-
Posts
3935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fela
-
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
Fela replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Pod yorka to go chyba próbował podciągać poprzedni własciciel, ale mu nie wyszło i się pozbył :-( Próbował go też strzyc, ale też mu nie bardzo wyszło. Nie wiem tylko, czy Bakuś nie jest przypadkiem młodszy. Jakoś tak byłam przekonana, że ma poniżej roku. A może mi się już merda całkiem. -
ON-ek BUDYŃ - życie na kocią łapę czyli nie ma jak w domu ;)
Fela replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
On w innym boksie zachowywał się podobnie, a nawet jeszcze gorzej, myślę, że teraz przeniesienie to kolejny stres :-( Mala_czarna, wcale się nie dziwię, że Ci się pierdzaczy, ja tylko dlatego zapamiętałam, że to psy, bo znałam ich wcześniejszą historię. Najlepiej by było, gdyby trafił do dt lub hotelu, w którym będzie mógł ktoś z nim popracować, pospacerować, zająć czymś, ustalić normalny rytm dnia. -
ON-ek BUDYŃ - życie na kocią łapę czyli nie ma jak w domu ;)
Fela replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Dokładnie tak. Jego zachowanie spowodowane jest na 99 procent stresem. Pierwszy raz go widziałam na początku stycznia, niedługo po tym, jak trafił do schroniska. Był w innym boksie. Nie mogłam w żaden sposób odwrócić jego uwagi. Biegał za swoim ogonem, w kółko, non stop. Nie popylał wtedy wokół budy, bo buda stała przy ścianie boksu, więc nie mógł. Po 3 tygodniach było już lepiej. Łapał kontakt ze mną. Mała_czarna, jego towarzystwo w boksie to psy. Jeden mały kurdupel, drugi to ten, któremu jego pan próbował głowę odrąbać siekierką (trafił do schronu z bardzo głęboką raną po siekierze na szyi), obydwa raczej łagodne. Ten stres to chyba nie z powodu towarzystwa tylko tego, że w ogóle do schronu trafił. Wyprowadzony z boksu zachowywał się spokojniej. Podejrzewam, że teraz przyzwyczaił się trochę do schroniska i stres jest mniejszy, ale wg mnie z czasemm będzie znów narastał. Bywały już takie historie w Ostrowi, niektóre nie skończyły się dobrze. Tattoi - niestety, zaczął sobie już wygryzać ogon. Sierść, na razie ran nie ma. -
Ta czarna sunia to szczenię ok. 6-miesięczne. Z Siedlec. W książeczce ma szczepienie, jest też zaczipowana. W schronisku miesiąc z hakiem. Przesyłałyśmy fotki Fundacji AST, ale niestety - nie mogą pomóc. Ruda suka, po bardzo licznych miotach, chuda. Ma ok. 3-4 lata. Też z Siedlec. Przyjazna, spokojna, wchodziłam do niej do boksu. Podobno nie lubi innych psów, w boksie jest sama, ale nie próbuje nikogo zagryzać przez kraty. W schronisku też ponad miesiąc. Także pytałyśmy Fundację AST - nie ma możliwosci na razie. Dopiero co została zabrana z Ostrowi starsza astka porzucona przez właścicielkę. Rudy chłopak, odseparowany w nieciekawym miejscu (ciasna klatka do obserwacji na wściekliznę). Łagony bardzo, trochę przestraszony. Wcześniej był z innym psem, ale przestał go tolerować podobno.
-
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Fela replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Na sterylkę nie będzie za późno, spokojnie. Ale czekać nie ma co. Mała_czarna, to jaki bank wybiezremy? Jakiś większy poproszę, bo na utrzymaniu u nas jest teraz 35 ostrowskich psów (znaczy zabranych ze schrniska) :shake: -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Fela replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Transporterki mam, przywieźć damy radę -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Fela replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Może ktoś umie udziergać banerek? Nie chcę krakać, ale jak szybko nie opuszczą schroniska, to zdrowe nie będą :-(( -
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
O matko, Pipi, Ty go strasznie rozbisurmanisz -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Fela replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
W sensie transportowym? Bez problemu :-) Woziłam sama po kilka psów, większych - dało radę. Przywiezienie ich to akurat najmniejszy problem. Gorzej z tym, co dalej. -
Kiedyś Foczka dzisiaj Tosia. W końcu w swoim ukochanym domku!! :)
Fela replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Ciotki i Wujki, te małe zginą w schronisku, jeśli nie uda się ich zabrać. To nie jest przesada, niestety. Czarna Foczka jest bardzo młodą suczką. Była łapana podczas cieczki - pierwszej cieczki. Jest w ciąży. Najprawdopodobniej pokryta przez dużego psa. Jeśli nie będzie szybko ciachnięta, będzie miała mega problem. A jeśli jej się uda oszczenić, małe zostaną uśpione i - radź sobie dziewczyno sama. Ruda Mika to domowa suczka. Ewidentnie była w mieszkaniu, na kolanach, na kanapie. Nie wie, co się dzieje, dlaczego trafiła w takie dziwne miejsce. Trzęsie się z zimna i ze strachu. Boi się, ale to nie jest strach dzikiego psa przed człowiekiem, tylko paniczny lęk przed tym, co wokół. -
Malawaszka, to jest Pokerek. Poker to nie mały piesek, to coś pomiędzy średnim i dużym sznaucerem. To zdjęcie, które wkleiłaś, było robione w lipcu 2009 roku. Od tego czasu nie widział niczego i nie czuł poza swoim boksem - trawy, drzew, ziemi :-((( A ten drugi to Bryś. W tzw. garażu. On na dobrą sprawę to nawet światła nie widzi.
