiąc życia mi został - sąsiad powiedział, że jak mój pies skończy 2 lata to nas wszystkich pozagryza :razz: Tzn. powiedział, że jak skończy rok - oświeciłam że ma już półtora, to facet niezrażony orzekł, że to będzie po 2 latach :D[/QUOTE] Mi od kilku lat prorokują, że mnie w końcu psy zagryzą, "bo jak się trzyma tyle psów, to one są jak wilki, pani".....
-
Bo york to nie jest pies, tylko york ;) We Wrocku jest na szczęście trochę ludzi psowych, ale i tak za mało mamy okazji do spotkań- duże miasto, duże odległości.... Za to "znafcuf" spotykanych na spacerach jest multum- i w związku z tym dogo służy mi m.in. do ratowania się po całych dniach wysłuchiwania takich głupot o psach, że mózg boli.....
-
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
ulvhedinn replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
Temat brzmi[B] "jeszcze jeden dowód, żeby nie kupować w pseudo". [/B] Jak wiele innych osób mylisz pojęcia- to, że jesteśmy absolutnie przeciwni istnieniu "hodowli" psów nierasowych, nie oznacza automatycznie, że uważamy wszystkie hodowle rodowodowe za dobre. Podstawą jest odwiedzenie hodowli, trzeba zobaczyć w jakich warunkach sa psy, jak wygladają rodzice małego, jego rodzeństwo itp. A wogóle na miejscu hodowcy nie "wymieniłabym" psa, jesli nawet "reklamacja" szczeniaka byłaby zasadna, zwróciłabym kasę. Bo ludzie, którzy potrafią wymienić chorego szczeniaka na zdrowego jak zepsuty telewizor- dla mnie zupełnie się nie kwalifikują na opiekunów psa. Swoją drogą, owszem, parwo potrafi się rozwinąć w tydzień, te dwa tygodnie, to górna granica czasu inkubacji. Minimalna to 3 dni!!!!!!!!!! Kurde, miałyśmy przypadek, ze z DT wyszedł zdrowy szczeniak, w ciagu 10 dni nie żył- parwo. Wiemy absolutnie na pewno, że złapał chorobę już w nowym domu, przez niefrasobliwość durnych opiekunów, puszczajacych beztrosko nieszczepionego malucha. Gdyby osoba, która wcześniej tego malucha chuchała i niańczyła dopadła tych ludzi, to chyba by ich rozszarpała. A gdyby pies był z hodowli, to co, oskarżenia w kierunku hodowcy? Jeśli chodzi o mityczne "badania genetyczne", to zejdźcie na ziemię, to nie jest tak, że zbadamy psu "geny" i wiemy, czy będzie zdrowy czy chory. Na wiele chorób, [I]prawdopodobnie[/I] dziedzicznych nie ma jeszcze testów, testy istnieją dla stosunkowo wąskiej grupy chorób, w dodatku tak naprawdę mówią o nosicielstwie a nie o pewnosci zachorowania. Część- tak jak dysplazja jest zresztą oceniania na podstawie badań "fizycznych", a nie badań genetycznych, bo nikt nie wie, jakie geny miałyby odpowiadać za jej wystapienie, zreszta nawet nie do końca wiadomo jaki może być wpływ środowiska na jej pojawienie się ;) P.S. doczytałam, ze chyba chodzi Ci o ustalenie ojcostwa ;) Myślę,że problemem jest mała dostepność miejsc, gdzie się takie badania wykonuje..... -
Kojarzyłam dobrze avatar ;)
-
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
ulvhedinn replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
Ja się nie upieram ;) -
Aysel, czy mi sie wydaje czy jesteś na forum chi?
