-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
mar.gajko replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Azy obiecuję w najbliższym czasie. U Azulki, zwanej Zulą, Zupką, Zibinkiem wszytsko cudnie. Sąsiedzi, którzy ją pamietają jak ją przywiozłam a widzą codziennie, mówią: jaka ona szczęśliwa, jak radosna, a była taka zalękniona. Myślę, że trafiłyśmy na siebie. Ona - moja Zula i ja. Jest piękna, błyszcząca, ładnie okrągła (ale nie zanadto). Ma cudny apetycik, uwilbia nagródki. Ma swoje zabaweczki i chyba...jest szczęśliwym psem. -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
mar.gajko replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Dziewczynki!!! Był kto tam, czy nie????? -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
mar.gajko replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Ponawiam pytanie. -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
mar.gajko replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Czy zbierałyście coś dla Marzeny i psów??? Czy ktoś tam był? Dziewczyny krakowskie, prosze o info. -
Och, Patia. Ja wiem, że dla niego jestem "stałym punktem" i człowiekiem który JEST, raz dziennie, krótko ale JEST. Zresztą jak dla tych wszytskich "moich" psów. Śni mi się, że mam domek, a w tym domku: malamutki, ciapek, te wszytskie, których nikt nie chce, a które myśłą, że już mnie mają. Okropnie to smutne jest. Tak czasami myślę, że w końcu wydam te psy i finito. Dla nich jest dobre coddzienne bycie z nimi, ale dla mnie nie. Jak coddziennie widzisz psa, chodzisz z nim, poznajesz, to wiesz czego potrzebuje, jakich ludzi, jakiego życia i w pewnym sensie jesteś bezradna. Dorosłe psy zobowiązują do całkowitego oddania. Szczenie przyjmnie wszytsko, dorosły pies nie!
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Kasie, bo dostaniesz w łeb!!!! Z tym pechem! Czekam na zdjęcia i tę resztę, do Linkiego. A puiekny Kaziu - Ares - tylko kichanie ma i lekko już poniesioną gorączkę. Tydzień antybiotyku i z głowy! -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ksera']No i podnajmuje dalej, nie rozumiem dlaczego węszysz sensację. Przecież wiesz, że to dr. Jaworska zajmuje się naszymi psami w hotelu. Jest świetnym lekarzem i bardzo solidnie leczy nasze psiaki, to ona wyciągnęła Zulę z nosówki jak klinika w której najpierw leżała odmówiła leczenia wirusówki.[/QUOTE] Qrcze, nic nie węszę. Znikam. Życzę powodzenia Zulce (imenniczce mojej suki). Kobiałka - to Krak-Wet. -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
No i chciałam się dowiedzieć kto robi kośći oprócz Bakowskiego, Kobiałki i Kujawskiego, a co wyszło? Bo oni faktycznie ceny horrendalne mają. Co wy takie wrażliwe jakieś - przeciez to normalne, że pytam, jak by coś się działo, to zawsze jest alternatywa i można iść jeszcze gdzieś. A ciebie Agniesiu, a zwłaszcza Kserę uwielbiam. -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ksera']Owszem, jest lekarzem w schronisku, ale gabinet swój prywatny ma i nie jest to tajemnicą.[/QUOTE] :cool3: Jaki zwarty front. :evil_lol: Widocznie mam wiedzę cofniętą, w zeszłym roku jeszcze nie miała i podnajmowała od dr P. na Przemyskiej.;) -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Jesu, bez nerw. Tylko dr Jaworska przeciez jest szefem wetów schroniskowych i nie ma gabinetu na mieście, więc tak mi się skojarzyło. -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
To one są na schroniskowym stanie, te wasze psy?? -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka P']nasza wetka ,nie stac nas na ceny w Arce[/QUOTE] Ale która, mało jest chirurgów "od kości" w Krakowie, dobrze znać następnego specjalistę, jak by co. A to poważna operacja i od umiejętności chirurga zależy wszytsko. -
Chroniczne, ostre zapalenie jelit, powodujące brak przyswajalności pokarmów. Całkowicie zniszczone jakieś tam włoski w jelitach przyswajające składniki odżywcze.Z tego wynikła anemia. To ostatnia wersja. Nie bez znaczenia jest podawanie w schronisku niewłaściwych leków, które zniszczyły serce i ogólnie rozstroiły organizm. Wg moich wyliczeń koszt miesięczny utrzymania Ciapka (leki, jedzenie, wizyty wet.) sięgnie do 200 - 250 zł. To nie mało, zwłaszcza, że nad nim może się ulitować tylko jakaś emerytka. Program leczenia Ciapka, o ile ostatnia diagnozo okaże się poprawną jest przewidziany na ... 2-3 LATA. I przez ten czas wizyty wet. co dwa tygodnie. Czy ktoś to zniesie??? Koszty wizyt, leków, badań doszły do 600 zł do tej pory. W poniedziałek jeszcze badania kału.
-
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
mar.gajko replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Kto wam robi operację na kościach?? -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Kasiu, jak waga psa przekracza moją to ja się najpierw podlizuję, podlizuję a jak już mnie kocha, to go z buta. Porządek musi być. Faktycznie strawa mogłą być wykwintniejsza, zwłaszcza że ja z mięskiem to nie bardzo. -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Acha, i on reaguje na imię Ares. -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
mar.gajko replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Ano! Wczoraj chciałam króliczka wziąć na spacerek, p. Tomek na moje oświadczenie, poszedł do pawilonu, wziął gar (z 10 l) ryżu z mięchem i powiedział: Jak to zje, to przytyje i niech dopiero bierze! Ach , ta subletność. To żarciki, słonko kochane jest. Faktycznie podkarmiam go ile razy przechodzę, to krakersik psi, to chrupeczka, do miseczka (hi), no i tak jak już przechodziłam 10 raz z miską dla innego psiaka i to maleństwo rozpędziło się, hop, hop, na budę hop i jakby dachu nad budą nie było to pieszczoszek do cioci sam by chyba przybiegł i dał buzi za następną michę. Już go lubię.