-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
Halinów k/W-wy!!DRAMEK...cudny owczar kataloński MA DOM!!!
wanda szostek replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Ale mu dobrze. Pewnie chętnie, by zadomowił się tam już na zawsze. -
Janka - piękna lisiczka MA DOM!!!!!:)) W końcu!;)
wanda szostek replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Martka wpisuj w pierwszym poście na bieżąco wszystkie deklaracje, aby było widoczne ile już jest pieniążków. Zgłosiły przelew: Budrysek 20 zł iwi 10 zł ala 50 zł puchu 20 zł ewatonieja 40 zł zuzikowa 10 zł MvrkurDagur 30 zł halbinka 20 zł giselle4 10 zł ------------------------- Razem 210 zł Obiecały coś wyskrobać i pomóc Sabinka02 Brysio sonikowa -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
wanda szostek replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
A kiedy mała piękność pokaże się nam w tych czerwonych zakupach? -
[quote name='Goś']Wstawiam sobie banerek...chociaż tyle mogę zrobić :-( I proszę Was gorąco zajrzyjcie też tu, bo zaczynam wierzyć, że ten pies jest niewidzialny: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zgorzelec-czy-naprawde-nie-mozesz-mi-pomoc-piekny-spaniel-blaga-o-dt-ds-133413/[/URL] Ja wiem, że to jeden z tych "beznadziejnych przypadków", ale przecież go tak nie zostawimy! :placz: Prawda? Przepraszam za wcięcie się w wątek...[/quote] Dziękuje za wstawienie banerka. Na wątek zajrzę i chociaż podniosę .
-
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
wanda szostek replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
Jak na tą sytuację mogła godzić się Tosia? Jak mogła to akceptować? -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
wanda szostek replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Nagonki by nie było, gdyby Tosia była na wątku i współpracowała . -
*FPR-ZwP* Staruszka Astra - znalazła dom
wanda szostek replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Trzeba maleńkiej szukać domku. Podstawą w ogłoszeniach to dobre zdjęcia, filmiki i dobry tekst. Czekamy więc na zdjęcia i filmiki. -
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
wanda szostek replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='wandula']Chyba nikt nie zapomni kochanej Loli.Tak mi przykro...:-([/quote] Mnie też bardzo przykro. Psy odchodzą. Na wątkach afery i coraz rzadziej można trafić na wątek ze szczęśliwym zakończeniem, gdzie można dalej śledzić losy pieska i mieć poczucie zadowolenia, że brało się w tym udział. -
Puchaty piesek Norek szuka domku stałego.W-wa
wanda szostek replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
[quote name='paros']Ja też nic nie wiem :shake:[/quote] Ja po takiej lekturze: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/niesamowity-psiak-106098/index151.html"]Niesamowity psiak..................[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/puchaty-piesek-pilnie-szuka-dt-zbyt-wiele-przeszedl-w-wa-125730/"]Puchaty piesek pilnie szuka DT.Zbyt wiele przeszedł.W-wa[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/maly-zwykly-kundelek-bez-szans-przezyl-koszmar-teraz-ma-nowy-dom-126731/"]Mały,zwykły kundelek,bez szans,przeżył koszmar!a teraz ma NOWY DOM!![/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f432/nielegalne-schronisko-w-wolce-kozlowskiej-zdjecia-strona-nr-1-a-59642/index67.html#post11952895"]Nielegalne schronisko w Wólce Kozłowskiej. Zdjęcia strona nr.1[/URL] uważam, że niczego się nie dowiecie i próżne są Wasze oczekiwania. Zmarnowany czas i zmarnowane potencjalne szanse na dom innych piesków, którym można było w tym czasie domów szukać. Bardzo to przykre i zniechęcające. -
Anetek przeczytałam wszystkie te wątki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/niesamowity-psiak-106098/index151.html[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/puchaty-piesek-pilnie-szuka-dt-zbyt-wiele-przeszedl-w-wa-125730/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/maly-zwykly-kundelek-bez-szans-przezyl-koszmar-teraz-ma-nowy-dom-126731/[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f432/nielegalne-schronisko-w-wolce-kozlowskiej-zdjecia-strona-nr-1-a-59642/index67.html#post11952895[/url] Jestem w szoku i nie rozumiem jak mogłaś chcieć, abym oddała tam Dajtusię.
