-
Posts
3935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fela
-
[quote name='LadyBell']No właśnie co z nim? jak się czuje?[/QUOTE] Walczy, zaczyna się podnosić. Ciągle jeszcze nie do końca sam się załatwia. Miał po drodze potworne zapalenie pęcherza - prawdopodobnie efekt tego, że w schronisku się nie załatwiał przez kilka dni co najmniej. To już na szczęście za nim. Ma też odleżyny jak smoki - też efekt leżenia w schroniskowym "szpitalu". Do tego potwornie chudy, nie ma mięśni. Ale dzielny. I na Gagarina bardzo o niego walczą. Ma codziennie rehabilitację. Jeszcze to potrwa, niestety. Ale jest nadzieja. Tu są jego zdjęcia (dzięki LadyBell, widać, źe ktoś jeszcze jest zainteresowany czymś poza krucjatą świętych przeciw Feli ;-)) [URL]http://psyniczyje.jalbum.net/Lucky[/URL]
-
Z wpłat z tytułu 1% uzbierałyśmy kwotę 44 011,27 - to nie jest tajemnica. nie jest to kwota netto, bo żeby pieniądze zebrać, musiałyśmy zainwestować: w postawienie specjalnej, osobnej strony, zakup programu do rozliczania pitów udostępniany na tej stronie, intensywną promocję w googlach kwota zebrana jest m.in efektem tych właśnie działań licząc wyłącznie opłaty na utrzymanie psów, które mamy pod opieką w hotelach, wystarczy tych pieniędzy na ok. 3 miesiące. Co potem? Nie uwzględnłami w tym kosztów leczenia i rehabilitacji Luckyego (kilka tysięcy złotych) i w ogóle kosztów leczenia, seterylizacji itp. psów, które mamy pod opieką. Fajnie jest żądać pieniędzy, ale niech ktoś inny martwi się, jak ich zabraknie, niech ktoś inny się martwi utrzymaniem 30 psów. Pewnie powróci pytanie, dlaczego te psy są w hotelach, a nie w dt. Bardzo proszę: kto zaoferuje dom tymczasowy niewidomemu owczarkowatemu Stiwiemu, Nulce, która ledwo chodzi (było podejrzenie zlamania kręgosłupa), kompletnie niezsocjalizowanej Wandzi, Zulce astce, Sedowi albo któremukolwiek z naszych psów w hotelach? Będziemy bardzo wdzięczne. W kwestii formy współpracy: jeśli ktoś chce nam pomóc w tym, co robimy, z otwartymi rękami i z wdzięcznością pomoc przyjmujemy. Mogą to potwierdzić osoby, z którymi od długiego czasu współpacujemy jako domami tymczasowymi. Ale nie jesteśmy w stanie dawać pieniędzy na leczenie, sterylizacje czy cokolwiek każdemu, kto zawinszuje sobie wziąć jakiegoś psa ze schroniska z Ostrowi. Tylko dlatego, że jest z tego właśnie schroniska. Bardzo bym chciała, żeby tak się dało, ale się nie da. Może o to należy poprosić właściciela schroniska, który za każdego psa inkasuje pieniądze. Zasad współpracy określić się nie da, bo sytuacja się zmienia. Dziś są pieniądze jutro ich nie będzie. (Ktoś musi o tym myśleć i nad tym panować. Ty Ludwa nie chciałaś. Bądź więc uprzejma wypisać się z naszej grupy definitywnie, skoro już taką podjęłaś decyzję). Jeśli chodzi o współpracę np. w zabraniu chudej owczarki: żeby współpracować, trzeba mieć do siebie minimum zaufania, jak widać tego tu nie ma. Nie wyobrażam sobie współpracy z ludźmi, którzy chcą mnie zniszczyć na publicznym forum z powodu własnej urażonej dumy. Id, Ludwa, jeśli chcecie tę owczarkę wziąć, bierzcie ją, ale na nas nie liczcie. Nie liczcie, że sfinansujemy leczenie, że weźmiemy do hotelu w jakiejś awaryjnej sytuacji, albo weźmiemy ją sobie na kark, jak wróci z adopcji. A jeśli jej nie zabierzecie ze schroniska, zrobimy to my. O ile oczywiście nie będzie tak, że inny pies będzie akurat umierający albo będzie potrzebował natychmiastowego zabrania. Na wszelkie inne pytania i wątpliwości niedotyczące psów ze schroniska, odpowiem poza tym wątkiem. Nie mam ochoty kopać się tutaj z koniem (z całym szacunkiem dla konia).
