-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Nela z Orzechowców - już gorzej byc nie może . MA DOM!!!
mar.gajko replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Weźcie ich od razu "pod włos". Formalny wolontariat założyć trzeba. -
17-letnia sunia oddana do schroniska!!! JUZ MA DOM! ZA TM:(
mar.gajko replied to ARKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Długo ona tam? Strasznie już zalepion ajest. Czy "taką" pańcio kochany oddal? -
Dziękuję bardzo.
-
Czy gdzies jest zdjęcie malamutki. Prosze o wylinkowanie. Dziękuję.
-
14-letni SZNAUCER ŚREDNI już za TM :(
mar.gajko replied to maciaszek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Próby wątrobowe i trzustkowe były? Pewnei tak. -
Nela z Orzechowców - już gorzej byc nie może . MA DOM!!!
mar.gajko replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Jesus. 12 ? A ile przeżyje? Ale to nawet nei wiadomo co lepiej? Dobrze że "blachy" nei dostała, bo chyba nic na zaprzestanie laktacji nie dostała? -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
mar.gajko replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Tak go lubiłam, on mnie też, co śmieszniejsze. Nie szczekał, łasił się. Lizał. Kurna. -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
mar.gajko replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, dowidzcie się czy go w końcu wykastrowali? SOrry za offa, na Apollowym watku. -
Nela z Orzechowców - już gorzej byc nie może . MA DOM!!!
mar.gajko replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Śmiem twierdzić, że to nie były jej szczenięta. Patrząc na jej sutki. Kilka dni po prodzie, bez szczeniąt wyglądałaby o niebo gorzej. Napuchnięta, pełna mleka. Może tamta suka zjadła swoje? -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
mar.gajko replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka'] Ale tego długowłosego co sie rzuca na kraty, ludzi przechodzących i psy?? Super... A myślałyśmy że Kiciusia im dadzą... [/quote] Kiciusia? "Mojego" Kiciusia? Tego co był w hotelu. -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
mar.gajko replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Wszyscy biedna Colinkę porzucili. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Pajowi "siadają" tylne nogi. I już. Bierze Rimadyl. Trochę pomaga. Najgorzej, że już lepiej raczej nei będzie. szprotko nr konta jest na [URL="http://www.amicus.malopolska.pl"]www.amicus.malopolska.pl[/URL] -
Wejdź w swój "panel użytkownika", tam sa wiadomiści, wejdź, "napisz pr. wiad" wejdź, do Camara jakiś tytuł, i "zatwierdź wiadomość".
-
Przez pw. Najlepiej.
-
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
mar.gajko replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dalej nic nie piszesz o kastracji. W końcu dasz szansę na przyszłosć? Wykastrujesz? -
Camara kiedys jeździła sprawdzac dom do Michałowic. Spytajcie. Szukali psa, a tam tragedia. Zagłodzony pies na łańcuchu. Brudny. Żeby to nei to samo było. Pewnei ma nr telefonu, albo adres jeszcze.
-
Troszkę puściła sierść, ale nei tak bardzo. Poza tym, no w normie. Biega, uśmiecha się, całusy rozdaje.
-
A kiedy ten fryzjer? Coby zobaczyć czy pomoże w odrastaniu?
-
Berta- suka ok. 3-5 letnia, w typie cane corso, w nowym domku
mar.gajko replied to czia's topic in Już w nowym domu
A jak to jest? Dwa lata w schronie i MA SZCZENIAKI????? Zapłodniona w schronie. -
No, no. Dupina już tłuściutka. Morda usmiechnięta. Będzie dobrze. Inczej być nei może.
-
Niech się szczeni co pół roku!!! Proszę o zamknięcie tematu.
mar.gajko replied to Camara's topic in Już w nowym domu
Głupota i bezmylśność. Może powinnyśmy "pismo-prośby" wystosowywać? Koło mnie mieszkają bezdomni. Smród, głód i ubóstwo. Mają sukę. Ona nei jest bezdomna. Też się szczeni co pól roku. Teraz znowu ma szczeniaki. Myłśałam o kastracji. Dogo ma mnie w doopie w takim wypadku? Suka ma właścicieli? Ma! Nie do adopcji? Nie! WIęc won. Niech się szczeni. A ja będę patrzeć w drugą stronę. Gratulacje Modzi. Trzeba umiec TAK pomóc. Tak zupełnei bezinteresownie. -
Magdo. Ból okropny. Nie do zniesienia. Ale bolało by jeszcze bardziej, uwierz mi. Znasz z opowidań Janusię. Ona było półmoja. Pod koniec życia tak bardziej; spała ze mną, bo nie wchodzila już na schody; Umarła u mnie w łóżku. Było jak co noc; ok. 4 przychodziła, trąchała nochem, ja mówiłam: Śpimy jeszcze. Ona właziła. Przytulała się i spałyśmy. Tego dnia. Jak się obudzilam ok. 6 Ona nie żyła. Przytulona. I moja Saba malamutka - kiedy chora, niechodząca, bólowa, dławiąca się. Niosłam ją do weta. OSTATNIEJ szansy, choć mogłam wezwać do Wieliczki; chciałam WIEDZIEĆ czy na pewno, czu już nie ma szans. I najgorsze było to, najokrutniesze. Po usłyszeniu, ze już nic, że koniec. Musiłąm powiedzieć: UŚPIĆ i trzymać ją w objęciach jak morbital wchodził w żyły. I czuć jej ostatnie drganie. I Ona wiedziła i ja. Że to powiedziałam. Łską jest, wielką. Jak nie musimy tego mówić. I tego czuć i one też. Bo one wiedzą.