Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. " Teraz ważne jest, aby śmierć tych biednych psiaków mogła być szansą do uratowania tych, którym grozi podobny los. " Ten człowiek dopuścił się zbrodni. W sposób niezwykle okrutny i wyrachowany zamordował swoje psy. Zrobił to na zimno, zacierając ślady. To nie impuls, nie emocje nim kierowały. Tak postępują ludzie patologiczni. Takie przypadki powinny być publicznie nagłaśniane i przez społeczeństwo mocno potępione. Obserwuję, że dla wielu ludzi jest to sprawa małej wagi. Co to pies - ludzie giną, dzieci są głodne. Zwierzę? To nie warte jest zachodu. Tyle psów się pałęta. To wręcz niemoralne robić z tego aferę. Ilu ludzi właśnie tak rozumuje? Trzeba to zmieniać. Potrzeba więc wszelkie przejawy okrucieństwa systematycznie nagłaśniać, piętnować i tam gdzie się dakarać. Jeżeli udałoby się jego namierzyć - powinien odpowiadać przed sądem i dostać dożywotni zakaz posiadania w swoim otoczeniu zwierząt. To jest sprawa wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny. Jeżeli myślicie tak jak ja, to zastanówmy się, ułóżmy plan i zacznijmy działać. Kto jak kto, ale dogomaniacy udowodnili. wielokrotnie, że działać potrafią błyskawicznie i ze skutkiem.
  2. [quote name='Ewkaa']A ja bym chciała podziękować naszym wolontariuszom, a kilku z nich jest także na dogomanii... Dziekuję że są, że pracują na ile sił im starcza, ze zbierają psie gówna, że noszą na rękach kalekiego pieska i kilka bid po operacjach, że przemywają im rany i pomagają w opatrunkach.. że pomagają nam w karmieniu, że wyprowadzają na spacer nie 3-4 psy ale 20.. zawsze to coś.... Ze w wielkich miskach przywoża z domu "domowe jedzenie' dla psów.... Schronisko ożywia się dzięki wolontariuszom bo w tyg pracownicy mają wiele pracy i nie kazdy ma czas żeby siedziec i głaskac danego pieska,a do tego wolontariusze też sa potrzebni... bo już kilka dzikusów oswoili. Podpisuję się pod tym całą sobą. Można byłoby jeszcze wiele wyliczać. Po to żeby poznać pracę wolontariuszy trzeba prześledzić wiele wątków tak jak ja to robię. Dzięki temu poznaję schroniska i ich potrzeby. Otwierają mi się oczy na sprawy, których nie dostrzegałam. Płaczę nieraz ze szczęścia jeżeli dzięki Wam jakiemuś nieszczęściu los się odmieni. Cieszę się, że chociaż nie osobiście, ale miałam możność poznać wielu wspaniałych ludzi. Ten wątek śledziłam też od początku. Było w nim sporo niepotrzebnych emocji, a wszystko z braku wzajemnego zrozumienia. Nie był to jednak czas stracony na samą przepychankę bo doszliśmy do wniosku, że wszystkim nam chodzi o to samo i nikt nikogo nie chciał obrazić. Było kilka odpowiedzi pod którymi się podpisuję między innymi Arka zwróciła uwagę na kilka ważnych spraw. Coś mi się jeszcze nasunęło o czym chcę napisać. Kiedyś uświadomił mi pewną ważną prawdę życiową mój pracownik. Często jej nie zauważamy. Powiedział mi on tak "pani to tylko opierdala i opierdala a nie widzi jak zrobię dobrze". To była lekcja, którą zapamiętałam na całe życie. Zrozumiałam, że równie ważne a nawet ważniejsze jest dostrzeganie rzeczy dobrych, nawet tych mało ważnych naszym zdaniem , bo one uskrzydlają i motywują do jeszcze lepszej pracy. To w tym wątku też było widoczne.Jak dodać skrzydeł pracownikom schronisk? Czy istnieje jakiś ranking schronisk? Czy można byłoby gdzieś przedstawiać takich pracowników, których podziwiacie za ich pracę i poświęcenie?
  3. [quote name='nikit1']To może i ja; Czy jesteście zainteresowani takim tematem: Brat mojego znajomego ma pod Białymstokiem firmę produkującą smalec. Mają dużo odpadów (m.in. skwarki) i chętnie oddadzą to dla potrzebującego schroniska dla zwierząt. Potrzebny jest tylko transport.[/quote] Może przesłać tą wiadomość do wszystkich schronisk znajdujących się w tamtym kierunku. Ta informacja powinna dotrzeć do wolontariuszy. Czy są gdzieś namiary na wolontariuszy ? W schronisku węgrowskim są problemy. Podobno w Ostrowiu Mazowieckim też pomoc by się przydała Jest karma i są potrzeby. Trzeba to wykorzystać dla dobra psiaków Żeby ta informacja nie umknęła uwadze
  4. [quote name='jogi']Berni jesli piesek jest mały to możesz go wsadzić do torby transportowej, ale bo takiej zwykłej sportowej. Ja kilka razy w życiu jechałam z obcymi psami pociagiem i udalo się. Pies to nie kot, można powiedziec że psy zachowują się bardziej racjonalnie. Ni i jeśli to jest jak już pisałam mały piesek, to dasz sobie spokojnie radę. Trzymam kciuki. Maluchowi trzeba pomóc[/quote] Ja bym nie radziła. To jest ryzyko. Szczeniak może by spokojnie cicho przespał, ale z dorosłym może być kłopot. Pies w podróży musi mieć świadectwo szczepienia no i zwykłe wyposażemie. O tym psie nic nie wiadomo czy był szczepiony, a nie wiem czy teraz można go zaszczepić. To może się skończyć mandatem, a może nie tylko. Może ogłoszenie w wątku transportowym i okaże się, Ze ktoś na tą trasę jedzie i może go przywieźć od koleżanki. Ile to godzin jazdy?
  5. [quote name='badman2503']Mówi sie ze ten uczciwy jest biedny. To że nie place podatku za psa nieoznacza ze jestem nieuczciwy. Są sytuacje w zyciu w których nawet swięty musi stanąć na bakier z prawem. Takie są czasy. [B] Płaciłbym podatek, gdybym widizał efekty wydatkowania tych pieniędzy.Jak na arzie takowych brak, więc będe sie zapierał rękoma i noagi by tego podatku nie placić. [/B][/quote]Myślę, że pisząc[B] "gdybym widział efekty wydatkowania tych pieniędzy" [/B]masz na myśli "gdyby były one i to w całości przeznaczone na potrzeby oraz polepszenie życia zwierząt i nie tylko bezdomnych. Jakby to było dobrze, gdyby podatki od psów ponad limit z gospodarstw wiejskich szły np. na ich sterylizację lub kastrację (o ile mniej byłoby psich tragedii również na forum) Gdyby te pieniądze z naszych podatków .......... długo można by tak snuć ten wątek . Ja płacę podatek, ale zawsze wtedy jestem wściekła bo czuję sie okradana. :snipersm: :oops: :angryy: Tak sie właśnie czuję.
  6. [quote name='coztego']A robiliście sekcję, zeby sprawdzić co było rzeczywistą przyczyną smierci suczki? Nie chce mi się wierzyć, ze 2 miesiące po zabiegu wystąpiły takie komplikacje... :roll:[/QUOTE] Z przykrością stwierdzam, że nie. Wprawdzie o tym myślałam, ale doszłam do wniosku, że: - to nie zmieni sytuacji, bo psa nikt nie wskrzesi - jeżeli zabieg był źle przeprowadzony i tak nic nie zyskam (dla wielu kundelek to mała strata) -mam ograniczone możliwości finansowe (wydatek jak dla mnie spory,a kto mi zagwarantuje,że usłyszę prawdziwą odpowiedź)
  7. „A jeśli suka nie jest hodowlana, to znam jeszcze jeden (niezawodny w 100%) sposób - sterylka.” Cztery lata temu przygarnęłam porzuconego w lesie małego szczeniaczka (suczkę). W wieku około sześciu miesięcy miała pierwszą cieczkę. Psy rozebrały mi część szopy, aby dostać się na siedlisko i do niej. Tak dorobiłam się drugiego psa . Za pół roku następna cieczka. Pilnowałam suki jak oka w głowie. Suka starsza, mądrzejsza- moment nieuwagi- uciekła przez płot i w konsekwencji trzeci pies w domu. Poszłam po rozum do głowy i zdecydowałam się na sterylizację. Po zabiegu wszystko szybko się wygoiło i byłam zadowolona, że problem definitywnie załatwiony. Dwa miesiące później wróciłam późno (około 23.00) do domu, a suczka mnie nie wita przy bramie. Zaniepokoiłam się. Suczka stała w pewnej odległości od psów, była spięta i widać było, że bardzo cierpi. Podejrzewałam, że może ktoś ją struł. Raniutko pędem do weterynarza z postanowieniem, że jeżeli to trucizna i nie ma ratunku to niech psa uśpi, aby tak się nie męczył. Weterynarz suczki nie uśpił. Stwierdził, że mogą to być zrosty po zabiegu. Dał zastrzyk rozkurczowy, drugi do domu, żeby dać za kilka godzin samemu. Po drugim zastrzyku suczka zdechła mężowi na rękach. Nigdy nie wybaczę temu weterynarzowi, że pozwolił jej jeszcze tyle cierpieć. Chociaż jestem za sterylizacją, aby zmniejszyć ilość niechcianych i maltretowanych psów drugi raz nie chciałabym tego przeżywać i bałabym się podjąć decyzję o sterylizacji. Powiecie, że to był przypadek, że miałam pecha, bo tyle sterylizacji kończy się dobrze i ja to wiem. Lęk jednak pozostał i jeżeli kiedyś brałabym psa to tylko sukę ze schroniska i już wysterylizowaną.
×
×
  • Create New...