-
Spaniele we wrocławskim schronisku -potrzebne DS i DT
ulvhedinn replied to terierfanka's topic in Już w nowym domu
Ja mogłabym staruszkę jutro zawieźć za małe dorzucenie do paliwa, ale wszystko musi być dograne tiptop..... -
Falko ['] do spłacenia 245 zł!!! Pomóżcie, proszę....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zachowanie sie poprawia trochę- ale tylko jak ja daję miskę....... Byłoby super, gdyby ktos doświadczony wziął go chociaż na trochę, żeby się chłop nauczył, że nie tylko mnie trzeba szanować. No i niestety z nauka czystosci leżymy. Szczególnie rano- zanim ja wysikam Krę (a od tego bezwzględnie muszę zacząć) juz jest po ptokach. Nie będe ukrywać, nawet wzięcie go przez kogoś na parę tygodni i pouczenie przez ten czas czystości by mi bardzo pomogło..... Zas..a i zalana po raz setny podłoga mnie już dobija. Poza tym, fakt, ja Falka "nie czuję". Bardzo dobrze byłoby, gdyby trafił do kogoś, kto może złapie z nim lepszy kontakt, może wtedy więcej się osiągnie. -
[quote name='Black Amy']Jestem tu od godziny,może nawet nie.Podczytałam dwa pierwsze tematy jakie mi wpadły hmmm...pod myszę ;) /nie chodzi o to żeby teraz zlikwidować te wszystkie tematy-ale czasem zamiast rozczulać się na forum kto jak nie nazwał psa,jaka odżywka będzie lepsza-ta za 60 czy za 70 zł,czy cielęcinka góruje nad wołowinką-weźcie lepiej psa na spacer-bo te psiury niczego nie świadome leżą znudzone podczas gdy właściciele piszą elaboraty na tematy...no nieraz poprostu te wasze problemu są "śmieszne" i tyle.Ale zazdroszczę wam jednego-czasu na udzielanie się w takich tematach. Marta-po co ta bulwersacja?Ja nie mam cocer spaniela za 180 zł, nie mam też psa z łańcucha bo nie czuję się na tyle kompetentna aby zajmować się takim psem.Każdy bierze takiego psa jakiego chce dopóki nie robi tym samym komuś krzywdy więc nie rozumiem takiego nakłaniania do adopcji psa bezdomnego...?[/QUOTE] No wiesz, a dla mnie własnie te "lekkie" tematy to taka odskocznia. Bo poza tym, to właśnie myślę, co zrobić ze ślepym, agresywnym szczeniakiem i czy aby nie potrzeba mu tomografii; czy sunia siedząca obok mnie w klatce, która ma miednicę w drobnych kawałkach (przejechało po niej auto) będzie chodzić; za co zoperować nogę Mańka, co siedzi pod łóżkiem, a wcześniej był bity i do tego dwa lata spędził w schronisku z kością udową w dwóch kawałkach? Czy Kry odleżyna po operacji się zgoi? Jak długo pożyje kot-karzełek Misio? Co z pęcherzem sparaliżowanego Arysia? I gdzie mam dać małe kotki, które biegają u mnie na podwórku między autami, jeśli je połapię i skąd pożyczyć klatkę- łapkę żeby złapać ich mamę na sterylizację? Itd.... Myslisz, że jak ktoś się zajmuje zwierzętami bezdomnymi, to siedzi w czarnym szalu i płacze? I nie ma prawa popisać, chociażby o przewadze niebieskich kokardek nad różowymi? Kurcze, a ja owszem, zastanawiam się jakie szelki kupić mojej (kalekiej!!!! tak!!!!) Piku, żeby ładniej wyglądała i owszem, wlezę na wątek z linkami do ubranek, bo mam mikropsy i będę je ubierać ładnie, dla swojej frajdy, skoro i tak muszą mieć kubraczki na mróz.... Po równo i kulawego kundla i rasowca ;) Żeby nie było- psy są wybiegane, szczeniak potrenowany i zmęczony. Kra wymasowana. Martens, dlaczego nie mieszkasz bliżej??????? P.S. A moje "wymyślanie rasy" od czasu do czasu, raczej nie ma na celu dowartościowania się, a raczej nieco złośliwe dopieczenie zbyt nadętym posiadaczom "rasowców" ;)
-
Kolejny dowód na to, aby pseudohodowcom mówić NIE!
