Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. [quote name='gonia66']No kakadu..ale coś bedziesz musiala mowic przeciez..przeciez jesli ktos zadzwoni- to pierwsze co zrobi to zapyta o psa...i co powiesz..ze nie wiesz???a jesli ten ktos bedzie chcial zobaczyc psa??o mu odpowiesz..ze to niemozliwe??przeciez w takim razie adopcja psa jest po prostu NIEREALNA I NIEMOZLIWA!!!:-(:-(:-(:-(Pomijam oczywiscie juz fakt poszukian domku w okolicach W-wy..to juz jest kompleta paranoja...nic wiecej...czy naprawde nie mozesz zrobic wszystkiego aby wejsc do tego przytuliska i dowiedziec sie o Milku jak najwiecej..sama z nim pospacerowac...a juz najpeiej zabrac go stamtad na tymczas...???Inaczej nie ma szans..naparwde...szkoda Waszego czasu i pieniedzy..moze i nie wielkich, ale oddajac te niewielkie kwoty na rzecz innego psa- tenze inny moze grzac doopeczke w DT platnym albo hoteliku.... Tylko nie zrozum mnie źle..nie chodzi mi o to zeby zostawic Milka....jak widzisz ja nie mam na to sil zeby go zostawic...ale zaczac dzialac zupelnie inaczej....bo w ta strone...w ktora ja szlam niedawno, a teraz Ty idziesz...Milek nie ma szans na dojscie gdziekolwiek....:placz::placz::placz:[/quote] Święta racja a do tego człowiek sam wychodzi na niepoważnego . Tym samym łatkę taką przypina się wszystkim ogłaszającym psy z Dogo. Wyrabiamy sobie złą opinię.
  2. [quote name='ciapuś']Zuzka jesteś pewna ?????????dasz rade z 4 psami?????? Jeśli tak to zaczynamy zbierać na DT i dobra karmę dla chudzielca[/quote] No i proszę jak werwy nabrałaś i z dołka wyskoczyłaś.
  3. [quote name='zuzka']Ciapuś wychodź z doła i działaj :mad: może go do mnie?[/quote] No to teraz z doła wyjdziesz a ja dalej siedzę. Terapia potrzebna
  4. Zrozumiałam, że sunia ma dom w Trójmieście. Tam nie ma problemów ze sprawdzeniem domu. Są stare Dogomaniaczki takie jak Irma, Brązowa i nie tylko. Dom prześwietlą, bo mają w tym duże doświadczenie.
  5. [quote name='ciapuś']Siedzę od rana i kombinuje gdzie wyciągnąć Kudłatka. Ta bezsilność mnie dobija zwłaszcza jak wiem że wystarczy strzyżenie i kąpiel a po psa ustawi się kolejka chętnych. Jakie życie jest okrutne a ludzie bez wyobraźni :placz: czy tak trudno dostrzec w nim wspaniałego ,mądrego i ŚLICZNEGO psa. Mam doła :angryy:[/quote] To już dwie mamy doła. Myślę, że na Dogo więcej zdołowanych by się znalazło. Przydałby się nam jakiś wątek dla zdołowanych i grupowa terapia z psychologiem. Z tą kolejką po psy to różnie bywa. Może jakaś zbiórka na hotelik jak jesteś pewna, że szybko dom się znajdzie
  6. U mnie juz przy Lidce zaczęła się drapać i to tak, że zwróciłam na to uwagę. Nawet rozmawiałyśmy, że drapie się a obróżkę przeciwpchelna ma. Do tego dochodzi sprawa biegunki. Lidka zasygnalizowała mi, że miała z tym kłopot i mała nie dała jej spać. Na wieczornym spacerku zwróciłam uwagę, że kilka razy robiła kupkę, ale noc przespałyśmy. Kupiłam pani smektrę i zostawiłam 4 saszetki. Jednak po ich zużyciu i jeszcze węgla ta biegunka się utrzymywała. Nie wiem jak teraz bo kilka dni nie mam wiadomości Z informacji od pani: Lili śpi na wersalce, biega luzem bez smyczy, prosi na dwór nie brudzi. Ma zdjęte szwy i jest odrobaczona. Pani próbuje przyzwyczaić ja do kota tylko nie wie czy coś z tego wyjdzie. Jest wykąpana i dostała kropelki od pcheł, ale wraz się bardzo drapie i gryzie skórę. Gryzie się po pazurkach, po udach i po brzuszku . Z wiadomości z 7.03 zmian skórnych nie widać, ale bardzo się gryzie i odkąd jest u pani ma rozwolnienie (smektra i węgiel nie pomogły)
  7. Mam nadzieję, że ma. Umówiłam się, że jak tylko Aga przyjedzie do mnie to dam znać. Fakt, że tam były zawsze nieduże pieski. Mówiłam, że Aga jest taka pinczerkowata i na wyższych nóżkach. Dajtka jest naprawdę trudnym pieskiem. Ona potrafi i mnie się bać i uciekać, czyli nie jest to tak zaufanie do końca. Do ludzi, psów czuje lęk. Ochota na kontakt jest, ale coś ja paraliżuje. Nie wiem czy dobrze robię, ale ostatnio wpadłam na pomysł i żeby nie miała ochoty na niszczenie w domu, kupuję nóżkę świńską i dostaje ją do opędzlowania. Jak daję jej to muszę i swoim. Mimi nie bardzo się w to angażuje, ale Toja jest pierwsza w kolejce. Zajęcie było na cały dzień i zostało jeszcze na dziś. Tojka nawet na spacer z tą noga chciała iść, coby jej nie zniknęła. Wyobraźcie sobie moją małą Tojcie z tą nogą w mordce. No i moja rozpacz. Ta maleńka Tojcia waży 6.900, przecież ona mi zawału dostanie. Mimi jej mam 6.100.