-
Wczoraj dojechała do mnie Agusia (powrót z adopcji ponieważ pani skomplikowało się życie). W nocy Agusia i Dajtka zafundowały mi niezłą porcję stresu. Koło 23 wyszłam z psami na nocny spacerek. Wracałyśmy już do domu jak dołączył do nas kawaler, którego czasami spotykamy na nocnych spacerkach. Piesek ma obróżkę i nawet jakąś adresówkę, nie wiem tylko co on w nocy robi sam na ulicy. Już zaganiałam moje cztery panny do klatki, kiedy te dwie zdecydowały się na wspólną wycieczkę z kawalerem. Zanim zamknęłam w domu pozostałe i zeszłam na dół to już piesków nie było. Czy ktoś wie co przeżyłam na myśl o stracie dwóch tymczasowiczek? Chodziłam, szukałam, gwizdałam, wołałam i nic na osiedlu ich nie ma. Poszerzałam więc krąg poszukiwań we wszystkie strony coraz wracając pod blok, czy przypadkiem nie wróciły. Po którymś razie pod blokiem przywitała mnie radośnie Dajtusia zadowolona, że jestem. Wylewności i pisków nie było końca. Była cała po głowę ubłocona. Tak odzyskałam jedną zgubę. Powrót Dajtki i jej wygląd nasunął mi myśl gdzie one mogły polecieć. Jest jedno miejsce w pobliży, gdzie można się tak ubłocić to prace na torach kolejowych. I tam właśnie ku obopólnej radości znalazłam Agusię biegającą z kawalerem. Prawdopodobnie sunie już wracały do domu z dalszej eskapady, bo byłam tam wcześniej, wołałam, ale żadnej nie było. Dzisiaj rano pierwszą czynnością było zmiecenia całej szufli piachu. Po takich przeżyciach późno zasnęłam to i późno wstałam. Muszę teraz obie panny nie spuszczać ze smyczy. Spacerki 2x2 pochłaniają sporo czasu.
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
wanda szostek replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Już się pogubiłam w tym wszystkim. Czy na tych trzech wątkach jest mowa o tym samym schronisku? Czy to chodzi o przytulisko mamy Tosi2? Chyba coś mi się pomieszało i to niemożliwe. Proszę o odpowiedź na te moje pytania, bo może żle się domyślam. -
Wczoraj dojechała do mnie Agusia (powrót z adopcji ponieważ pani skomplikowało się życie). Po wyglądzie suni widać, że było jej tam dobrze. Przybyło jej na wadze i sierść piękna. W nocy Agusia i Dajtka zafundowały mi niezłą porcję stresu. Koło 23 wyszłam z psami na nocny spacerek. Wracałyśmy już do domu jak dołączył do nas kawaler, którego czasami spotykamy na nocnych spacerkach. Piesek ma obróżkę i nawet jakąś adresówkę, nie wiem tylko co on w nocy robi sam na ulicy. Już zaganiałam moje cztery panny do klatki, kiedy te dwie zdecydowały się na wspólną wycieczkę z kawalerem. Zanim zamknęłam w domu pozostałe i zeszłam na dół to już piesków nie było. Czy ktoś wie co przeżyłam na myśl o stracie dwóch tymczasowiczek? Chodziłam, szukałam, gwizdałam, wołałam i nic na osiedlu ich nie ma. Poszerzałam więc krąg poszukiwań we wszystkie strony coraz wracając pod blok, czy przypadkiem nie wróciły. Po którymś razie pod blokiem przywitała mnie radośnie Dajtusia zadowolona, że jestem. Cała po głowę obłocona. Tak odzyskałam jedną zgubę. Powrót Dajtki i jej wygląd nasunął mi myśl gdzie one mogły polecieć. Jest jedno miejsce w pobliży, gdzie można się tak ubłocić to prace na torach kolejowych. I tam właśnie ku obopólnej radości znalazłam Agusię biegającą z kawalerem. Prawdopodobnie sunie już wracały do domu z dalszej eskapady, bo byłam tam wcześniej, wołałam, ale żadnej nie było. Dzisiaj rano pierwszą czynnością było zmiecenia całej szufli piachu. Po takich przeżyciach późno zasnęłam to i późno wstałam. Muszę teraz obie panny nie spuszczać ze smyczy. Spacerki 2x2 pochłaniają sporo czasu.
