-
Posts
7399 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lulka
-
szczenior ma jeszcze chore nery :-( powinnien jesc karme na nery i ryz z indykiem jest w tej chwili na antybiotyku pilnie potrzebny mu dom, ale kto zechce tak chorego psa?
-
[COLOR=#1f497d][SIZE=3][FONT=Calibri][/FONT][/SIZE][/COLOR] Najnowsze wiesci: Misia ma sie bardzo dobrze. Jej pani odkryła w niej psa pracującego :p Misia kocha pracować i robić wiele rzeczy, typu siadać, warować, przynosić drobiazgi. Jest bardzo mądrym psem, który rozumie wiele rzeczy. Misi adopcja okazała się bardzo, ale to bardzo udana. Jej pani to anioł a nie człowiek i dla Misi jest gotowa zrobić wszystko. Jak się okazało Misia pojechała do domku bardzo chora. W przeddzień wyjazdu, czyli w niedziele wieczorem koń nadepnął Misie i rano zauwazono w hoteliku ze Misia kuleje, ale ponieważ juz tak kiedys sie zdazylo, opiekunka pomyślała, że Misi dokuczaja stawy. Jak Misia dojechała do swojego domku, noga nadal była w górze i sunia kulała. Pani Kamila pojechała z nią do weta i zrobili RTG, a tam okazało się, że Misia ma zmiażdzone 3 palce, ale to kompletnie! Załozyli specjalne opatrunki i wysłali do domu. W nocy alarm, pies chory, nie je, nie pije i co gorsze nie sika! Do weta w srodku nocy, badania i okazuje sie, ze Misia ma zapalenie pęcherza, bo dlugo nie robila siusiu - pewnie z bólu. Dostała na nóżkę morfinę w specjalnych opatrunkach, na pecherz antybiotyki i szybko doszła do siebie! Zaczęla jesc, pic i sie załątwiac. Bandaze na nodze jeszcze ma, ale juz niedlugo beda je sciagac. Przy badaniach wyszla niestety nastepna choroba, mianowicie Misia ma w odbycie guza - i tu niestety musze przyznac sie do starsznego zaniedbania :oops: - bo wiedzialam o tym guzie tylko zapomnialam - guz zostal wykryty podaczas jej choroby babeszjozy i lekarz zasugerowal zeby to w przyszlosci usunąć. Niestety Misia pojechala do nowego domu taka troche wybrakowana :oops: Jej pani ja bardzo kocha i nie jest ani zla ani zawiedziona. Byla swiadoma, ze przy adopcji starszego psa moga wyjsc rozne kwiatki - pewnie nie spodziewala sie tylu na raz, ale jest ok. Misia ma super opiekę. Zaproponowałam zwrot za leczenie, ale pani Kamila nie chce o tym slyszec, nie ma mowy. buziaki od Miski :loveu:
-
co do onka to kaleka, ma 5 miesiecy, zostawiaony pod schronem ma nogi wygiete w chinskie s, zapewne zaawansowana dysplazja :-(
-
śliczny owczarek czeka w schronisku w Jozefowie koło Legionowa [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30702.jpg[/IMG] [IMG]http://i9.photobucket.com/albums/a98/viva21/tn_SNV30700.jpg[/IMG]
-
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
zostal podobno adoptowany -
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='żabusia']To dziwię Ci się, że przestałaś tam jeździć. Skoro trzeba TYCH spraw tam pilnować to tym bardziej powinnaś tam jeździć aby trzymać rękę na pulsie i zapobiegać takim przypadkom. Czy długo byłaś tam wolontariuszką? Czy wcześniej takie przypadki też się tam zdarzały? Reasumując: - razem trzyma niewysterylizowane suki z niewykastrowanymi psami, Czy to się zdarza sporadycznie, czy jako reguła wszystkie boksy są mieszane? - szczeniaki sprzedaje po 80-100 pln (ciekawe czy jak ktoś kupi psa to potem więcej go szanuje) - nie usypia ślepych miotów, chyba, że jest do tego zmuszona - sterylki aborcyjne wykonuje. Zatem w jakich okolicznościach? Bo nie jest to dla mnie do końca jasne. Skoro robi sterylki to skąd są szczeniaki? - jeżeli do adopcji idzie suka to wysterylizowana za to odpłatnie w cenie 170 pln. Ciekawe zatem czy dużo jest adopcji dorosłych suk. Kurcze, coś trzeba z tym zrobić bo to przecież tak być nie może. Może komuś o tym donieść, np do inspekcji. Wtedy kontrole byłyby częstsze i niezapowiedziane co byłoby straszakiem dla Rajczakowej. Kurcze a dzięki mnie mój znajomy wpłaca na to schronisko 200 pln/miesiąc od wielu wielu lat. Byłam przekonana, że ona jest w porządku.