Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Pod yorka to go chyba próbował podciągać poprzedni własciciel, ale mu nie wyszło i się pozbył :-( Próbował go też strzyc, ale też mu nie bardzo wyszło. Nie wiem tylko, czy Bakuś nie jest przypadkiem młodszy. Jakoś tak byłam przekonana, że ma poniżej roku. A może mi się już merda całkiem.
  2. On w innym boksie zachowywał się podobnie, a nawet jeszcze gorzej, myślę, że teraz przeniesienie to kolejny stres :-( Mala_czarna, wcale się nie dziwię, że Ci się pierdzaczy, ja tylko dlatego zapamiętałam, że to psy, bo znałam ich wcześniejszą historię. Najlepiej by było, gdyby trafił do dt lub hotelu, w którym będzie mógł ktoś z nim popracować, pospacerować, zająć czymś, ustalić normalny rytm dnia.
  3. Dokładnie tak. Jego zachowanie spowodowane jest na 99 procent stresem. Pierwszy raz go widziałam na początku stycznia, niedługo po tym, jak trafił do schroniska. Był w innym boksie. Nie mogłam w żaden sposób odwrócić jego uwagi. Biegał za swoim ogonem, w kółko, non stop. Nie popylał wtedy wokół budy, bo buda stała przy ścianie boksu, więc nie mógł. Po 3 tygodniach było już lepiej. Łapał kontakt ze mną. Mała_czarna, jego towarzystwo w boksie to psy. Jeden mały kurdupel, drugi to ten, któremu jego pan próbował głowę odrąbać siekierką (trafił do schronu z bardzo głęboką raną po siekierze na szyi), obydwa raczej łagodne. Ten stres to chyba nie z powodu towarzystwa tylko tego, że w ogóle do schronu trafił. Wyprowadzony z boksu zachowywał się spokojniej. Podejrzewam, że teraz przyzwyczaił się trochę do schroniska i stres jest mniejszy, ale wg mnie z czasemm będzie znów narastał. Bywały już takie historie w Ostrowi, niektóre nie skończyły się dobrze. Tattoi - niestety, zaczął sobie już wygryzać ogon. Sierść, na razie ran nie ma.
  4. Ta czarna sunia to szczenię ok. 6-miesięczne. Z Siedlec. W książeczce ma szczepienie, jest też zaczipowana. W schronisku miesiąc z hakiem. Przesyłałyśmy fotki Fundacji AST, ale niestety - nie mogą pomóc. Ruda suka, po bardzo licznych miotach, chuda. Ma ok. 3-4 lata. Też z Siedlec. Przyjazna, spokojna, wchodziłam do niej do boksu. Podobno nie lubi innych psów, w boksie jest sama, ale nie próbuje nikogo zagryzać przez kraty. W schronisku też ponad miesiąc. Także pytałyśmy Fundację AST - nie ma możliwosci na razie. Dopiero co została zabrana z Ostrowi starsza astka porzucona przez właścicielkę. Rudy chłopak, odseparowany w nieciekawym miejscu (ciasna klatka do obserwacji na wściekliznę). Łagony bardzo, trochę przestraszony. Wcześniej był z innym psem, ale przestał go tolerować podobno.
  5. Na sterylkę nie będzie za późno, spokojnie. Ale czekać nie ma co. Mała_czarna, to jaki bank wybiezremy? Jakiś większy poproszę, bo na utrzymaniu u nas jest teraz 35 ostrowskich psów (znaczy zabranych ze schrniska) :shake:
  6. Transporterki mam, przywieźć damy radę
  7. Może ktoś umie udziergać banerek? Nie chcę krakać, ale jak szybko nie opuszczą schroniska, to zdrowe nie będą :-((
  8. O matko, Pipi, Ty go strasznie rozbisurmanisz
  9. W sensie transportowym? Bez problemu :-) Woziłam sama po kilka psów, większych - dało radę. Przywiezienie ich to akurat najmniejszy problem. Gorzej z tym, co dalej.
  10. Ciotki i Wujki, te małe zginą w schronisku, jeśli nie uda się ich zabrać. To nie jest przesada, niestety. Czarna Foczka jest bardzo młodą suczką. Była łapana podczas cieczki - pierwszej cieczki. Jest w ciąży. Najprawdopodobniej pokryta przez dużego psa. Jeśli nie będzie szybko ciachnięta, będzie miała mega problem. A jeśli jej się uda oszczenić, małe zostaną uśpione i - radź sobie dziewczyno sama. Ruda Mika to domowa suczka. Ewidentnie była w mieszkaniu, na kolanach, na kanapie. Nie wie, co się dzieje, dlaczego trafiła w takie dziwne miejsce. Trzęsie się z zimna i ze strachu. Boi się, ale to nie jest strach dzikiego psa przed człowiekiem, tylko paniczny lęk przed tym, co wokół.
  11. Malawaszka, to jest Pokerek. Poker to nie mały piesek, to coś pomiędzy średnim i dużym sznaucerem. To zdjęcie, które wkleiłaś, było robione w lipcu 2009 roku. Od tego czasu nie widział niczego i nie czuł poza swoim boksem - trawy, drzew, ziemi :-((( A ten drugi to Bryś. W tzw. garażu. On na dobrą sprawę to nawet światła nie widzi.