-
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
wanda szostek replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
Okropne te zdjęcia. Schronisko w Węgrowie było przy tym luksusem a zostało zlikwidowane. Tu pomocy emir potrzeba. Trzeba jej podesłać ten wątek. -
[quote name='gameta']Wandziu, jak tam ?[/quote] Co u spanielki w tej chwili nie wiem. Miałam inne problemy z psami. Jedna sunia, która pojechała z mojej adopcji do domku ma problemy zdrowotne. Wczoraj dojechała do mnie Agusia (powrót z adopcji ponieważ pani skomplikowało się życie). Po wyglądzie suni widać, że było jej tam dobrze. Przybyło jej na wadze i sierść piękna. W nocy Agusia i Dajtka zafundowały mi niezłą porcję stresu. Koło 23 wyszłam z psami na nocny spacerek. Wracałyśmy już do domu jak dołączył do nas kawaler, którego czasami spotykamy na nocnych spacerkach. Piesek ma obróżkę i nawet jakąś adresówkę, nie wiem tylko co on w nocy robi sam na ulicy. Już zaganiałam moje cztery panny do klatki, kiedy te dwie zdecydowały się na wspólną wycieczkę z kawalerem. Zanim zamknęłam w domu pozostałe i zeszłam na dół to już piesków nie było. Czy ktoś wie co przeżyłam na myśl o stracie dwóch tymczasowiczek? Chodziłam, szukałam, gwizdałam, wołałam i nic na osiedlu ich nie ma. Poszerzałam więc krąg poszukiwań we wszystkie strony coraz wracając pod blok, czy przypadkiem nie wróciły. Po którymś razie pod blokiem przywitała mnie radośnie Dajtusia zadowolona, że jestem. Cała po głowę obłocona. Tak odzyskałam jedną zgubę. Powrót Dajtki i jej wygląd nasunął mi myśl gdzie one mogły polecieć. Jest jedno miejsce w pobliży, gdzie można się tak ubłocić to prace na torach kolejowych. I tam właśnie ku obopólnej radości znalazłam Agusię biegającą z kawalerem. Prawdopodobnie sunie już wracały do domu z dalszej eskapady, bo byłam tam wcześniej, wołałam, ale żadnej nie było. Dzisiaj rano pierwszą czynnością było zmiecenia całej szufli piachu. Po takich przeżyciach późno zasnęłam to i późno wstałam. Muszę teraz obie panny nie spuszczać ze smyczy. Spacerki 2x2 pochłaniają sporo czasu. Mój komputer zastrajkował, jest pewien rodzaj pokuty za grzechy. Mogę otworzyć tylko jedna stronę Mozilli. Wprawdzie na niej mogę otworzyć kilka strom np wątków, ale aktywny jest tylko ostatni. Po jego zamknięciu znowu aktywny jest ostatni. Strasznie to spowalnia i utrudnia pracę. Dzisiaj sprawdzałam dom dla dwóch rottków Lulki. Przyjadą do Siedlec w sobotę. No i prawie sprawozdanie z dnia złożyłam. [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][URL="http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/index.php"] [/URL][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Saphira']Ja też zerknęłam i nie wszystko rozumiem? Dlaczego agresywna i skąd przekonanie, że kłopotliwa ? Ja mam na tymczasie Dianke też nie do wyadoptowania, ale o rasowce to pytają często. Dajcie ogłoszenie w lokalnej gazecie.[/quote] Ja nie jestem ekspertem, ale dla mnie ona raczej jest mixem.