  8. Pomoc potrzebna jest pilnie a nie widzę żadnego w tym kierunku światełka. Szkoda mi suni i chciałabym jej jakoś pomóc. Finansowo nie jestem w stanie. Dotąd brałam na DT bez żadnego wsparcia. W tym roku prosiłam o wsparcie w karmie Tosię2 jak zdecydowałam się pomóc Dajtusi. Obietnica była , ale sunia już 7 miesięcy u mnie i widoków na adopcję brak no a jeszcze karma nie dojechała:mad: Z tych DT nazbierało mi się piesków 7. Pięć już stało sie psami naszymi. Dwa czekają na domy a w ogłoszeniach cisza. Dlatego mogę rozważyć wzięcie jej na DT, ale na warunkach płatnych. Muszę się liczyć z tym, że sunia nie będzie szybko gotowa do adopcji. Dołożyć mogę swoją opiekę, siły, pracę, czas i wszelkie kłopoty związane z socjalizacją suni. Jak nie ma innych możliwości to tyle mogę zrobić ja. Na pewno sunia jest nie szczepiona, nie odrobaczana i weta nie widziała. Jest bardzo wychudzona (to moje zdanie) trzeba będzie sprawdzic dlaczego. No i sterylizacja konieczna. Potrzebne są deklaracje stałych wpłat na sunię do czasu, jak znajdzie stały odpowiedni dom, albo powierzamy ją opiece opacznosci licząc, że jakos to będzie.
  9. Miałam wiadomość od pani. Spanielkę trzeba zabierać jak mamy ją uratować. Mają ją tam gdzieś oddać dalej znajomym na wieś i może wylądować nie w oborze a na łańcuchu.
  10. [quote name='Franca81']Ja tak na szybko wkleję z wikipedii: [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cocker_spaniel_angielski"]Cocker spaniel angielski - Wikipedia, wolna encyklopedia[/URL][/quote] Chętnie jeszcze coś poczytam. Pewnie ona na wsi to kury dusi i kotu nie popuści . No i ciągoty mogą mieć do ucieczek do lasu
  11. [quote name='koss']GOOPS- podaj nr. konta -wysle na tę smycz( wczoraj dostałam zaległa kasę za zlecenia) -ale obiecaj, ze zastosujesz metodę Wandy[B]...proszę[/B][/quote] Jeżeli zakup to tylko Flexi taśma. Jest mocna i posłuży kilka lat. Polecam też zakup na największą wagę, bo wtedy można ją wykorzystywać dla psów różnej wielkości. Ja sobie osobiście kupiłam największą (Gigant) Kosztowała ponad 130 zł (teraz chyba są tańsze) a pieski mam od 6 kg wzwyż i wszystkie na tej smyczy prowadzam. Patrzyłam też , że na DT mam różne psy więc jest to oszczędność pomimo większego jednorazowego wydatku.
  12. No to co, trzymamy kciuki, czy szukamy transportu?
  13. No i niestety Dajtusia odpada, za duża a największa przeszkoda to sierść, która wymagałaby pielęgnacji , codziennego czesania a pani ma dwójkę dzieci + piesek, który też ma kłopoty z sierścią i do tego praca. Poza tym ulica przy której stoi dom jest jeszcze zwykłą drogą i w niepogodę bardzo błotnista. Na kosmatych łapkach Dajtusi kupę by tego błota było wnoszone do domu. Sama wiem jak to jest, bo wielokrotnie zmiatam u siebie szufelki kurzu, piachu. Nawet nie macie pojęcia jak tego domu żałuję. Oczywiście Dajtka pokazała też jak bardzo się boi. Przed sunią, która miała ochotę się z nią zaprzyjaźnić uciekała z podkulonym ogonem. Do nikogo nie chciała podejść i chowała się za moimi nogami. To jednak nie miała znaczenia w tym przypadku.