ulvhedinn replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
Kundelki na wsi, szczególnie te biegające luzem są faktycznie zdrowe, bardzo rzadko mają wady genetyczne, rzadko chorują i są do tego mądre. A dlatego, że wśród tych psów selekcja jest bardzo ostra i- bezwzględna. Słaby padnie z głodu, złapie chorobę, ten, który szybko nie nauczy się czego powinien unikać- zginie- pod kołami, pod kopytem, maszyną rolniczą itd. Zbyt agresywny, czy "ciężki" z charakteru, albo po prostu nie umiejący odczytać intencji ludzi zostanie zatłuczony siekierą, czy łopatą.... Zostają najzaradniejsze, najsilniejsze i najzdrowsze egzemplarze. I jak pisze Martens - nijak się to ma do fabryk pseudorasowców, gdzie mnożone są psy jak popadnie, aby więcej. Wręcz sytuacja jest odwrotna, tu nikt nie prowadzi żadnej selekcji, a do tego - skądś się przecież te nibyrasowce wzięły... Najczęściej po rodzicach (dziadkach) itd którzy nie byli w stanie zaliczyć hodowlanki, z powodu zdrowia, charakteru, lub wad urody.... -
Falko ['] do spłacenia 245 zł!!! Pomóżcie, proszę....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaraz mu zmodyfikuje tekst z pierwszej strony. Foty mogą być ze zlotu, nie mam siły robić nowych. Pierwszy raz chyba kompletnie się poddaję z tym psem, ratunku..... -
Falko ['] do spłacenia 245 zł!!! Pomóżcie, proszę....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Błagam o pomoc..... nie daję rady ze szczeniakiem..... -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Cześć!! Wiecie, a duża popsuła Kręęęęęę!!!!!!!!! Wzięła ją do weterynarza (już umiem to słowo!) i teraz Kra ma bardzo wielką dziurę. Tam gdzie miała małą... I pachnie krwią. Mam ochotę ją polizać, ale duża krzyczy. Duża dostała takie czarne zdjęcie, mówi, ze mojej nogi i powiedziała, że jestem bardzo biedny. No a ja tą noge mam taką długo. Przyzwyczaiłem się. Czasem mnie boli. Trochę. Żubr jest śmieszny, nawet ja warczy i udaje groźnego. Tylko Piku się ciągle z nim bawi, a ja chcę żeby bawiała się ze mną. Tylko ze mną!!!! Nauczyłam się wsiadać do auta, ale jeszcze się trochę boję, wiecie? Nie wiem czego, bo jeździć lubię. Jak jedziemy, to potem jest spacer. I smaczne rzeczy. Raz zjadłem rybę z torby która stała obok. Dobra ryba, tłusta, pachnąca dymem. Duża się śmiała, że jestem hrabia, skoro jem łososia. Co to jest hrabia? Ukradłam z watku zlotowego jeszcze takie fotki Mańka: [img]http://img832.imageshack.us/img832/1746/dsc0468d.jpg[/img] [img]http://img32.imageshack.us/img32/3310/dsc0469s.jpg[/img] -
Jeśli pies lubi węszyć i ma dobry węch to czemu nie? Jedną z metod jest ukrycie pachnącego "właściwie" przedmiotu w zabawce, lub nawonienie ulubionej zabawki psa. Jeżeli pracujesz klikerem- to mozesz klikerem go uczyć. Zapach ma wzbudzać pozytywne emocje i kojarzyć się z nagrodą (smaczek, zabawa itp).
-
Tym razem "tylko" ściągnęła z WYSKOKIEJ szafki zakupy i wyżarła mi chrupki w miodzie..... To jest własnie niewybiegana Kra (szlaban pooperacyjny) - demolka, tornado i armageddon.....
-
Przed chwilą byłam o krok od ubicia własnymi rękami szkodnicy. A moje wrzaski słyszał cały dom, jak mniemam..... Posprzatałam ładnie dzisiaj chatkę, dokończyłam układanie PCV, odkurzyłam, umyłam. Dałam cholerze czyste posłanie - no bo po operacji zmieniam jej codziennie. Poszłam na spacer z kurdupelkami. Wracam po półgodzinie, a w domu- ziemia ZNÓW rozsypana, do tego wylane wiadro wody (brudnej, z mycia wcześniejszego), Kra mokra, posłanie mokre, wszędzie błoto!!!!!!!!!!!!!!!! O*******iłam jak nigdy, w ucho dałam, a pięć minut później przepraszałam....