-
Złota piękność już w DS! Dziękuję wszystkim za pomoc :))
Fela replied to karolina_g_k's topic in Już w nowym domu
Wysłałam priwa do Andzike (która napisała, że zobowiązanie w schronisku podpisała na siebie) i Karoliny_g_k, że proszę o pilny kontakt, bo jest dom zainteresowany poważnie adopcją suki. Na tyle poważnie, że jest umówiona wizyta przedadopcyjna. Jeśli ktoś to nazywa czepianiem, to rozmawiamy w innych językach, sorry. Od Karoliny nie dostałam dotąd żadnej odpowiedzi. Napisałam, że suka zabrana ze schroniska cichcem, bo jeszcze w sobotę po południu (po 16) właściciel schroniska nie wiedział, że suki nie ma, potwierdzał, że jest (wcześniej pytałm, czy ktoś ma ją zabrać, powiedział, że nie i nikt się nią nie interesuje). Tytuł wątku, że suka wkrótce zostanie zabrana, nie jest żadnym konkrerem. Idusiek (której dane widnieją teraz w aukcji Neli) została poinformowana w piątek, że jest dom dla niej, i zapytana, czy chce umówić się na wizytę, żachnęła się, że ona nie ma z tą suką nic wspólnego. Nie była uprzejma podać informacji, kto się nią zajmuje. Podsumowując: Jest chętny fajny dom, jest umówiona wizyta przedaodopcyjna, jest osoba, która taką wizytę może odbyć (Kinga, doskonale znana Idusiek, której namiar jest w aukcji). Z chętną panią była wstępna umowa, że ona weźmie na siebie sterylizację, po odrobazeniu i zbadaniu suczki, u swojego zaufanego lekarza. Rozwiązanie idealne. Dom czeka. Ale nie można się dowiedzieć, gdzie jest suka, kto jest za nią odpowiedzialny i z kim się kontaktować. To niepoważne. Czy chodzi o znalezienie psu domu, czy o obrażanie się i udowadnianie komuś czegoś? To tytułem wyjaśnienia. (Osoby postronne przepraszam i więcej się tu nie odzywam) -
Złota piękność już w DS! Dziękuję wszystkim za pomoc :))
Fela replied to karolina_g_k's topic in Już w nowym domu
Dom jest w Warszawie, owszem, można się ode mnie dowiedzieć gdzie. Przecież po to szukam kontaktu do kogoś, u kogo jest Nela, żeby podać kontakt na dom. Trudno się z Wami dogadać. Najpierw podajecie kontakt do mnie w aukcji allegro, potem cichcem zabieracie sukę ze schroniska (no właśnie Andzike, po to jest wątek, by pisać o sprawach dotyczących suki). A jak ktoś się zgłasza i jest chętny dom, robicie jakieś dziwne problemy. Chcę tylko ustalić, kto ma iść na wizytę przedadopcyjną, bo chcą ją adoptować poważni ludzie, których nie interesują fochy małych dziewczynek. Czy zostanie mi zdradzona ta wielka tajemnia, gdzie jest suka i kto jest za nią odpowiedzialny? Żebym mogła przekazać kontakt do zainteresowanego domu? Wizyta jest umówiona na jutro rano, nie ma zasu na boksowanie się z Wami. Psów w potrzebie jest wystarczająco dużo. -
