[B]No i pojechała !! [/B]Komitet pożegnalny w osobach Ewy Marty i mnie wyspacerował ją na maksa, wysiusiał, wykupciał i wypieścił. :)
Do samochodu wsiadła bez oporów, będzie podróżowała przytulona do joteski na tylnym siedzeniu.
Nikt nie płakał, w sumie opuszczenie bunkra to szczęśliwa chwila.:)
Sprawy techniczno-finansowe opiszą dziewczyny.
Ja ze swojej strony dodam, że worek Boscha przekazałam jotesce. Fakturę wzięła Ewa i prześle ją poleconym Feli.