  14. Brak mi słów. Oby nic się nie przyplątało i sunia dochodziła do siebie.
  15. [quote name='Rybc!a']Do mnie się nikt nie zgłasza. A co do spaceru.. :cool1: W boksie 4 suki, zagoniłam 4 wolontariuszki. Przygotowałyśmy sobie smycze, obroże. Buba, Kira, Łatka i Bezimienna są mieszkankami nowego, drewnianego boksu- jest super . Weszłam do boksu, Buba BARDZO MIZIASTA! :loveu: pierwsza w kolejce do całowania i miziania, skoczyła na mnie dwoma łapkami i tak się tuliłyśmy :loveu: założyłam obróżkę- wszystko OK . ale gdy założyłam smycz i pokazałam Bubie, że na tym się chodzi.. :oops: No cóż. efekt niestety nieudany, Buba nie wyszła . Chyba zbyt wiele wrażeń . Boi się smyczy: bo jej nie zna. Poproszę dziewczyny, żeby z p. behawiorystką spróbowały w poniedziałek mimo wszystko ją wyjąć. Przykro mi, ale nie chciałam jej stresować, a inne psiaki czekały na spacer.. Mam nadzieję, że jednak się uda. Że Buba przekona się, że warto wychodzić z boksu. Ale ona jest SUUUUUPER do ludzi, mówię Wam ! :loveu:[/quote] Moim zdaniem to ona nie jest gotowa do adopcji. Wymaga pracy. Jeżeli chodzi o wyprowadzenie i nauczenie smyczy to ja bym do tego użyła 5 - 8 metrowej taśmy (smyczy Flexi). Jeżeli sunia miziasta to na rękach można wynieść, przypiąć do taśmy ( daje ona dużo luzu psu) i zająć uwagę smakołykami. Skupiać na tym jej uwagę oczywiście nie stojąc w miejscu. Musi skojarzyć smycz z dużą dozą wolności i przyjemnością .
  16. Sunia oczy ma niesamowite. Warczenie, kłapanie zębami, chowanie się po kątach i uciekanie od jakiegokolwiek kontaktu - taka przyjechała do mnie Dajtusia [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekna-oryginalna-kudlatka-pilnie-szuka-b-odpowiedzialnego-domku-siedlce-112932-new/]Piękna,oryginalna kudłatka pilnie szuka b.odpowiedzialnego domku/Siedlce - Strona 39 - Dogomania Forum[/url] Jest już u mnie od sierpnia. Zobaczcie jak to wyglądało. Do mnie osobiście jest już teraz otwarta, chociaż jeszcze nie jest normalnym pieskiem, do innych nawet domowników z dużą rezerwą. Jeżeli podejdzie to zawsze gotowa do ucieczki. Jutro ma pierwszą próbę zapoznania z nowym domkiem. To jej zachowanie stoi na przeszkodzie adopcji.
  17. Podnoszę i na metamorfozę czas.
  18. [quote name='DIF'] [B]Wanduś! Pogadaj z TZ-em ile ten tymczasik u Was by kosztował, dobra?![/B][/quote] Przede wszystkim Aniu nie u nas tylko u męża. Ja w Siedlcach dupcię grzeję a on tam trochę spartański żywot wiedzie i zwierzyńca dogląda. Z mężem rozmawiałam. Nie chciał długo, bo mówił, że albo się pomaga i robi się to bez pieniędzy, albo się w ogóle nie angażuje jak nie ma się możliwości. Ostatecznie go przekonałam. Jeżeli chodzi o koszty, to powiedział, że same najlepiej będziecie wiedziały jak Wam to wychodzi.
  19. Pisałam już na wątku, że mogę z mężem pogadać, aby go wziął na DT do siebie. Niestety DT płatne, bo swojego zwierzyńca kupa. Dzisiaj mąż będzie u mnie, bo pomaga dzieciom więc mogę z nim porozmawiać
  20. Agusia jednak przyjedzie w dopiero w tym tygodniu. Brak transportu.
  21. Agusia jeszcze nie dojechała. Pani ma problem z Transportem. Czyli jutro koło 11 prezentacja tylko Dajtusi
  22. Poproszę o wklejenia jakichś linków o spanielach. Chciałabym coś więcej o nich się dowiedzieć
  23. Martwi mnie zachowanie suni. pewnie ma stan zapalny. Koniecznie trzeba do weta. Nie wiadomo co się dzieje. Rana mogła być zanieczyszczona.
  24. [quote name='ciapuś']Wiem że to zabrzmi niewiarygodnie ale psy w naszym schronisku nie maja pcheł :-o Miałam już wielu podopiecznych ze schroniska na tymczasie i nigdy nie miały, natomiast jak wszystkie psy ze schroniska śmierdzą niemiłosiernie. Kiedy jechałyśmy z jednym z ostatnich jakie wyciągałyśmy autobusem ludzie od nas uciekali z obrzydzeniem bo psa nie było widać a od nas śmierdziało strasznie :evil_lol: W schronisku siedział kilka miesięcy i nikt nawet na niego nie spojrzał a po obcięciu telefony sie urywały[/quote] Och znam ten smrodek. Jak córka od Was Hienka wiozła pociągiem w zimie , okna pozamykane to była pełna uznania dla pasażerów, ze ten smrodek znosili. Kilkakrotne kąpiele tego zlikwidować nie mogły
×
×
  • Create New...