  12. Kurde, przepraszam, zaczyna mi się już wszytsko kiełbasić, zwłaszcza te style muzyczne. Otóż: Leo Pędzelek to Blues, spokojniejszy i starszy. Natomiast Jazz to inny pies. Ale na stronie schroniska pomylone są foty i Jazz ma zdjęcie Bluesa. Dlatego mi się pokiełbasiło. Zaraz poprawiam. Reasumując: Jazz jest w schroni, a Blues to Leo. Za dużo psów, za duża rotacja :shake:
  13. A tu już w lecznicy [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6389/schronisko20110502280.jpg[/IMG] po kąpieli [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/9236/schronisko20110502285.jpg[/IMG] Ma jeszcze sierść nieszczególną i "wytarty" nochal, ale jest już cała szczęśliwa, przytulaśna. Poszukująca domu.
  14. Jamnikowaty piesek został w Siedlcach, bo był ktoś zainteresowany adopcją, czy trafił do domu, czy nie, jutro Meganka się dowie. Dwa maluszki - czarny chłopiec i brązowa dziewczynka - przyjechały do schroniska. Chłopiec został adoptowany, malutka została. I tak jak pisałam, zabrałam ją wczoraj. Była słabiutka. Pracownik mówił, że za wczesnie zaszczepiona - bez odrobaczenia. No i miał rację. Poza tym tragiczne odparzenia na pupie, pachwinie, kolanach, ogonie - z brudu i siedzenia w mokrym. Poza tym była cała w kupach, w lecznicy zaczęło się od kąpania. Dostała antybiotyk - zaczerwienione gardło i węzły chłonne powiększone, lek wzmacniający i p. robalom. Dziś była już w świetnej formie, rozrabiała, biegała za panią doktor. Apetyt doskonały. Oto panna Mileczka jeszcze w schronisku: [IMG]http://img718.imageshack.us/img718/7764/schronisko20110502003.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/5241/schronisko20110502002.jpg[/IMG] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/6449/schronisko20110502001.jpg[/IMG] Równe dwa kilogramy psiego smutku o niezwykłych zielonych oczach
  15. Brązowa suczka (Milka, Mili, Milenka?) jest w szpitalu w Warszawie, wczoraj zabrałam ją ze schroniska. Przeziębiona i z mega odparzeniami. Są tak rozległe i głębokie, że na bank były jeszcze przed schroniskiem. Dramat. Zaraz wkleję jej foty. Jest maleńka, waży równo 2 kilo. Wczoraj była bardzo grzeczna. Po szpitalu (jest sama w klatce i jej smutno) szuka domku tymczasowego. Bardzo troskliwego, ale myślę, że na krótko. Jest tak śliczna, że nie powinna długo czekać na dom. Ale na razie proszę o kciuki, żeby było wszystko ok. Jest słabiutka.
  16. Tak, Jazz to przecież Leo Pędzelek, pisałam o tym na jego wątku ;-) Charlie jest raczej na pewno, Billa i Trawisa chyba już nie ma. Mala_czarna, ja będę miała zdjęcia przy sobie (Sprawdzanie wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe w tej masie psów)
  17. Kogoś znajdziesz pewnie na wątku schroniska w Kruszewie, to koło Ostrołęki jest
  18. [quote name='koosiek']Ja z Ochoty, więc do Włoch powinnam dojechać :D Co do Trawisa - nie wiem, nie znam go osobiście, trzebaby spytać Idusiek albo Felę... Ale na jednym ze zdjęć jest w budzie z drugim psiakiem, chyba nie powinno być problemu.[/QUOTE] Mam wrażenie, że nie ma go w schronisku, ostatnio go nie widzałam. Sprawdzę przy najbliższej okazji, ok? Jeśli jest, to uprzedzam, że ostatnio nie był szczególnie garnący się do człowieka, choć to oczywiście i jak wiadomo się zmienia.
  19. Pipi, przepraszam, że dopiero teraz, nie miałm czasu zajrzeć na dogo. Tak jak mówiłam a propos leczenia, jak mus to mus, wiadomo, że szanse na chorobę w przypadku psa ze schroniska są bardzo duże; tylko poprosimy o fakturę.
  20. Ula, Leon ma szczepienie p. wściekliznie, książeczka powinna do mnie lada dzień dotrzeć. Może chwilę się wstrzymam z jej wysyłaniem, skoro on ma do Wawy wracać? (tfu, tfu, nie zapeszam)
  21. Skoro to pies z Ostrowi, to się należy jedzonko, nie? ;-)
  22. Ja też jestem, ale tak dyskretnie :-) O Pędzlu pamiętam, mam ciągle zapaszek jego w samochodzie, on się nie da tak łatwo zapomnieć ;-)
  23. Zdjęcia, które w przelocie cyknęłam w schronisku 11 stycznia. [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5646/tofik.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/3769/tofik1.jpg[/IMG]
  24. Tak, znalazł się, jest w schronisku (małe zamieszanie, bo tam naprawdę jest dużo psów :-( ). Widziałam go 11 stycznia, zaraz po tym jak przyjechał, teraz potwierdziłam, że jest (zresztą Wanda też dzwoniła i potwierdziła).
×
×
  • Create New...