-
[quote name='Asia & Ginger']Wstawiłam info o suni do tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/sunia-rasy-mysliwskiej-131885/index8.html#post11940841[/URL][/quote] Ginger wybacz , ale ja unikam myśliwych jak zarazy. Psa za nic bym żadnemu nie dała. Mam same niedobre doświadczenia 1. Piesek mojej starszej sąsiadki trafił do schroniska do Ostrowi. Od nas nie ma tam dojazdu i jednocześnie powrotu i do schroniska jest tam spory kawał drogi. Sąsiad myśliwy garażuje u tej sąsiadki, na podwórku (domek jednorodzinny). Oprócz niego samochody mają córka i syn. Pytam więc jego w dobrej wierze czy ktoś z nich nie jedzie w tamtą stronę , bo nie ma jak odebrać pieska (pies już stary i ślepy na jedno oko) i oto słyszę odpowiedź "poco odbierać, przecież on ma dom spokojnej starości". Od tego momentu nie rozmawiam z nim - tylko oficjalnie. 2.Miał kiedyś sunie jagteriera pokrył, jej się pozbył a młodą sobie zostawił. Nie powiecie mi chyba, że oddał ja do adopcji 3. Ogłaszałam mix terierka ze schroniska w Ostrowi. Miałam bardzo dużo telefonów i chętnych. A kto dzwonił - myśliwi, bo maja suczki i szukają towarzystwa. Dopytywań było o wszystko łącznie z ogonkiem. Sprawdzanie na ile się nada. Byli tez tacy którzy o rozmnażaniu nie mówili, ale jak zapytałam co stanie sie z pieskiem gdyby okazało się, że mysliwy z niego marny to była jedna odpowiedź - oddam komuś. Komu? Oczywiście na wieś a na wsi pies stoi na łańcuchu. Na wsiach jest sporo piesków myśliwskich albo oddanych albo przygarniętych, bo pies się przybłąkał no a noże uda się z nim coś upolować więc niech stoi . 4. Mam dzięki Bogu w sporej od siebie odległości sąsiada u którego myśliwi urzędują jak przyjeżdżają. Sąsiad ma w tej chwili osiem czy nawet więcej psów (to psy i suki z rozmnożenia miedzy sobą) Suki się szczenią regularnie, te szczeniaki które nie znajdą chętnego potem znikają - prawdopodobnie ...... 5. Mój piesek pinczerkowaty uciekł do lasu na randkę z suczka sąsiada i oboje nie wrócili. Myślę, że psy suki, jeszcze w cieczce by nie zagryzły. Mąż szukał po okolicznych wsiach. Psy przepadły. Chyba starczy
-
Przecież w Krakowie jest sporo ciotek. Czy do którejś pisałaś? Podaję jak leci: arnika wizyty adop.[B][B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black] GG: 4564080 [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/B][B][B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black]kom. 507 77 69 67 [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/B] karusiap [B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][B]gg: 7552503[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][B]tel.kom: 507058628[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] mar.gajko [B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][B]tel. 663 36 11 17[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] kiwi wizyty adop [B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][B]tel.kom. 504 783 417 [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][B]GG: 3103323 zawsze niewidoczna[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] perfi wizyty adop. [FONT=Arial][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black]gg 1609717 [/COLOR][/SIZE][/FONT][EMAIL="[email protected]"][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][email protected][/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL][/FONT] weszka wizyty adop. [EMAIL="[email protected]"][SIZE=1][email protected][/SIZE][/EMAIL] [SIZE=1]gg 