Chciałam więcej napisać, zacytować słowa tych, które zarzucają mi brak chęci do współpracy, m.in. karoliny gk, eve-w, ludwy (swoją drogą Ewa doskonale wiesz, jak jest, ile razy prosiłam Cię o pomoc, o zdjęcia, o zawiezienie i dostawałam odpowiedź, że nie możesz, bo dziecko, a wecześniej że chłop Ci nie pozwala.. I teraz wypowiadasz się w ten sposób?! urażona, że nie błagałam, byście wraz z Idą zostały z nami?). Ale ręce mi opadły. Napiszę więc tylko: współpracuję i z otwartymi ramionami witam wszystkich, którzy chcą współpracować w normalny sposób, a nie jątrzyć i żądać bo „się należy”. A według mnie taką właśnie roszczeniową postawę prezentowała od samego początku eve-w. Nie wiem przez kogo nastawiona, ale nastawiona ewidentnie od początku. Dlatego napisałam, że skoro ona ratuje sukę (nb nieumierającą), my zajmiemy się innymi. I wzięłyśmy psa, który umierał, i to w potwornych męczarniach, ze złamanym kręgosłupem. Czy to odstręczające od współpracy? Nie wiem. Wbrew temu, co można sądzić nie jestem sama i decyzje uzgadniam z innymi osobami, które są zaangażowane w pomoc Ostrowi. Jeśli twierdzicie, że za dużo psów w hotelach, proszę bardzo, jeśli ktoś zaoferuje tymczas dla któregoś z naszych hotelowiczów, przyjmiemy z radością i wdzięcznością. Wybór mamy następujący: Astka Zula, w wieku zaawansowanym w hotelu ponad 2 lata, zero zapytań o nią. Zabrana ze schroniska, bo trzymana tam była w klatce, w której nie mogła się obrócić, przeznaczona do uśpienia Dla odmiany młody totalnie nieokrzesany Bratek, wymagający b. aktywnego właściciela, zabrany ze schroniska, bo zamarzał zeszłej zimy, był poraniony i atakowany przez inne psy Kajtuś, słodziak, którego chciała adoptować pewna pani z Anglii (uprzedzę wątpliwości: nie ja ją zniechęciłam), został więc przywieziony ze schronu na kwarantannę, ma totalnie wykręcone przednie łapy Zambia, zabrana ze schroniska w stanie prawie agonalnym, „niedorobiona” owczarka z adhd, mimo mnóstwa badań i kombinowania z lekami i karmą, potwornie chuda Wandzia, spędziła dwa lata w betonowym boksie, ani razu z niego nie wyprowadzona. Też miała być adoptowana, tym razem do Norwegii, wprost ze schroniska, ale państwo nie dali rady i chcieli ją do schroniska oddać. Totalnie wystraszona. Ona akurat szczególnie potrzebuje tymczasu, bo potrzebuje ciszy, spokoju, ludzkiego ciepła. Nulka, zabrana z podejrzeniem złamania kręgosłupa, bezwładny tył, wychudzona totalnie, nie wstawała (nadal ma problemy z chodzeniem). Szczeniakowty Ptyś bez palców w tylnych łapach. Kosiek założyła mu wątek i szukała tymczasu. Jakoś się nie znalazł. Może teraz? Bubulinka, rodziła przy mnie w zbiorowym boksie, martwe szczeniaki, stan zapalny macicy i dróg rodnych, zabrana na sterylizację ratującą życie. Nie młoda i nie piękna (ale sympatyczna) Kompletnie niewidomy owczarkowaty Stiwi. Szczeniaki, które w schronisku wyglądały jak szkielety (jeszcze żywe). Lucky - owczarek collie ze złamanym kręgosłupem, w potwornym stanie. Szkielet. Cały w odleżynach, z potwornym zapaleniem pęcherza i kilkoma jeszcze przyjemnościami. Kał mu trzeba wyjmować z prostnicy. Wymieniać dalej naszych podopiecznych? Bo to nie koniec. Ale i tak spory wybór. Może któryś z tych tymczasów chętnych wziąłby jednego z nich? Esperanza: zmień tytuł wątku na: Lincz nad Felą. Bestia o dwóch twarzach bez szacunku do ludzi grasuje po dogo. A ja tymczasem idę robić swoje.
