-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
No więc właśnie. Żeby nie było, że biedny Reksio musi w tym kennelu wszystko i jeść i sikać i co tam jeszcze, dzisiaj wychodząc do pracy, zamykająć Reksia w pokoju, pościeliłam dodatkowy podkład. No i owszem Reksio zrobił na niego kupę, a może i dwie, kto to wie. Po czem biegając rozdeptał te gówna i były wszędzie. Podłoga cała, jego kocyk, spanko moich psów koło łóżka, moje łóżko, pościel cała i tapicerka. Równo ociapciane gównem. Smród był przedni. Jeszcze czuć smrodek. Podłoga w łazience zawalona praniem, bo nawet tego do kosza nie da się włożyć. Dywanik w brodziku moknie. To by było na tyle w kwestii dualności toalet dla Reksia. Wszytskie zgromadzone zabawki sznurkowe wylądowały w koszu na śmieci, bo też były opaprane gównem. Piłeczki i inne gumiane czekają na swoją kolej do pralki. W kennelu tak tego nie rozmazywał, leżało sobie w całości. Nie ukręciłam mu szyjki, choć bliska byłam, bo jeszcze w dodatku mi poszedł kręgosłup szyjny i wszystko na kolanach, a i prawa ręka trochę "poszła" przy tym postrzale. Więc na razie Reksiu żyje.
-
Mamy częściowy sukces. Reksio sika na podkład, który leży przed samymi drzwiami do "salonu" w progu. Ten sobie wybrał do sikania. Ale też dzisiaj 3 razy zasikał Nestorowe spanie. Skończyły mi się koce na wymianę :) pierzemy, ale nie schnie za dobrze. On strasznie często sika. Dzisiaj do tej pory policzyłam: 2 x w kennelu; 3 x u Nestora i 11 x na podkładzie w progu. To nie jest normalne, chyba, że on sika jak 2 miesięczny szczeniak.? Nie wiem jak to jest. Szkoda, że nie wiemy jak to było u tego jamniczka z karłowatością. Czy zachowania miał jak szczeniak? Czy tylko przestają rosnąć w wieku 2 miesięcy, a zachowania mają dorosłe?
-
Znosi. Nic nie pogryzł. Znosi wszystko co znajdzie. W sumie to nie przeszkadza, bardziej mnie to śmieszy. Bo porywa się na przedmioty prawie swojej wagi. I tak zabawnie to robi. Ściąga ścierkę z założoną za rączkę piekarnika. CIągnie, ciągnie, wyciągnie i taki zadowolony leci. Parę razy dziennie robię remanent w skupisku przedmiotów zagarniętych podstępem i zaczynamy od nowa.
-
Franek pól roku ganiał koty, mimo moich, hmmmm, mało parlamentarnych, upomnień. Nos i pyszczek miał w kratkę, ale w końcu odpuścił. Na Reksia nie podnoszę głosu bo on wrażliwy jest. Może jak zaczniemy spacerować, to się to trochę unormuje, to sikanie i kupanie. Mam wrażenie, że on "w szmatach" żył przedtem, wszystko wciąga, łapie koce, cokolwiek i ciagnie do legowiska. Ścierkę z kuchni mi zabrał i sobie zaniósł.
-
Potwierdziły jednoznacznie. Reksio ma karłowatość. Ale to nie znaczy, że jest jakiś całkiem niedorozwinięty i upośledzony. I taki nie jest. Wczoraj był u mnie brat na kawusi, i owszem Reksio się zdeprymował, ale to trwało może do godziny po wyjściu brata i już był normalny. Ale... Reksio załatwia się wszędzie, i o ile podłoga nie jest problemem, ścieramy i jest OK., to upodobał sobie legowisko Nestora, i wczoraj 2 razy zrobil tam kupę i 3 razy nasikał. To olbrzymie legowisko i jest przykryte dodatkowo kocem dużym. Koc wczoraj wymieniałam 3 razy. Dzisiaj rano, zaraz po wstaniu i wyjściu z kennela zrobił kupe i siku w przedpokoju. Czyli bajką jest, że załatwia sie wyłącznie na podkład. Załatwia się na podkład jak jest zamknięty w kennelu, jak nie to załątwia się wyłacznie poza kennelem. Ośmielił sie już bardzo i zaczął ganaiać koty. i ma już na nosie 2 ślady po pazurach. A moje koty cierpliwe, czyli musiał je chapnąć, żeby oddały. Jak nie zmądrzeje i będzie je dręczył, to będzie nos poszatkowany. No i jest szczekliwy. Szczeka i powywa. Zupełnie bez problemu podchodzi do mnie na zawołanie. I daje się wszędzie głaskać i wygląda na to, że mu się podoba. Wczoraj, sam za chłopakami wyszedł na taras. Polatał, polatał i wrócił do pokoju.
-
Dzisiaj po południu Reksio miał, a właściwie ma, fazę zbierania zabawek. Lata po całym mieszkaniu i zabiera wszytsko co znajdzie i gromadzi przed i w kennelce. Łącznie z moimi butami różnymi :), co to wyniosę, to on znowu lata, zbiera i gromadzi w jednym miejscu :) śmieszny jest, takie ciężkie klapki skórzane i dał radę!!
-
W sumie, to w kennelu siedzi w nocy. W dzień jak wychodze do pracy jest zamknięty w pokoju osobno, a właściwie najczęściej z kotami którymiś, bo to ich ulubiony pokój. Jak wracam to go otwieram, i właśnie przy otwarciu drzwi mnie obszczekał. Od powrotu z pracy, biega po domu, czasem wchodzi do kennela, leży na kanapie. Na noc na razie muszę go zamykać, bo nie mam pewności, że nie sprowokuje któregoś, jak nie patrzę.
-
Nie dogryza do końca. Łapie i odskakuje. Czujesz, jak trafi w ciało, ale daleko od przecięcia. Psy się nie odgryzają. Zresztą ja je pilnuje i patrzę co robią. Franio tym krzywym pysiem, to krzywdy wielkiej nie zrobi, ale już Nestorek jak by trącił zębem, to co innego. Zęby ma takie jak cała Reksiowa mordka.
-
Reksio chodzi po całym domu. Zagląda wszędzie. Jak dzisiaj wróciłam z pracy to mnie ... obszczekał, w ramach równowagi chyba. Reksio lata i łapie ząbkami. Psy za pęcinki, i Frania i Nestorka, a mnie za nogawki spodni. Koty chyba nie. Jak kotę moją którąś wkurzy, to mu nonio porysuje :) Wczoraj przyszło jedzonko, bardzo smakuje Reksiowi.
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
mar.gajko replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Trzymamy. Napisz cosik więcej. -
Sparaliżowany!?!!!! Strachem!?!!! Ha! Reksio to mała cholera. Kłóci się jak siedzi w kennelu. Pól nocy rozrabiał, tłukł się, poszczekiwał i piszczał, drapał kennel, ściągnął podkład, kocyk. Awantura na całego. Ulubiony piesek z kennela przeniesiony na łóżko i umieszczony na poduszce. Jak wchodzę do domu, to widzę przez szybę w drzwiach jak stoi pod drzwiami pokoju i czeka, a jak wchodze do pokoju to macha tym ogoneczkiem aż śwista. Ma bardzo bujne życie nocne, musimy to zmienić :) bo dzisiaj spałam ze 2 godziny, tak wyczynia, wciąga koc do kennela, bo go przykrywam, niby żeby miał spokój, cuda wyprawia. A jest poza kennelem od ok. 7 rano do 16 i widać, że się jakoś rusza, bawi zabawką. Nie chcemy już w kennelu chyba.