Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. No więc tak. Na specery LECIMY, nie ma juz mowy o podkurczonych nogach; strachu. Lecimy i podskakujemy. Kupki i siku staramy sie robić na spacerkach. Jemy pięknie. Glisty wytępione mam nadzieję - dostała trzydniówkę Aniprazolu. A co się działo, co się dziąło jak śnieg zobaczyliśmy!!!! Podskoki, tarzanko, kopanko, wywracanko. Hopsztosy okrutne. Na smyczce chodzimy, hmmmm, tak sobie, więc teraz zamiast długiej linki w części mamy krótką smycz "na nauki". Lenka "podgryza" po nogach; musimy się oduczać, traktujeto jako świetną zabawę, ale każda dobrze wychowana panna wie, że nie można tak robić i tłumaczymy sobie. Czasami zachowuej się jak 3 miesięczny szczeniak i myślę, że "nadrabia" zaległości. Dostałą jeżyka takiego psiego do zabawy do kojca i uwielbia go. Jak wchodze to szybko go chowa do budki, chyba żebym jej nie zabrała. Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. Jej budka jest ocieplona (spód 10, boki 5 styropianu) więc jest jej cieplutko. Jak tylko zwolni się meijsce w pawilonie będzie zabieg sterylizacji, bo musi być po narkozie i zabiegu przynajmniej kilak dni w ciepełku.
  2. EwikS, sorry za brak odpowiedzi i na pw i tu, ale przez ostatnei dwa tygodnie byłąm "beznetowa". Paju jest kochanym starszym psiakiem. Zgadza się z psami. Jedynym źródłem konfliktu jest miska. Karmienie osobno. Jest w hotelu pod Wieliczką. Chodzi 2 razy dziennie na spacery. Cóż o nim można pwoedzieć? Jest kochany, uczuciowy, i ... stary. Dałabym sobie rękę uciąć, żeby znalazł dom - bo to jego ostatnie lata (żeby nei powiedzieć rok). Ale dom normalny, w mieszkaniu - domu; nei na kojcu, nie w budzie. Z ciepełkiem i dobrym jedzieniem, weterynarzem i zrozumieniem. Zeby już nikt go nie lał i nie katował; żeby był bezpieczny i kochany.
  3. Może w końcu w Dzienniku bęzie w przyszłym tygodniu.
  4. Już jej przekazuję. Pewnie zadzwoni dziś. Dziękuję.
  5. Czy mogę prosić o nr telefonu (tu czy na pw) osoby która mogłaby porozmawiać o adopcji rudej staruszki. Jest w Krakowie Pani, któa chce wziąć ją "na dożywocie".
  6. Paju ma 14-15 lat. Jego siostra Saba['] umarła tej wiosny.
  7. Niedawno rozmawiałam z Camarą, i przy okazji zapytałam - co u Igora? Wszystko tak jak było, nic się nei dzieje, jakoś sobie Iza radzi. Nie ma pogorszenia, co najwazniejsze. Tyle powiedziała i tym uspokajam wszytskie ciotki.
  8. A nie można jej teraz wysterylizować??? A potem szukac domu. Tylko czekać aż sie zaszczeni.
  9. Mam pudełko Nivalinu 2,5; brakuje 1 może dwóch ampułek. Naszemu Grallowi to nie pomaga, a kupiłyśmy kilka pudełek i to zostało. jak dostanę adres dzisiaj, jutro (potem nie mam netu) to wyślę pocztą.
  10. Ale zawsze, badania krwii, odrobaczenie ew., no i jak coś wyjdzie nie daj boże.
  11. Cudnie. My go po prostu kochamy!!! I chcemy, żeby nic mu się nei stało. Ale Wy go też kochacie, bo się nei da inaczej. Z Elikiem u Noemik on się bawił, było to raczej upierdliwe dla Elika, bo Perfetto go skubał za ogon i wogóle, ale psiaków się nei bał.
  12. Jemu zima jako tako nie szkodzi. Budkę ma ocieploną styropiankiem, futro ma że ho, ho. Ale to może jego ostatnia i tak bym chciała, żeby spędził ją w domku, przy ludziach. Nie sam przez 3/4 doby w kojcu.
  13. Ponieaż chwilowo mamy takie możliwości ;) jeżeli wyciągniecie ją ze schronu AMICUS pokryje koszty hotelu i leczenia, jeżeli takie będzie potrzebne. Jej to się chyba należy jak "psu buda".
  14. Dziewczyny - z nadzieją, iż wziełyście od baby "pokwitowanie" czy też protokól odbioru psa; jeżeli tak; owo pokwitowanie; ksero ogłoszeń; ksero rachunku od weta i liścik adwokacki (zawsze taniej - bo to jakieś 50 zł) poleconym. Onie ładnie to piszą; to jest oszustwo + brak opieki + nie spłacenie długów (zobowiązań) ect.