-
Kurde, przepraszam, zaczyna mi się już wszytsko kiełbasić, zwłaszcza te style muzyczne. Otóż: Leo Pędzelek to Blues, spokojniejszy i starszy. Natomiast Jazz to inny pies. Ale na stronie schroniska pomylone są foty i Jazz ma zdjęcie Bluesa. Dlatego mi się pokiełbasiło. Zaraz poprawiam. Reasumując: Jazz jest w schroni, a Blues to Leo. Za dużo psów, za duża rotacja :shake:
-
Szczeniaki 1,5 mcs i 4 miesięczny jamniś -schron albo życie
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
A tu już w lecznicy [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6389/schronisko20110502280.jpg[/IMG] po kąpieli [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/9236/schronisko20110502285.jpg[/IMG] Ma jeszcze sierść nieszczególną i "wytarty" nochal, ale jest już cała szczęśliwa, przytulaśna. Poszukująca domu. -
Szczeniaki 1,5 mcs i 4 miesięczny jamniś -schron albo życie
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Jamnikowaty piesek został w Siedlcach, bo był ktoś zainteresowany adopcją, czy trafił do domu, czy nie, jutro Meganka się dowie. Dwa maluszki - czarny chłopiec i brązowa dziewczynka - przyjechały do schroniska. Chłopiec został adoptowany, malutka została. I tak jak pisałam, zabrałam ją wczoraj. Była słabiutka. Pracownik mówił, że za wczesnie zaszczepiona - bez odrobaczenia. No i miał rację. Poza tym tragiczne odparzenia na pupie, pachwinie, kolanach, ogonie - z brudu i siedzenia w mokrym. Poza tym była cała w kupach, w lecznicy zaczęło się od kąpania. Dostała antybiotyk - zaczerwienione gardło i węzły chłonne powiększone, lek wzmacniający i p. robalom. Dziś była już w świetnej formie, rozrabiała, biegała za panią doktor. Apetyt doskonały. Oto panna Mileczka jeszcze w schronisku: [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/7764/schronisko20110502003.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5241/schronisko20110502002.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/6449/schronisko20110502001.jpg[/IMG] Równe dwa kilogramy psiego smutku o niezwykłych zielonych oczach -
Szczeniaki 1,5 mcs i 4 miesięczny jamniś -schron albo życie
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Brązowa suczka (Milka, Mili, Milenka?) jest w szpitalu w Warszawie, wczoraj zabrałam ją ze schroniska. Przeziębiona i z mega odparzeniami. Są tak rozległe i głębokie, że na bank były jeszcze przed schroniskiem. Dramat. Zaraz wkleję jej foty. Jest maleńka, waży równo 2 kilo. Wczoraj była bardzo grzeczna. Po szpitalu (jest sama w klatce i jej smutno) szuka domku tymczasowego. Bardzo troskliwego, ale myślę, że na krótko. Jest tak śliczna, że nie powinna długo czekać na dom. Ale na razie proszę o kciuki, żeby było wszystko ok. Jest słabiutka. -
[quote name='koosiek']Ja z Ochoty, więc do Włoch powinnam dojechać :D Co do Trawisa - nie wiem, nie znam go osobiście, trzebaby spytać Idusiek albo Felę... Ale na jednym ze zdjęć jest w budzie z drugim psiakiem, chyba nie powinno być problemu.[/QUOTE] Mam wrażenie, że nie ma go w schronisku, ostatnio go nie widzałam. Sprawdzę przy najbliższej okazji, ok? Jeśli jest, to uprzedzam, że ostatnio nie był szczególnie garnący się do człowieka, choć to oczywiście i jak wiadomo się zmienia.
-
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Pipi, przepraszam, że dopiero teraz, nie miałm czasu zajrzeć na dogo. Tak jak mówiłam a propos leczenia, jak mus to mus, wiadomo, że szanse na chorobę w przypadku psa ze schroniska są bardzo duże; tylko poprosimy o fakturę. -
Ula, Leon ma szczepienie p. wściekliznie, książeczka powinna do mnie lada dzień dotrzeć. Może chwilę się wstrzymam z jej wysyłaniem, skoro on ma do Wawy wracać? (tfu, tfu, nie zapeszam)
-
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Skoro to pies z Ostrowi, to się należy jedzonko, nie? ;-) -
Ja też jestem, ale tak dyskretnie :-) O Pędzlu pamiętam, mam ciągle zapaszek jego w samochodzie, on się nie da tak łatwo zapomnieć ;-)
-
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia, które w przelocie cyknęłam w schronisku 11 stycznia. [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5646/tofik.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/3769/tofik1.jpg[/IMG] -
KOLEJNA porzucona stara miłość. potrzebujemy pomocy.
Fela replied to meganka5's topic in Już w nowym domu
Tak, znalazł się, jest w schronisku (małe zamieszanie, bo tam naprawdę jest dużo psów :-( ). Widziałam go 11 stycznia, zaraz po tym jak przyjechał, teraz potwierdziłam, że jest (zresztą Wanda też dzwoniła i potwierdziła).