[/quote] - jezdzialam tam okolo 1,5 roku - psow jest coraz wiecej i wiecej - boksy mieszane, zeby sie nie gryzly - niektore suki rodzily po kilka razy - byly juz donosy i byly inspekcje - jakos w zeszlym roku ostatnio - zamkneli nawet schron rowniez ze wzgledu na szczeniaki - i co? i tak byly przyjecia, bo jak ludzie przy bramie zostawili to coz innego zrobic. Trafily tez tam w tamtym czasie suki od Biedrzyckiej. - czasem ludzie odchodza jak slysza cene za psa, za "rasowe" od 300 zł, byl mopsik - zakladalam na forum mopsim watek - poszedl za 300, byl westik, znalazlam chetna - chciala za niego 500 - babka mnie wysmiala itp itd - nie usypia, bo czasem nawet nie wie ze ma, jak jej palcem pokazesz to kaze ci jechac, bo ona czasu nie ma np. albo nie chce usypiac i tyle. - co do aborcyjnych to tak jak pisalam, jak jej palcem pokazesz i wymusisz albo dasz kase to zrobi - jakby nie wolontariuszki albo dym w necie to mialaby to w gole w dupie (choc i tak pewnie ma), wiec np. zamiast 5 aborcyjnych jest 1 - to mialam na mysli piszac ze robi aborcyjne :shake: - najczestsze wytłumaczenie: ze juz suka trafila ze szczeniakami albo ze szczeniaki przyniesli - przy takiej ilosci psow i bedac tam raz na tydzien/dwa nie ma szans tego kontrolowac jak nalezy. Poza tym to prywatne schronisko i dyrka moze poprostu wywalic wszystkich na zbity ryj i dlatego tez wolontariuszki nie bardzo moga sobie pozwolic na wszystko... sorrrrry za offf :oops: -
dzieki :loveu: moze reklama na innych watkch/forach pomoze
-
jaki chudziaczek :-( dobrze ze juz bezpieczny
-
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='żabusia']Co? Rajczakowa rozmnaża psy???? Czy to desperacja aby utrzymać pozostałe? A może na sterylki aborcyjne i usypianie ślepych miotów nie pozwala jej sumienie? Wiesz dokładnie o co chodzi? Wiem, że jeszcze jakiś czas temu tam rzeczywiście nie wykonywało się sterylek i do adopcji szły suki niewysterylizowane ale to było dobre kilka lat temu. Kurcze Lulka, odpisz mi proszę.[/quote] no rozmnaza, rozmnaza...:mad: desperacja? raczej wyrachowanie...szczeniaczek 80-100 zeta - szkoda tylko ze nie pomysli ze wiekszosc zaraz urosnie i dołaczy do setek bezdomnych, ktore od urodzenia, czesto dluuuuugimy latami siedza za kratami schronu - to jest biznes nie ma co :diabloti: Aborcyjne robi, z usypianiem gorzej, zalezy czy wolontariuszki podniosa larum, jak zbliza sie inspekcja to tez sa czystki. A tak to zazwyczaj ma wytłumaczenie, ze jej pracownicy nie powiedzieli o szczeniakach - ciezko sie zreszta domyslic ze jak sie suke z psami do boksu wlozy to beda z tego mlode:mad: Trzeba jej bardzo pilnowac i palcem pokazywac. Na pewno trzeba jej przyznac plus ze do adopcji ida tylko i wylacznie suki wysterylizowane, ale za 170 zł jest adopcja suki :cool1: -
jakos widze Milusia nie ma tu tłumow... bylam dzis z sunia na spacerku, uwielbia kije, puscilam ja na 8 metrowej linie, w koncu sie Mila wybiegala za patykami, ona to kocha :loveu: jutro tez sobie pobiegamy :eviltong:
-
dzieki Piromanko :loveu: Kapsel biega w dzien juz luzem, tylko na noc idzie do boksu :p
-
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
kurcze a na fotach wyglada na radosnego psa -
wczoraj puscilam Kapsla luzem, ale sie chlopak ucieszyl i wybiegal! gdzie ten domek dla niego? on jest tak piekny i uroczy ze brak słow...
