Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. [quote name='lupak']Przepraszam, że na Pajowym wątku ale mam pytanie- kto zajmuje się adopcją Spinki ? Czy ma swój wątek, bo mi się nie znalazło ?[/quote] Ja sie zajmuje adopcją, a Ty się bedziesz zajmować po adopcji.:diabloti: Uznałam:loveu:, że podam Twój telefon Państwu, którzy chcą adoptowac Spinkę, w ramach doszkoleń i wzajemnych kontaktów psich. Masz dwóch chcłopców powinni się dogadać. Będzie sprzeciw??? Nie sprzeciwiaj się. Masz malamuty i doświadczenie. Na pewno im pomożesz, gdyby coś nie wiedzieli.
  2. Nie ma na oliwy żadne. Pajusiowi Rimadyl trzeba na cito kupić bo nei ma. I artroflex mu sie kończy. A ty o takich głupotach naoliwijących myślisz.
  3. [quote name='samoglow']To juz wiem, co straszylo nas noca: pukanie w szyby, przygasanie swiatla, szczek zebow, chrzęst kosci :-o[/quote] TAK! To cała ja. Zwłaszcza ten chrzęst kości:evil_lol:
  4. [quote name='PaulinaT']Dziękuję wszystkim trzymaczom. Cola przed pół godzinką pojechała. Bosz, bosz oby teraz tylko nic nie nabroiła :nerwy:[/quote] To puszczać te kciuki??? Czy jeszcze trzymać??? Napisz coś Paulino!
  5. Pewnei już w trakcie diagnozy jest. Będzie diagnoza - leczenie - RACHUNEK. Cóz.
  6. Wczoraj mało brakowała a Paju byłby bez: jabłuszka, leków, spacerków i wszytskiego. Auto, które od pewnego czasu miało objawy chorobowe, na WIelickiej całkowiecei odmówiło dalszego przemieszczania się. A w aucie: Luiza, Aga + pies Biko no i ja. Więc urządziłyśmy "piknik pod dystrybutorem" czekając na ratunek. Ratunek przyjechał w postaci karusi, więc władowaliśmy całe towarzystwo i z lekkim spóźnieniem ale wielkim szczęściem dojechałyśmy do naszych psiaków. Auto zholował sąsiad późno w nocy pod warsztat.
  7. [quote name='Faro'] oj widać, że nie bywam już w hotelu - to i dziwi rzecz tak oczywista jak krojenie jabłuszek na kawałeczki .........[/quote] No widzisz Martuś, śmieją sie ze mnie:angryy: A Pajuś tak kocha jabłuszka, obrane i pokrojone.
  8. [quote name='kinga']nie martw się, może docenią. i dorzucą tego drugiego malamuta gratis.[/quote] No nie wiem, on podobno gryzący jest. Zobaczymy.
  9. [quote name='kinga']no chyba Ci padło. a czemu sobie nie zamówiłaś DWÓCH malamutów? :crazyeye: - zamiast tego nieudanego sznaucerka? ...nie mieli?[/quote] No niby mieli, ale nei wlazły na raz do auta. No i dorzucili tę sznaucerke gryzawkę. To co było robić? Jak dawali to wzięłam, i już.
  10. [quote name='kinga']po co Ci sznaucerki? :crazyeye: i moze jeszzce na dodatek małe, gryzące? :shake:[/quote] Ty a skąd ty wiesz? Małe, gryzące, i WOGÓLE nie przypomina malamuta. No chyba troche może kolorem. A nei wiem po co mi to? Sama nie wiem? Zaćmienie jakiś na mózg mi padło, chyba.
  11. [quote name='kinga']ładne te psy? malamuty przypadkiem?[/quote] No, jedna ŚLICZNA, CUDNA i no, malamut przypadkiem.:p Drugie takie byle co, jakiś sznaucerek, czy co?
  12. [quote name='kinga']a CZEMU tej tarki nie przywiozłaś ze sobą? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/quote] A bo wiesz.... Miałam jakies koce i inne sprzętu dla PSÓW co to mi je wczoraj cichaczem podrzucili:diabloti: no i się nei zmieściło.
  13. Kupiłam! No, kupiłam. Jabłka dla Paja. Wczoraj kupiłam i zawiozłam. Sama z siebie taka dumna jestem, że nei zapomnialam. I jednego nei rozumiem, czego się wszyscy ze mnei śmieją. Bo ja t ejabłka Pajusiowi obieram ze skórki, wydrążąm pesteczki i kroję na takie malutkie kawałeczki. No bo on zęby ma już takie słabe. A NIEKTÓRZY to sie mnie pytają (z utajoną złośliwością w głosie) CZEMU TARKI sobie nei przywiozłam, bo może nie pogryźć. Ot, i staraj się człowieku. A tu tylko drwiny i wyśmiewanie ;)
  14. A Odi miał być dzisiaj w Dzienniku? Chyba? A nei ma.
  15. On w tej chwili wygląda BARDZO DOBRZE. Miesiąć, dwa temu to była tragedia, dopiero. JESZCZE chudszy, ŁYSY. Teraz to ŚLICZNY jest. :)
  16. Nic Pajuś nei dostał:( Nic nie dotarło:( Pocztę należy spalić, polawsze przed tym benzyną 98.
  17. A z drugiej strony, ja tez tak miałam przy Nortonie Ligockim. Pani Ela - tymczas - do wizyty chętnej pani, która chciała adoptować Nortona, mówiła o oddaniu. W "tej" chwili, kiedy ktoś go chciał, stwierdziła że jak to? Nie będzie go jutro? Tez było trochę zamieszania. Ale pies jest szczęśliwy, ja "poświeciłam" oczami i wyprzepraszałam za wszytskie czasy.
  18. Toż on mógł w nerwację wpaść. On ma chore serce! Nie mów mu takich rzeczy! Proszę! Nie dość, że do Ciebie to jeszce na 4!!! piętro. Jakis zawał może mieć.
  19. Musiałas nagadać, że hej. Wczoraj też hop do kojca. Ty musisz powiedziec co mu powiedziałaś! Nic brzydkiego mam nadzieję?? Jabłek mu oczywiście nie kupiłam i spojrzenie pełne wyrzutu zaliczyłam.
  20. Upały nieziemskie. Ale wy i tak macie dobrze. Ogród. Drzewa. A w miescie beton, asfalt. WYtrzymac trudno. Wygłaskaj Sabunię. A nawet ostatnio p. Tomek z hotelu pytał co u was słychać, więc tez od niego pogłaskaj.
  21. Ona sądzi inaczej: Jak ten mój pan leje mnie woda z węża po głowie, to ja mu za karę pomoczę spodnie. Uważajcie na uszy - nei zalejcie przy tych zabawach.
  22. Taka muchołapka to dobra rzecz :) Bąki, hmmm, wszytskie czasami puszczają. Dzielnie to trzeba znosić. Ja sie bardzocieszę, że ona tak zaprzyjaźniła sie Dżokusiem. Że nie ma żadnych animozji. A i jemu bardziej che sie wygłupiac mimo poważnego wieku. I ona ma towarzystwo do psich zabaw.
  23. [quote name='samoglow']Przyznaje sie bez bicia - ja dzwonilam :eviltong:[/quote] Gocha:crazyeye: No ale jesteś. No niedobra. On sie jeszcze na mnie obrazi i co to będzie:placz:
  24. Nawet te same kły maja ubite, z Marylką. Zapytam Go czy się znają ;)
×
×
  • Create New...