-
Falco jest pięknie ostrzyżony. Nie mam nowych zdjęć, niestety. Na obych szczeka, warczy, próbuje ugryźć, po jakimś czasie, jak się przekona jest ok, adopcyjny. Mrówka ma tendencje do ucieczek (z nowego domu będzie na początku próbowała uciec i wrócić do hotelu), jak zostaje sama choćby na trochę (nawet w towarzystwie innych zwierząt, ale bez ludzi) wszystko w swoim zasięgu niszczy. Poza tym ok, jak najbardziej adopcyjna. Gabi trochę jeszcze przestraszona (gdy coś spadnie, jakiś hałas etc. kuli się i ucieka), niewykluczone, że zostanie w dt.
-
Mamba,piękna,młoda suczka,czarna perła MA JUŻ SWÓJ DOM
Fela replied to Romka's topic in Już w nowym domu
U mnie cisza -
Amstaff, ludzka zabawa- w nowym domu!!! Teraz już będzie tylko lepiej!!!
Fela replied to kiiniaa's topic in Już w nowym domu
To czekam na fotki! -
[quote name='eve-w']Czyli chcąc pomagać psom z Ostrowi, agodnie ze statutem organizacji OPP zgłaszam się do Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt Niczyje [URL="http://www.psyniczyje.org"]www.psyniczyje.org[/URL] czyli do Ciebie? Ale pomocy nie uzyskuję...[/QUOTE] Grochem o ścianę. Jeszcze raz, bo nie dociera: [B]nie jsteśmy stowarzyszeniem Niczyje, przeczytaj dokładnie, co jest napisanie na stronie [/B]
-
[quote name='eve-w'] To na co macie pieniądze? Na co zbieracie 1% ? Jaki cel mają zbiórki, skoro są psy w potrzebie a pieniądze, jak na lokacie, leżą na koncie?[/QUOTE] Pieniadze zbieramy na psy, które były, są oraz będą pod naszą opieką, pochodzące m.in. ze schroniska w OM. W tej chwili mamy pod opieką 40 psów, w tym 10 nieadopcyjnych, dwa (co najmniej) na dożywociu u nas, dwa niechodzące, w tym jeden ze złamanym kręgosłupem. Jak myślisz, ile będzie kosztowało jego leczenie? Pomożesz nam pokryć koszty, jeśli zabraknie pieniędzy, bo Ty i jeszcze kilkanaście osób Tobie podobnych zażąda kasy , bo winszuje sobie pomóc upatrzonemu pieskowi? Eve, daruj sobie jątrzenie. Załóż organizację, przyłącz się do jakiejś, zorganizuj sobie coś - to nie takie trudne, naprawdę. Jak się chce pomóc własnymi, a nie cudzymi rękami, to można - uwierz mi. Możesz też przyłączyć się do Ludwy i Idusiek, one pisały, że zakładają fundację. Pewnie się dogadacie ;-) A nam daj już spokój.
-
Już wyjaśniam :-) Choć uważam, że kwestie stowarzyszenia należ poruszać na wątku tegoż: [url]http://www.dogomania.pl/threads/128920-Niczyje-szukaj%C4%85-pomocy[/url] Stowarzyszenie na rzecz Bezpańskich Zwierząt Niczyje powstało ze cztery lata temu, głównie z mojej inicjatywy. Głównym celem powołania Stowarzyszenia było niesienie pomocy psom ze schroniska w OM (i tak to jest zapisane w staucie, który zresztą sama tworzyłam). Jednak nie wszystkim podobało się to, że mamy pomagać temu właśnie schronisku. Podzieliliśmy się więc. Niestety, nie wiem, co teraz porabia stowarzyszenie. Zapewne prężnie działa i zbiera pieniądze na cele statuowe.
