Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Ago, już napisałam w wątku Amika, że oczywiście niech jedzie Amik i Bungo, może Ciapek faktycznie skonfliktuje isę z jakimś psem.
  2. Jak tak to dobrze, jak nie to też dobrze, ale jak ktos był to chcę wiedzieć jak to tam wygląda i co trzeba na cito. Prosze o konkretną odpowiedź.
  3. Zdjęcia Azy obiecuję w najbliższym czasie. U Azulki, zwanej Zulą, Zupką, Zibinkiem wszytsko cudnie. Sąsiedzi, którzy ją pamietają jak ją przywiozłam a widzą codziennie, mówią: jaka ona szczęśliwa, jak radosna, a była taka zalękniona. Myślę, że trafiłyśmy na siebie. Ona - moja Zula i ja. Jest piękna, błyszcząca, ładnie okrągła (ale nie zanadto). Ma cudny apetycik, uwilbia nagródki. Ma swoje zabaweczki i chyba...jest szczęśliwym psem.
  4. Dziewczynki!!! Był kto tam, czy nie?????
  5. Czy zbierałyście coś dla Marzeny i psów??? Czy ktoś tam był? Dziewczyny krakowskie, prosze o info.
  6. Zdjęcia Patii śliczne, oczywiście , żemoga być. Tekst OK. Telefon mój. Dzięki.
  7. Och, Patia. Ja wiem, że dla niego jestem "stałym punktem" i człowiekiem który JEST, raz dziennie, krótko ale JEST. Zresztą jak dla tych wszytskich "moich" psów. Śni mi się, że mam domek, a w tym domku: malamutki, ciapek, te wszytskie, których nikt nie chce, a które myśłą, że już mnie mają. Okropnie to smutne jest. Tak czasami myślę, że w końcu wydam te psy i finito. Dla nich jest dobre coddzienne bycie z nimi, ale dla mnie nie. Jak coddziennie widzisz psa, chodzisz z nim, poznajesz, to wiesz czego potrzebuje, jakich ludzi, jakiego życia i w pewnym sensie jesteś bezradna. Dorosłe psy zobowiązują do całkowitego oddania. Szczenie przyjmnie wszytsko, dorosły pies nie!
  8. Kasie, bo dostaniesz w łeb!!!! Z tym pechem! Czekam na zdjęcia i tę resztę, do Linkiego. A puiekny Kaziu - Ares - tylko kichanie ma i lekko już poniesioną gorączkę. Tydzień antybiotyku i z głowy!
  9. Joanno, kiedy wracasz z tych napraw? Może byśmy ciut odetchły, i wpadły w końcu do tego słoneczka Garysiowego.
  10. No a ja dalej nie wiem po czemu te śliamki są:evil_lol:
  11. Ja mam astygmatyzm, nawet gdybym godzinę mierzyła to za cholerę nie trafię:evil_lol: a dziury im przywieźć; dużo:eviltong:
  12. Kasie!!! Widziala mnie wczoraj? Widziała! Czemu nie powiedziała, że majątek zastawiony i że nie jada od tygodnia???? Ze aż taka tragedia w finansach? Prosze o przeslanie (podałam co i gdzie Kindze) i wystawiamy Linkusia na aukcję cegiełkową. A Camara to też, z nagła zaniemówiła całkowicie???
  13. [quote name='Ksera']No i podnajmuje dalej, nie rozumiem dlaczego węszysz sensację. Przecież wiesz, że to dr. Jaworska zajmuje się naszymi psami w hotelu. Jest świetnym lekarzem i bardzo solidnie leczy nasze psiaki, to ona wyciągnęła Zulę z nosówki jak klinika w której najpierw leżała odmówiła leczenia wirusówki.[/QUOTE] Qrcze, nic nie węszę. Znikam. Życzę powodzenia Zulce (imenniczce mojej suki). Kobiałka - to Krak-Wet.
  14. No i chciałam się dowiedzieć kto robi kośći oprócz Bakowskiego, Kobiałki i Kujawskiego, a co wyszło? Bo oni faktycznie ceny horrendalne mają. Co wy takie wrażliwe jakieś - przeciez to normalne, że pytam, jak by coś się działo, to zawsze jest alternatywa i można iść jeszcze gdzieś. A ciebie Agniesiu, a zwłaszcza Kserę uwielbiam.
  15. [quote name='Ksera']Owszem, jest lekarzem w schronisku, ale gabinet swój prywatny ma i nie jest to tajemnicą.[/QUOTE] :cool3: Jaki zwarty front. :evil_lol: Widocznie mam wiedzę cofniętą, w zeszłym roku jeszcze nie miała i podnajmowała od dr P. na Przemyskiej.;)
  16. Jesu, bez nerw. Tylko dr Jaworska przeciez jest szefem wetów schroniskowych i nie ma gabinetu na mieście, więc tak mi się skojarzyło.
  17. To one są na schroniskowym stanie, te wasze psy??
  18. [quote name='Agnieszka P']nasza wetka ,nie stac nas na ceny w Arce[/QUOTE] Ale która, mało jest chirurgów "od kości" w Krakowie, dobrze znać następnego specjalistę, jak by co. A to poważna operacja i od umiejętności chirurga zależy wszytsko.
  19. Chroniczne, ostre zapalenie jelit, powodujące brak przyswajalności pokarmów. Całkowicie zniszczone jakieś tam włoski w jelitach przyswajające składniki odżywcze.Z tego wynikła anemia. To ostatnia wersja. Nie bez znaczenia jest podawanie w schronisku niewłaściwych leków, które zniszczyły serce i ogólnie rozstroiły organizm. Wg moich wyliczeń koszt miesięczny utrzymania Ciapka (leki, jedzenie, wizyty wet.) sięgnie do 200 - 250 zł. To nie mało, zwłaszcza, że nad nim może się ulitować tylko jakaś emerytka. Program leczenia Ciapka, o ile ostatnia diagnozo okaże się poprawną jest przewidziany na ... 2-3 LATA. I przez ten czas wizyty wet. co dwa tygodnie. Czy ktoś to zniesie??? Koszty wizyt, leków, badań doszły do 600 zł do tej pory. W poniedziałek jeszcze badania kału.
  20. Kto wam robi operację na kościach??
  21. Kasiu, jak waga psa przekracza moją to ja się najpierw podlizuję, podlizuję a jak już mnie kocha, to go z buta. Porządek musi być. Faktycznie strawa mogłą być wykwintniejsza, zwłaszcza że ja z mięskiem to nie bardzo.
×
×
  • Create New...