-
Posts
21461 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Patia, wielka prośba o Allegro, tekst zamieszczam poniżej, daj swoje piękne zdjecia. Pozdrawiam i z góry dziękuję. SŁONECZNA JESIEŃ ŻYCIA PAJUT I SABA. Z niezmąconym spokojem, łagodnością, zrozumieniem patrzą na życie. Dwa starsze malamuty. Piękne, dostojne, z pozoru obojętne; potrafią z całego serca pokochać człowieka. Ich ostatnie lata są w naszych rękach. Zdrowe, zadowolone, pełne wiary w przyszłość czekają na swój dom. Taki prawdziwy dom, gdzie nie będą bite, gdzie będą karmione, gdzie nie trzeba będzie kulić się i mrużyć oczu w oczekiwaniu na cios. Kto da im szansę, kto je pozna, kto zrozumie - ten je pokocha, bo ... nie da się inaczej. Dwa stare malamuty: SABA I PAJUT. Zadzwoń, bądź telefonem NADZIEI - 601 07 02 67. Kraków i okolice. -
Jeżeli białaczka jest objawowa już; dajcie jej odejść. Nie było przypadku w weterynarii wyleczenia białaczki. Jeżeli jest bezobjawowa - można próbować jaj pomóc. Jeżeli poszły już nerki - dajcie jej odejść. Raz, dawno temu, usiłowałam ratować takiego kota; do tej pory nie mogę sobie darować, że przez trzy miesiące Wiesio był pod codziennymi kroplówkami, lekami, interferonem, odosobniony... Zapytajcie weta, sprawdzie mocznik. To jest nieleczalne jeżeli sa już objawy. Dojdzie zapalenie przyzębia, osłabienie, brak łaknienia. Nie chcecie tego oglądać. A koniej jest jednoznaczny.
-
Kingo na rozmnóż trzeba dobę od 14 do 14. Zlizywać nie wolno! Bo się farbka rozmazuję przez ptialinę w ślinie. ZAŚWIADCZAM wczoraj w godiznach wieczornych widziałam: Aszocika i Linkiego. Linki był w eleganckim ubiorku nałapnym zakończonym szyfonową białą kokardką na grzbiecie. Wyglądał szalenie romantycznie. Wymacałam go dokładnie. Jest żyw, krążenie w normie, poruszał się energicznie. I widziałam również jak Kasie UPYCHA chłopców do swojego autka; wejdzie jeszce dwoje!!!! Kinga myśl!!!! (Jeszcze dwie sztuki spoko!)
-
U Nortiego wszytsko po prostu SUPER. Z Lindzią (owczusią) miłość wielka i wzajemna. Wszędzie za nią chodzi i robi to co ona. Wykonał już pierwsze próby żebractwa kuchennego, które Lindzia uprawia notorycznie. I oczywiście dostał parówkę cielęcą w nagrode za odwagę. Domowe Panie kocha! Pana trochę się boi, ale zawołany podchodzi i MACHA ogonkiem. Wielkie dudnienie się rozległo jak kamień spadał mi z serca!!!!