Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Tolu, Jaśminek to ma uszkodzoną rogówkę? Co z tym oczkiem? Coś wet zdiagnozował? To po chlamydii te oczka?
  2. Gabi, jak długo on jest w DT? Czy takie puszczanie luzem, to dobry pomysł? Jak poczuje cieczkę gdzieś? Albo czegos się wystraszy?
  3. Miejmy nadzieję, że da radę i wyzdrowieje. Hotel, przed zawiezieniem psa, trzeba sprawdzić. 60 psów do jest masakra na jedną osobę. Nie ma możliwości zajęcia się nimi. Nawet spacery sa nie możliwe. I watpię, żeby codziennie na kilka godzin przyjeżdżało kilkanaście osób, by posprzatac kojce i wyprowadzić psy, przynajmniej 2 razy dziennie.
  4. Koryguj ją w takich sytuacjach, bo nabierze nawyku gonienia.
  5. Nie dramatyzuj, za duża jesteś :) wystarczyło wprowadzenie: Kolejne zgłoszenie. I tyle.
  6. A widzisz, zabrakło informacji, że to "z drugiej ręki". Czasem warto napisać parę słów wyjasnienia, żeby nie było nieporozumień. Wiem, że wygodniej i łatwiej pisać w pierwszej osobie, jakby się to widziało, ale to sprawia wrażenie, że to Ty tam byłaś, widziałaś tę sunię i maluchy.
  7. AM to jest post z niedzieli. Już ze zdjęciami i informacją o chęci oddania "dzisiaj" czyli w niedzielę WSZYSTKICH szczeniaczków. Piszesz w osobie pierwszej. Czyli jakbys tam była. Uważam za zaniedbanie, że jak można było je wszytskie zabrać w niedzielę - z dnia foto i Twojego postu - to trzeba było zabierać.
  8. Mój Franek "gadał i wymyślał" jak wychodziłam. Ale ustaliliśmy rytuał - "siad, nagroda (ciastko czyszczące zęby), mówię: Pani zaraz wraca" on idzie na legowisko memlać to ciastko i sobie wychodzę. Nauczył się i nie protestuje.
  9. Wymuszacz kochany :) może jakąś kość mu dawać do memlania? :) no cóż, ja bym uległa i cos mu dała.
  10. Tak jakby wynika z tych wpisów. Nie wiem kogo podano w lecznicy jako właściciela, czy w ogóle kogos podano? Czy też zostawiono psa na zlecenie schronu?
  11. Dla lecznicy właściciel to ten co zlecił przyjęcie i płaci. Wyląduje w schronie, jak setki takich samych. Szanse na adopcje żadne.
  12. Pewnie "umknie" w nawale nowych problemów, spraw, bezdomnych psiaków i kociaków. Trzeba było brać jak były. Jaka to różnica jeden dzień?? A dla niej to całe życie... rodząc co cieczka i wisząc przy jakiejś budzie.
  13. Piękne małe. Domy w 10 minut się znajdą i dla małych i suni. Szkoda, że jedna sunia nie dostała tej szansy. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że dlugo na domy czekać nie beda, nawet w tej "przysłowiowej" łazience by doczekały. Nawet jak znajdziecie na łańcuchu tą małą, to i tak już jej nie odbierzecie. najprawdopodobniej potrzymają "w garażu" jak podrośnie a potem do pilnowania dadzą. Szkoda tamtej małej.
  14. Grzeczny maluch! A źrebaka, to wiadomo, każdy by się troche bał :)
  15. Ale o jaką pomoc prosisz? Samochód? Odłapanie? Próbowałas go wziąć na smycz? Bo nie wiadomo. Czy chciałas odłapac i ucieka?
  16. TOz Otwock to nie za dobra organizacja jest.
  17. Ja myślę, że to różnicy nie ma, czy sołtys czy nie sołtys. Elektorat :) taki jak i sołtys.
  18. Dziękujemy przepięknie :) już wpisuję do rozliczeń Kasiulkowych.
  19. Pozostaje mieć nadzieję, że ta jedna maleńka, wygłodzona sunia nie wisi już uczepiona do łańcucha i tak przewisi do końca życia.
×
×
  • Create New...