2160974[/SIZE] camara wizyty adop. [SIZE=1][FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black]telefon: 602-422-576[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/FONT][/SIZE] [SIZE=1][FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000][EMAIL="[email protected]"][FONT=Arial][SIZE=1][COLOR=black][email protected][/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL][/COLOR][/FONT][/SIZE] Ela_and_Krzyś wizyty adop. [COLOR=#008000][FONT=Tahoma][SIZE=1]Krzys tel. 606-231-201 (Ela - kom. służbowa )[/SIZE][/FONT][/COLOR][EMAIL="[email protected]"][FONT=Tahoma][SIZE=1][COLOR=#000080][email protected][/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL][COLOR=#ff0000][SIZE=1][FONT=Tahoma] / [/FONT][/SIZE][/COLOR][EMAIL="[email protected]"][FONT=Tahoma][SIZE=1][COLOR=#000080][email protected][/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL] sugar wizyty adop. [COLOR=#0000ff][SIZE=1][FONT=Tahoma][COLOR=black]1609670 gg [/COLOR][/FONT][/SIZE][EMAIL="[email protected]"][FONT=Tahoma][SIZE=1][COLOR=black][email protected][/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL][/COLOR] No chyba znajdziesz kogoś do wizyty adopcyjnej. Przygotuj do wizyty dokładne informacje o suni bo nikt nie ma czasu czytać teraz wątku. No proszę ja tu pracowałam wyszukując a Ty już się wpisałaś.
-
[quote name='gallegro']A ja pozwolę sobie na małą dygresję... Moim zdaniem, Wandzia już od dłuższego czasu "robi bokami". Nie dość, że w perspektywie ma powrót Agi z nieudanej adopcji, to jeszcze "nieadopcyjną" Dajtusię w DT. Spanielka jest równie trudnym przypadkiem, dlatego wymaga wiele pracy i poświęcenia. Jeśli chodzi o wspomniane deklaracje wpłat, wszyscy dobrze wiemy jak z tym bywa. Nikt nie zagwarantuje, że wszyscy którzy się zobowiążą, będą partycypować w kosztach (przyczyn może być wiele). Może znajdzie się jakiś wielbiciel rasy, lub inna "niedopsiona" ciotka, która zaopiekuje się sunią. >Wandziu, przepraszam za tą osobistą "wycieczkę" na wątku, ale moim skromnym zdaniem, Twoja propozycja niewiele ma wspólnego ze zdrowym rozsądkiem... Jeszcze raz przepraszam za śmiałość...[/quote] Nie masz Tomku za co przepraszać. W tym co piszesz jest przecież prawda. Miałam już dobrą zaprawę i przerobiłam to wszystko z Dajtusią i zdaję sobie sprawę z ogromu pracy i kłopotów jakie może przysporzyć sunia. A może sobie nie zdaję. Może mnie te kłopoty przerosną. Chętnie więc powitam niedopsioną ciotkę, która się zechce podjąć tego wyzwania. Szczególnie, że psich zębów się bardzo boję a nie zawsze będzie do pomocy niejaki wujek gallegro i koc pod ręką. Boję się też tych jej zapędów niszczycielskich. Dajtusia dała mi tu dobrze w kość, z relacji właścicieli podejrzewam jednak, że to było nic w porównaniu z możliwościami tej małej. Sprzątanie po piesku do relaksu zaliczyć nie można, ale tego chyba będzie mniej jak po siódemce szczeniaków. Praca to jedno, ale za żadne skarby nie chcę następnego psa na utrzymaniu. Nie mogę dopuścić, żeby chęć niesienia pieskom pomocy ograniczyła możliwości zadbania o moje własne stado, albo żeby pieski mnie zjadły. Nie chcę stać się drugą Willas. Propozycję swoja przedstawiłam, bo bardzo szkoda mi suni, która na pomoc czeka od jesieni a żadnej nadziei na DT inne nie widzę.
-
*FPR-ZwP* Staruszka Astra - znalazła dom
wanda szostek replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Ileż takich biedulek po schroniskach i jak im wszystkim pomóc.