-
zalezy co to znaczy - dom ze schodami? - jesli 2-3 pietro w kamienicy bez windy to sie nie nadaje :shake:
-
pies z wypalonymi oczami! zdj. str. 5. Potrzebne wsparcie! Feluś ma dom.
Lulka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Mona - coz moge powiedziec...ogromne dziekuje!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu: Felus ma raj na ziemi!!!!! :multi: -
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
super firma!!!!!!! i expresowa!!! :multi: dostalam dane, wysle zaraz 100 zł, zeby bylo tez na karme cosik! dzieki za uratowanie tych bid!!!:loveu: -
fantastycznie ze Siwek juz bezpieczny! wielkie dzieki! :loveu:
-
na zdrowie dla Siwego! I tak to miało byc przeciez dla potrzbujacych, a poniewaz moja jedna z podopiecznych pojechala do domku!!! :loveu: to trzeba sie dzielic czyz nie :eviltong:
-
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
ja do sterylki tez sie doloze - 50 zł oby tylko sie DT znalazl -
mam troche zaskórniaków z moich poprzednich bazarków, więc zaraz wyślę 200 zł mam nadzieję, że uda się go uratować!
-
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
wiem tylko ze ponoc ugryzl dziecko i oddal go wlasciciel ale pies w ksiazeczce ma tylko jedno szczepienie wiec moze zginela jego ksiazeczka szczenieca albo np. zostal skradziony... -
Pies i suka wyrzucone z pociągu. Nuka i Edi już w DS.
Lulka replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiaf1']Jak już pisałam na priwa że nie jestem w stanie wziąć kolejnego psa i płacić za jesgo utrzymanie w hotelu-tymczasu darmowego też nie mam a osoby do których napisała niestety się nie odezwały. To co mogę zadeklarować to 100 pln miesięcznie za hotel + sterylka dla suki na Kosiarzy gdzie będzie można spłacić dług w ratach. Niestety więcej nie jestem w stanie dla nich zrobić.Jest mi bardzo przykro za każdym razem jak ktos podsyła mi wątek o psach , którym trzeba natychmiast pomóc ale moje możliwości są ogromnie ograniczone. Jeżeli nic się dla nich nie znajdzie i będą musiały iść do schronu to mogę pogadać z Lulką lub Chrupkiem, żeby miałay na nie oko w schronie i żeby jeżeli jest to możliwe pogadały z dyr. żeby byłu w lepszym boksie. Ale skoro idą do schromu to pewnie ktoś to załatwił bo nawet tam jest cięzko sie dostać. Wiem że może jesteście rozgoryczone tym, że nie ma dla nich alternatywy ale nie jest to wina osób które mieszkają w w-wie i okolicach. My naprawdę robimy co możemy a nawet więcej tylko większość z nas o tym nie pisze na dogo bo po co. Wiem jakie to jest uczucie kiedy można liczyc tylko na siebie i garstkę oddanych ludzi, sama nie raz byłam w takiej sytuacji. Mnie jest też strasznie przykro że nie mogę im pomóc kombinuję na wszystkie strony do kogo jeszcze napisać zadzwonić ale niestety nie mam żadnych konkretów.[/quote] Asiu ja to schronu juz nie odwiedzam, bo nie wyrobilam psychiczne, tam jest totalna rozmnazalnia i cala robota wolontariuszy idzie w gwizdek. Ta mala pewnie tam urodzi, bo bedzie kasa za szczeniaczki. (Trafily tam suki od Biedrzyckiej i tez na bank jedna z nich urodzila.) Niestety w Dt tez nie pomoge. To nie kwestia ludzi z Wawy.... Asia ma na swoim utrzymaniu ogromna ilosc psow w hotelu. Ja tylko jednego, ale wiecej nie dam rady :shake: -
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
[quote name='invictus hilaritas']Do jego wątku :)[/quote] przeciez piszesz wlasnie w jego watku :roll: -
JÓZEFÓW ok WARSZAWY- Bulterier Potrzebujący Pomocy
Lulka replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
[quote name='invictus hilaritas']A mozesz link podac?[/quote] link do czego? -
stałe deklaracje mam od: retka1976 - 50 zł Tomek K - 100 zł Ukryty Smok - 50 zł ciotka anonim (od pazdziernika chyba ) - 100 zł i ja - 50 zł Spojrzalam na kilka postow do gory i zle wpisalam, hotelik zostal oplacony do 22.08. Jakos tak wyszlo, ze place za miesiac z tak zwanego dolu, czyli teraz zbieramy na oplacenie pobytu we wrzesniu. Bede wdzieczna za kazda pomoc :modla: