-
Posts
21461 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Nie róbcie z suki psychopatki, nadpobudliwej, nieadopcyjnej. Dziewczyna wzięła; niedecyzyjna, bez mieszkania jak rozumiem, sama nie ma poukładane; to nie wina suki. To normalne: 1. Chodzi WSZĘDZIE za człowiekiem, który ją zabrał ze schronu. 2. Załatwia swoje potrzeby w domu. Trzy dni to można o dupę potłuc, a nie uspokoic po schronie psa i jeszcze wyrobić mu etykietę: nieadopcyjnego, nadpobudliwego, etc. Takie usprawiedliwianie siebie to okropne qrestwo; bo za swoje błędy obwinia się psa, który NICZEMU nie jest winien.
-
Otóż, wygląda na to, że jesteśmy zadowolone z domku Nortonka. I to bardzo. Norti od początku czuł sie tam zdecydowanie lepiej niz na nowym miejscu powinien. Myślę, że koleżanaka owczusia miała też na to spory wpływ. Poobsikiwał kątki, zakamary i winogrona. Nie mial podkulonego ogonka. Bawił się z Lindzią, kładł na boczku. Zaskoczyło mnie tylko jedno. Pies sąsiadów, duży, większy od Nortonka; przyszedł się zapoznać, Norti machał ogonkiem; nie było chęci zaczepki, ale kiedy Pikuś (zdaje się) położył łapę na karku Nortiego, ten lotem błyskawicy strzelił pyskiem i kłębek sierści Pikusia zostal mu w pysku. Z jednej strony to kłopot, chocaż sąsiedzi , którzy przyszli się przywitać - co było miłe, powiedzieli, że będą pilnowoać żeby nie przechodził ne tę posesję. Ale też widziałam, że Norton czuje się pewnie, nie zalękniony, przerażony czy nieswój; i myślę, że ten czas w hotelu, długi, pomógł mu odzyskać równowagę, zaufać ludziom i nabrać pewności siebie. To nie był ten sam Nortonek, który wychodził z kojca przez pierwszy czas z podkulonym ogonem i niepewnymi oczami. Który się bał smyczy; innych psów i ludzi. Naprawdę tak się szalenie cieszę; to wspaniały psiak i bardzo, bardzo go polubiłam. Był moim "słoneczkiem"; przytulał łepek do kolan na spacerkach. Dzięki Erko, że nam go podesłałaś. Wielkie dzięki raz jeszcze AgoG!!!
-
TARNÓW-jamnisia-już w nowym domu w Kłodzku :)
mar.gajko replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Serdecznie dziękujemy wszystkie Beo za dom dla jamnisi. Myśle, że i Agnieszka, i Morgan i my we trzy Dorota, Luiza i ja - mające z nią kontakt w Krakowie. Ale Twój ton jest zadziwiający, gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce ...] A ja wiele rzeczy staram się zrozumieć. Staram się. -
AGO!!!! JESTEŚ WIELKA!!!! Dom super, pani super, koleżanka wilczyca super. Pani przysłała już rano sms - Nortonek spał w domu. Wszystko w porządku. Potem mówiłą, że tylko.... lustra sięboi i dziwnie patrzy co, to tam jest. Więcej szczegółów jutro, bo dzisiaj straszelnie czasu nie mam.
-
No jak ciotka AgaG wynalazła domek, to musi być superowy!!!! Oby sie tylko zgodził z resztą żywiny i bęzie Nortonem Wilekim na włościach!!!!! Wreszcie!!! Ago całuski!!
-
TARNÓW-jamnisia-już w nowym domu w Kłodzku :)
mar.gajko replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Morgan, kochana, nasza Dorota, jest w kontakcie z Panię, ostatnio też dzwoniła do niej Luiza. Wzystko jest cudnie. Mała nie byłą w ciąży. Wygląda na wielką wielostronną miłość (psio-ludzko-psią). Jesteśmy cały czas w kontakcie. Może nia tak intensywnym jak na początku Dorotka, która dzwoniła co dwa dni, ale Trusi-Tusi jest dobrze, pani wspaniała. Więc z powodu tej drobinki, już możemy przestać się martwić. -
[quote name='AgaG'] mar. gajko jak by co, to które wasze się do bloku nadają, aby pokazać też? Ciapek to wiadomo, ale jeszcze kto?[/QUOTE] ART - dobkopodobny, no i :cool3: kocha kobiety, przeciwnie do Grubci; No i z Waszych bidaków: na 100% mały Borysek i nie jak wysoko po schodach to Ami - to kochane psisko - nienawidzi swojego materacyka :evil_lol: i walczy z nim okrutnie, więc dzisiaj materacyk dam Boryskowi a Amikowi kocyk, bo kocyk tolerował i leżałl na nim.