Ewo, to jest taki DOBRY pies. On w sasadzie nie ma wad. Sa różne, ale jemu wystarczyło pokazać, że to fuj; on te kury im przynosił do domu, i zostawiał. I oni nie zadzwonili, dopiero "cotygodniowy" telefon i takie rewelacje.
On śpi w sypialni razem z Lindzią, na materacyku, przy łóżku; myślisz, że ja go zabiorę i wstawię do kojca???? Nigdy! Mają go sami odwieźć jak jużnie mogą "wytrzymać" i OSOBIŚCIE wstawić do kojca i odejść.