Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. [quote name='wanda szostek'] Wracając do spanielki . Nazywa się Figa . Wiek właściwie nie jest znany, trzeba będzie sprawdzić u weta. Podobno w domu w mieście była jakieś dwa lata. Państwo chcieli jej się pozbyć, bo załatwiała się w domu, niszczyła wszystko wyrywała kafelki i po powrocie z pracy zastawali demolkę. Syn tych obecnych państwa zabrał ją z tego domu, bo jak stwierdził tamci chcieli ją już wywieźć do lasu. U nich sunia jest już trzy lata i siedzi cały czas w oborze. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi. Wylewna w uczuciach co będzie widać na fotkach. Żywiołowa, jak wypadła z obory to jak perszing , nie można jej było cyknąć fotki tak parła do przodu. Znała wszystkie dziury przez które nam znikała, aby po czasie wpadać jak błyskawica z powrotem na podwórko. Jest bardzo ładna i do tego jeszcze bardziej chuda. Żebra, kręgi wszystko pod ręką się czuje. Potrzebna będzie nad nią duża praca i pewnie dłuższa. W tej chwili szukanie domu odpada a zabrać by się ją przydało jak najszybciej. Sprawdzić u weta dlaczego taka zamorzona, może to tasiemiec i coś jeszcze na dokładkę. Trzeba ją nauczyć wszystkiego. Z wypowiedzi syna Pani, może też ugryźć. Zdjęcia pewnie będą wieczorem.[/quote] Przypominam , że ta biedula czeka na naszą pomoc.
  2. [quote name='emilia2280']To co robimy? Moze Wanda porobi zdjécia suczki na poczátek, bo nie wiem czy jest já gdzie zabierac narazie :shake: Moze jak bédá deklaracje to umiescimy já w hoteliku, choc na poczátek, zeby sprawdzic (najwazniejsze), czy nie ma cocker rage. Bez tego mozna dac psu szansé- po wykluczeniu problemu psychicznego (niestety, nieuleczalnego). Na poczátek zadeklarujé 50zl miesiécznie.[/quote] Wybacz, ale co to jest cooker rage. Jakie są objawy ?
  3. [quote name='Jagoda1']Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki!!![/quote] Siedzę i cały czas o tym domku myślę. Dziewczyna super, swojego psa tam z zamkniętymi oczymi bym dała. Do godz 15 psy będą same, bo chłopcy w szkole a mama w pracy. Chłopcy chyba w trzeciej klasie, ale od urodzenia z psami chowani.Myślę tylko jak to wyjdzie bo Dajtka taka do obcych nieufna. Na plus jest obecność drugiego pieska i teren wokół domu ogrodzony.Tak, że z wypuszczeniem nie będzie kłopotu. Nie trzeba będzie smyczy na razie zakładać. Jeżeli gdzieś miałaby pójść to widzę to jako wielką szansę. Chyba do tej niedzieli zawału dostanę. Tak mi na tym domku zależy. Miałyśmy się spotkać jutro, ale sama przełożyłam to na niedzielę, że będę się lepiej czuła i będzie więcej czasu. Dajtka, Dajtka nie daj plamy. To wspaniały domek. A odnośnie pana, to teraz widać jak bardzo był zainteresowany i tylko należy dziękować, że Dajtka tam nie poszła . Nie wszystko co się świeci jest złotem. Adopcja to decyzja o życiu psa i tutaj trzeba maksimum ostrożności i sceptycyzmu
  4. [quote name='zuzka']I następna biedula której trzeba szybko pomóc :shake:[/quote] Chyba już się do tego przyzwyczaiłyście. Nie zauważyłam u Was zastoju w interesie Ciapuś kiedy wznawiasz bazarek. Moja obróżka ciut za szeroka dla małej pewnie ta druga byłaby lepsza.
  5. Weta nie ma czyli z łapką nic nie zrobione?
  6. Czy te Ciotki niedowidzą, że sunia bardzo potrzebuje pomocy?
  7. Często ogłaszam psy i jeżeli chodzi o onki to wskazana jest duża ostrożność Jak oferty to kojec albo rozmnarzacz Czy ten hotel jest drogi? Ile za niego płacicie?
  8. [quote name='evita.']Kostuś wczoraj na spacerze obsikał radiowóz :cool1: :evil_lol:[/quote] A co on tak negatywnie do władzy nastawiony?
  9. Jest dla Dajtusi szansa na domek w Siedlcach. W domu jest już dwuletnia suczka i Dajtusia byłaby drugim pieskiem. Jestem umówiona na niedzielę na zapoznanie suczek. Kto może to proszę mocno ściskać kciuki i wzdychać do Nieba o pomoc. Lepszego domu nie można by sobie wyobrazić. Panią znam od dziecka. Zawsze miała przygarnięte przybłędy po dwie, trzy. Codziennie chodziła z nimi na długie spacery nawet z dwójką swoich bliźniaków w wózku. Ja nie mam słów uznania dla tej młodej osoby. Dajtka mieszkałaby w domu jednorodzinnym , ogrodzonym i dobrze zabezpieczonym. Zabezpieczenie ma chronić małego psa przed samowolnym opuszczeniem terenu. Tutaj jestem na 1000% pewna, że sunia będzie miała zapewnioną wspaniałą opiekę, dużo miłości i leczenie do końca swoich dni. Wolałabym, aby poszła tam Dajtusia z racji swoich problemów. Jeżeli jednak nie Dajtusia to może pójdzie Agusia. Oby jednak Dajtusia to byłoby wielkie szczęście dla niej i dla mnie bo byłabym spokojna o jej bezpieczeństwo.
  10. [quote name='monia3a']Trzymam kciuki za odnalezienie właściciela. Piękna sunieczka :loveu:[/quote] Dołączam i tez trzymam. Jakie są plany? Mogę zrobić jej ogłoszenia, tylko potrzebne informacje.
  11. Biedulek. Trzeba go szybko ostrzyc. Pomoc pilnie potrzebna.
  12. Piękny pies. Czy dać mu ogłoszenia? Jeżeli tak to poproszę o kontakt na któryś komunikator. Najlepiej na Skypa.
  13. Jest bardzo chuda. Musiała się chyba długo błąkać
  14. No i jak wygląda sytuacja. Ja pomóc nie mogę. Siedzę w Siedlcach, ale mogę spytać męża czy nie wziąłby na płatne DT.
  15. [quote name='Lidek']witam was wszystkie serdecznie :] miałam okazję poznać Dajtusię, kiedy byłam z wizytą u pani Wandy i musze powiedzieć, ze sunia naprawdę potrzebuje bardzo odpowiedzialnego domku, któremu niestraszne będzie to, że pies będzie unikał głaskania, reagował szczekaniem i ucieczką na próbę zbliżenia. Psinka jest naprawdę bardzo nieufna.[/quote] Miło Cię Lidko widzieć. Weszłam dzisiaj na pocztę . Brak kontaktu od Pana niby zainteresowanego Dajtusią. Dla mnie to jest niepoważne zachowanie. Pan wyraźnie uznał, że nie jestem partnerem do rozmowy. Nie wiem jak można adoptowac psa nie rozmawiając z jego opiekunem. To nie wymaga komentarza. Szukam więc dalej domu dla Dajtusi odpowiedzialnego, który wykaże odpowiednie zainteresowanie i determinację w adopcji i przejdzie pomyślnie wizytę przed adopcyjną.
  16. Już jak Lidka ją przywiozła to rozmawiałyśmy, że mimo obróżki sunia się porządnie drapie. To szorowanie po śniegu, też było jednoznaczne. Coś jej dolega. Pogadajcie z wetem, co on o tym myśli. Skórę pobiżnie wtedy sprawdziłam i niby nic nie zwróciło mojej uwagi.
  17. Wczoraj zadzwoniła Pani. Źle się czuję. ale weszłam na wątek , aby podnieść i napisać, że pewnie jutro Agusia do mnie przyjedzie.
  18. Cieszę się halbinko, że udało się małą uratować. Teraz tylko domek. A u mnie z adopcjami tylko problemy. Dzisiaj jestem w wielkim dole.
  19. Dzięki Jotka Prześlę Ci tak jak rozmawiałyśmy informacje o suni oraz mam taką ankietę do kontroli przed adopcyjnej to też prześlę. Jeżeli chodzi o wychodzenie na dwór to na pewno na początku będą problemy. Sunia obcym nie ufa i nawet na moich domowników jak się pojawią szczeka i chowa się. Potrafi tez warczeć. Pewnie pan będzie musiał ja łapać na siłę i wyprowadzać.
  20. Śliczna sunia, ale co w życiu użyła? Trzy lata zamknięta w oborze. No i strasznie chuda.
  21. [SIZE=3]Czy ktoś pomoże szukać domku Agusi. Kiedy ona wreszcie będzie szczęśliwa?[/SIZE]
×
×
  • Create New...