-
Eve-w, nie dzielimy się na podgrupy, ponieważ nigdy nie działałyśmy razem (nie może dzielić się to, co niepołączone, to wbrew logice). Każdy może na własną rękę pomagać wybranym psom (na razie jeszcze) ze schroniska w OM, podobnie jak znalezionym na ulicy, przebywającym w innych schroniskach itp. I wiele osób tak robi. My zebrałyśmy się w jakąś grupę i też to robimy tak jak umiemy i jak uznajemy za słuszne. Niestety nie damy rady pomóc wszystkim psom, powtarzam to już któryś raz (ale może wcześniej nie zrozumiałaś). Nie mamy nieskończonej ilości pieniędzy, nie dostajemy pieniędzy na każdego psa - tak jak dostaje właściciel schroniska. Może to jego powinnas poprosić o fiannase. Do Stowarzyszenia Niczyje (nie Psy Niczyje, bo takiego stowarzyszenia nie ma) możesz oczywiście wystąpić z oficjalną prośbą, ale chyba nie tutaj ([url]www.niczyje.org.pl[/url]). Zadeklarowałaś jakiś czas temu, że wypisujesz się z tego wątku. Będę wdzięczna, jeśli słowa dotrzymasz, bo jątrzenie nie jest nam potrzebne.
-
[quote name='eve-w']Widzę, że Psy niczyje siedzą cicho.... no bo po co zaproponować pomoc. Co innego gdybym hotel prowadziła. Od rrazu by się posypały dane do faktury :roll:[/QUOTE] Eve-w w Twoim poście jest odpowiedź wprost, dlaczego siedzimy cicho. Po prostu nie mam zamiaru się kłócić, szkoda mi energii, którą mogę spożytkować na współpracę z kimś mniej konfliktowymm. Poza tym w schronisku jest ponad 500 psów wymagających pomocy, jeśli więc Ty chcesz pomóc akurat tej, my zajmiemy się innymi. as_ko, w schronisku nie ma możliwości sprawdzenia, jak suka reaguje na kontakt z kotem. Wg mnie jeśli dzieci będą przy niej zachowywać się tak, jak zachowują się chłopcy w trym wieku, może się bać. Wcześniejszy kontakt z psem w schronisku jak najbardziej możliwy. Możliwa też adopcja wprost ze schroniska.
-
8 szczeniaków z Ostrowii już w dt! Potrzebne ogłoszenia i ds!
Fela replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
Jezu, jaka cuuudna suka! Zina, nawet nie waż się myśleć o adopcji Potera. Masz już przecież dwa swoje, tak?:nono: A tak poważnie, jeśli możesz podjechać i zrobić fotki na Bemowo (np. przed pracą) i na pragę w okolice ronda Starzyńskiego, byłoby super, bardzo byś mi pomogła. -
Ja się obawiam bardzo cięcia w shronisku i przywożenia po sterylizacji - zwłaszccza wobez zagrożenia parwowirozą, ale nie chcę się powtarzać. Skoro masz Eve-w taki dobry układ z właścicielem shroniska, że daje Ci na sterylki kasę (do ręki!), nie lepiej sterylizować w normalnych warunkach w Warszawie? Czy to nie bardziej odpowiedzialne? To tylko takie moje uwagi, oczywiście.
-
8 szczeniaków z Ostrowii już w dt! Potrzebne ogłoszenia i ds!
Fela replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
Poter, z tego co wiem, nadal szuka domu. Strzałka i Dixi na Bemowie (no bo skoro Pixi, to musi by Dixi) będą na pocz. tygodnia szczepione. Wszystko u nih ok., tylko zdjęć brak - domki tymzasowe nie dysponują aparatami i trochę klops -
8 szczeniaków z Ostrowii już w dt! Potrzebne ogłoszenia i ds!
Fela replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
Z lepszych wiadomości: od wczoraj Morelka i Kiwasek w swoich domach :-) -
Mamba,piękna,młoda suczka,czarna perła MA JUŻ SWÓJ DOM
Fela replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Tak, dostałam, dzięki. Czekam w takim razie na telefon od pana. Bardzo bym chciała, żeby ten psiak znalazł szybko dom. On nie powinien być w schronisku. -
[quote name='Andzike'][B]Fela[/B], jest domek z Wałbrzycha zainteresowany Waszym czarnym jamniczkiem - wejdziesz na wątek? [url]http://www.dogomania.pl/threads/195096-Mamba-pi%C4%99kna-m%C5%82oda-suczka-czarna-per%C5%82a-w-schronisku?p=15765431&viewfull=1#post15765431[/url][/QUOTE] Zameldowałam się, dzięki