-
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[img]http://img834.imageshack.us/img834/3290/dsc0120f.jpg[/img] [img]http://img98.imageshack.us/img98/2342/dsc0121x.jpg[/img] [img]http://img827.imageshack.us/img827/4417/dsc0031pl.jpg[/img] [img]http://img832.imageshack.us/img832/6624/dsc0063zr.jpg[/img] -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Przyszło zdjęcie RTG Mania. No, wyglada to niepięknie, ale we wtorek się przejdę po zaufanych ortopedach i zobaczymy. Gdyby łapa nie sprawiał mu problemu to bym optowała za pozostawieniem jej tak jak jest, ale niestety Maniek łapę wygina, odciąża, a co gorsza, dziwnie stawia drugą- przeciążoną łapkę i boje się że z wiekiem może miec problem. Dodatkowo- juz na pewno wiem, że Maniek niedowidzi w ciemnosci, stąd jego lęk przed ciemnymi przestrzeniami, szczególnie otoczonymi krzkami, drzewami itd. Bojek wogóle jest dalej okropny, ale i całuśnik przedni. Bardzo się lubią z Piku i albo on, albo Żubr uskuteczniaja dzikie harce (najczęściej na moim łóżku, łobuzy!), a Pikulec jest szczęśliwa, bo nareszcie ma kompanów do szaleństw :) Piki do tego "dba o Mańka"- iska go , wylizuje.... [img]http://img151.imageshack.us/img151/6278/dsc0096dm.jpg[/img] [img]http://img89.imageshack.us/img89/4030/dsc0049gu.jpg[/img] [img]http://img59.imageshack.us/img59/2491/dsc0110hr.jpg[/img] [img]http://img21.imageshack.us/img21/7407/csc0095.jpg[/img] -
Co do Kry mam coraz większe wątpliwości.... Niezależnie od kołnierza i faktu, że jest drugi dzień po operacji, rozwaliła mi drzwi do drugiego pokoju, fakt, delikatnie- wyrwała tylko dwie listwy. Poza tym zdezelowała doniczkę, posypała co się da ziemią, ukradła kotom żarcie i popsuła suszarkę do prania (taką z prętów).....
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
ulvhedinn replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='HelloKally']A ja dzisiaj dostałam opieprz od jakieogś gościa, że psu daję mięso, bo to było tak, że moja koleżanka zapytała mnie w mięsnym, czemu nie kupuję psu chrupków, a facet stojący za nami w kolejce zrobił mi wywód egzystencjalny, który mniej więcej brzmiał tak " Kto to widział, żeby pies lepiej od człowieka jadł".[/QUOTE] Oj przypomniało mi się ;) Dawno temu z Pałkiem ['] jeździłam na praktyki studenckie. Pałek oczywiście miał swój kocyk, miseczki, żarełko ekstra etc. I pewnego dnia, akurat byliśmy w mieście, w cichlandzie wypatrzyłam super kocyk, dla Pałk oczywiście. W drodze powrotnej dr W. (nasz wykładowca i prowadzący ćwiczenia) westchnął tęsknie "a ja to nie miałem nigdy takiego kocyka", na co koleżanka J. odparła rezolutnie "a, bo to trzeba być jej (znaczy moim) psem". Głębokie zastanowienie na twarzy doktora- bezcenne.... :) -
Niestety jest jeszcze jedno miejsce gdzie bardzo wyraźnie widać dyskryminację kundli - w schronisku... Rasopodobne są duzo bardziej "chodliwe". Kilka razy byłam świadkiem wręcz żenujących scen, kiedy ludzie byli zainteresowani tylko tymi psami które wyglądały na rasowe, w sposób idiotyczny. Przykład: matka z córeczką. Wybrała spaniela. Odmówiono jej , dokładnie wyjaśniając, ze to pies agresywny, ciężki, absolutnie nie do dzieci. Pokazuję jej kundelki, mówię "ten jest z domu", "ten posiedział w klinice, jest spokojny, wesoły, czysty" itd. Nie, ona chce rasowego. Córeczka cicho prosi, mamo weźmy tego kundelka, ale matka nie - przecież jak się pokaże takim czymś... Raz wpadła dziewczyna, wypatrzyła w szczeniakarni psa, i ona chce tego "czipsu", nie obchodziło jej że pies jest po przejściach, niedotykowy. Takich sytuacji niestety było więcej....