  15. Przynajmniej jeden cud; dobrze że mam katar ;)
  16. [quote name='sugarr']Czy nie lepiej [B]w ogóle [/B]nie wyprowadzać podczas kwarantanny? No chyba, że nie chce się załatwić w domu, ale taki maluszek chyba nie powinien mieć problemu :cool3:[/QUOTE] Takie są zalecenia weta i zawsze nasze: 14 dni po pierwszym szczepieniu i 7-10 po drugim; chyba że jest ogrodzony teren i brak możliwości "bywania" innych psów.
  17. Mni dobijają to i ja Was. W łasnie w Krakowie schron odłapał białą boksię w cieczce i odwiózł. Dziewczyan, która dzwoniła do nas miala ją wziąć dla nas - hotel; ale jak poszła sunia siedzial juz w schronowym aucie i ...; dupa zbita. W schronie kwarantanna jest, ze tak powiem "kikupsowa" w kojcach; jak trafi do suk to ją pożrą; jak do psów to też o nią się pożrą. Kwarantanna trwa 2 tygodnie.
  18. Ortodonta! Tak sięę zdaje taki lekarz nazywa. Od tych wystających zębów. A poza tym cudny, wredny zgryz ;).
  19. Nie, nie znalazł. Był w wyborczej. Był jeden telefon. Jeden. Facet nie bardzo wiedział czy wogóle chce czy nie. Oczywiście, po krótkim rysie charakterologicznym rasy, nie oddzwonił. Będę prosić o anons w Dzienniku, ale jakoś nigdy moja kolejka "nie dochodzi". A Baruszek??? Jest OK. Bardzo mu brakuje kontaktu z człowiekiem, jak nas widzi to cały przylega do krat boksu, daje się czesać bez problemu. To bardzo fajny pies, i sądzę przy odrobinie konsekwencji, bęzie wspaniałym psem/ On preferuje kobiety, choć z właścieilem hotelu dogaduje się bez problemu także.
  20. Podnisłaś???? Hmmmm. No to Cię nie docenialam z siłą wielką. Przy tych urazach poduszkowych, przypoduszkowych to szycie nei pomaga. Musi samo się "złapać". Szwy wychodzą pod ciężarem ciała. Mojej Zulce takie przecięcie ciągnęło sie prawei dwa tygodnie; co się trochę zasklepiło, to ta cholera juz biegi i szaleństwa i znowu ciekło, ale ewidentnie nie bolało, bo by tak nie szalała. Tylko uważać żeby się nie spaprało (ropa, obrzęk) to się zagoi. Uałuj Sonieczkę, za grzecznośc i wogóle.
  21. Raczej dobrze, Pani dzwoniła jakiś czas temu, raz jeszcze dziękując, etc. Ale on w końcu znalazł własny dom, poprzedni. Swoją Pańcię, swoje życie. Od sąsiadów, którzy przywieżli "babcię" mamy zapewnienie, ze jakby co..., to oni się zajmą Misiaczkiem. Może zadzwonimy przed Świętami z życzeniami; to będą jakieś wieści. Ael sądzę, że wszytsko OK. I ci sąsiedzi mają dzwonić jakby coś.
  22. Thomo, uważajcie ze spacerami podczas kwaranttany poszczpeiennej. Zero konaktu z psami i odchodzmi. Jak maluń coś złapie to będzie katastrofa.
  23. Mancza, wklej jakieś zdjęcia, czy ona ma już "wesołe" oczy??? Poduchę rozwaliła? Czy wyżej? Z poduchą najgorzej, bo samo pęka przy chodzeniu.
  24. [quote name='PaulinaT']poza tym jak pisałam - dacyzje wszelakie sa w gestii Camary :p[/QUOTE] I po to to piszemy, coby Camara sobie poczytała; A teraz ze spokojem sumiena możemy wpierać Kindze, że bez Gapcji jej życie bęzie puste, beznadziejne i zupełnei bez sensu ;).
  25. [quote name='graszka']Ale jakie 400-500 km, a mało to dogomaniaczek w Warszawie i okolicy? Przecież można tego dopilnować. A umowa adopcyjna też przecież do czegoś zobowiązuje, i w razie "w" zawsze można na jej podstawie Gapcię poziomce odebrać, gdyby jednak okazało się, że jest oporna i suki wysterylizować nie chce. Po za tym, rozumiem wszystkie te argumenty, tylko nie rozumiem napastliwości z jaka staracie się je przedstawić.[/QUOTE] Odbierani po roku psa z domu gdzie jest od szczeniak, to ostateczność, któej staramy się WSZYSCY unikać; i wybrać takie domy, gdzie ta opcja jest minimalna, Jeżeli moje posty są napastliwe, to sorry; pytałam o konkrety; otrzymywałam mydło.
×
×
  • Create New...