-
Posts
3935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fela
-
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Fotki z wczoraj, na szybko zrobione po przyjeździe, w "psim pokoju" Lunka prezentuje elegancki siad [URL="http://img69.imageshack.us/i/sawana001.jpg/"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/2970/sawana001.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img705.imageshack.us/i/sawana003.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/6532/sawana003.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img845.imageshack.us/i/sawana002.jpg/"][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/9382/sawana002.jpg[/IMG][/URL] -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Oby się dziewczyna nie rozkręciła. Strasznie mi jej żal, bo nie ma szczęścia, tak naprawdę ciągle jest bezdomna. Wiecie, z własnego doświadczenia wiem, że pies nie musi być agresywny, żeby zrobił krzywdę. Moja sucz nie jest a bardzo uważam przy niej na dziecko, bo: 1. jak kręci tyłkiem i się cieszy, to może wywalić 2. ogonem jak przywali to tez jest bek 3. jest niestety strachliwa a dzieci są jakie są i juz Młodemu zęby pokazała.... Za to z drugim psem Młody może wszystko;) Poza tym, przecież wobec dziecka wystarczy sama masa psa, bez złych zamiarów, żeby zrobić krzywdę, więc samo wskoczenie też mogło być niebezpieczne.[/QUOTE] W związku z tym należy natychmiast po urodzeniu się dziecka pozbyć psa/psów. A jeszcze lepiej przed urodzeniem. Bo pies jest śmiertelnym zagrożeniem w takim przypadku :mdleje: A teraz off na tym wątku: Sawana niezależnie od tego, czy okaże się diabłem czy pozostanie aniołem od początku kwietnia musi znaleźć inne miejsce. Jeśli ktoś jeszcze (mimo wszytsko) chce jej pomóc, to proszę - w imieniu suczy... -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Doddy, warto! Ona jest trasznie fajna. Była grzeczna, noc przespała spokojnie. W samochodzie na początku popłakiwała. Potem zasnęła albo była tak cichutko jakby spała. Zobaczymy, co będzie dalej. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Sawana musiała znaleźć miejsce natychmiast, już. I to takie, którego nie będzie musiała opuścić po 2 dniach. Zawiozłam ją wczoraj w takie miejsce, do Asi. Doddy, dziękuję, że podzieliłaś się swoim miejscem. Wszystkich, którzy chcą pomóc Sawanie, bardzo proszę o pomoc finansową. Bardzo jest potrzebna. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Sama mam małe dziecko i pewnie podjęłabym podobną decyzję ze względu na dziecko właśnie[/QUOTE] Ludwa, swoje dwa psy, gdy urodziłaś dziecko, z domu i kanapy wyeksmitowałaś ddo kojca. Choć nie twierdziłaś nigdy, ze są agresywne i mogą dziecku zagrażać. Zrobiłaś cokolwiek, by je przyzwyczaić do tej sytuacji?. Daruj więc sobie dywagacje... -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Z przyzwoitości nie zacytuję tu priwa, którego wystosowała elmweg2 do Megii po pwrocie suki (a może jednak zacytuję?), ale jest on delikatnie mówiąc rozbieżny z tym, co pisze tu. Mestudio, to absolutnie nie jest tak, że Megii zgodziła się ją wziąć na bezpłatny tymczas, jako mojego/naszego/psów niczyich psa. Megi ją wzięła na własną odpowiedzialność, Idusiek załatwiała transport do niej do Serocka, to wszystko było załatwiane POZA MNĄ. A teraz jak jest gigantyczny problem ja sama z nim zostaję. Wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli ze mną do czynienia, wiedzą, ze nie wypinam się na psy, które wydałam do adopcji, i które z jakichś powodów z niej wracają. Bo nie ma cudów, przy takiej liczbie adopcji powroty zawsze będą. Ale z jakiej racji mają do mnie wracać psy, które [B]ktoś kiedyś [/B] zabrał sobie ze schroniska z Ostrowi, bo miał akurat takie kaprycho? A teraz już nie ma? Ja wszystko rozumiem, ale dla przyzwoitości wypadałoby zrobić cokolwiek, a nie zostawiać mnie z tym bałaganem. Tattoi, Sawanie naprawdę należy się odpoczynek od ludzi. Zgadzam się z Tobą, niestety. Ludwa, idusiek - bądżcie uptrzejme zająć się własnymi sprawami, nie mieszajcie, jeśli nie chcecie/niemożecie pomóc Sawanie (bo teraz ja Was nie będę ratować, jak sie Wam noga powinie). Konkludująć: suka jest na moim łbie, a reszta ma ją w dupie, choć kaźdy z chęcią coś dopisze. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[LEFT]Idusiek, masz z Sawaną wspólnego więcej niż ktokolwiek inny. W papierach schroniska widnieje Twoje nazwisko jako osoby adoptującej tę sukę (łatwe do sutalenia, Sawana ma czipa). Sprostowanie: nie płakałam i nie błagałam, przedstawiłam zdjęcia ze schroniska. Nie wiesz, ile pieniędzy na koncie mają Psy Niczyje, więc nie zabieraj głosu na ten temat. W ogóle - jeśli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, a jedynie chcesz wyładować swoje frustracje i dać wyraz niechęci do mnie oraz ogólnej, znanej frustracji Iduśka - nie odzywaj się. Ta prośba skierowana jest też do innych postronnych. [/LEFT] -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Mysza, Kosiarzy absolutnie odpada, ona będzie się dobijac do człowieka. Jeśli mamy tego i tak już strasznie skrzywdzonego stworzenia nie skrzywdzić bardziej, musi trafić w takie miejsce, gdzie: ktoś będzie z nią pracował z którego nie będzie musiała wynosić się za parę dni no i przede wszystkim będą tam chcieli amstaffa Bo inaczej będzie kolosalny, dramatyczny, potworny problem z adopcją. Już i tak będzie. Sorry, ale ja nie mam siły ani możliwości eksperymentować. Poza Sawaną mam jeszcze sporo problemów (m.in. pies, który się samookalecza, rozrywa ściany, wali głową w beton - z powodu rozłąki ze swoją opiekunką, która urodziła ciężko chore dziecko). -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Beka, doskonale wiesz, że chodzi z jednej strony o zwykłą odpowiedzialność, a z drugiej o znalezienie "jelenia". -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
W zasadzie mam czas do końca dnia. Zostanę z Sawą na ulicy. Tattoi po prostu nie ma hotelowych miejsc w kojcach, umieściła ją tam awaryjnie. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa'] Są hotele domowe, nie można zamienic z jakimś mniej potrzebującym człowieka psem? tak się nie powinno robić ale sytuacja jest beznadziejna poprostu.[/QUOTE] Ludwa, dobrych rad też potrafie udzielać. Może zamiast pisać, co trzeba, odstąpisz jakieś miejsce w domowym hotelu? Albo zamienisz się? Albo cokolwiek? Tak się składa, że u jamora nie ma miejsca. Ale miło Cię powitać, skądinąd spodziewałam się Ciebie lutaj. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Ja sama nie udźwignę. Wystarczająco już dźwigam. Kolejny raz płacę za swoją głupotę i za to, że nie chciałam psa zostawić na pastwę losu, że chciałam komuś pomóc. O przepisaniu wątku wspomniałam dawno temu, od tego czasu [B]bardzo wiele się zmieniło i teraz nie życzę sobie być autorką tego wątku.[/B] Odechciało mi się też pomagać. Zostałam z suką sama, choć nie ja ją zabierałam ze schroniska. Zarówno wątek, jak i Sawana powinny wrócić do osoby, która zaczęła całą tę historię. Megi, trzeba brać odpwoiedzialność za swoje decyzje. Sawana wariuje w kojcu. Za chwilę - dosłownie - dom jej już nie będzie potrzebny. Nie przesadzam. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
:angryy:Hola, hola!!! Megi, nie prosiłam moda o przepisanie wątku na mnie!!! Właśnie z zaskoczeniem stwierdziłam, że to "mój" wątek, że jestem podpisana podcudzymi słowami! :angryy: Jeśli prosiłaś moda o przepisanie wątku (bo tylko Ty to mogłaś zrobić, jako jego autorka), wypadałoby chociaż mnie o tym uprzedzić, prawda?[B] Rozumiem, że w ten oto spsoób oficjalnie wypięłaś się na sukę, którą NA WŁASNĄ ODPOIWEDZIALNOŚĆ ZABRAŁAŚ ZE SCCHRONISKA. [/B] Po drugie: odwracasz bezczelnie kota ogonem, twierdząc, że sama Ci zaproponowałam, że zajmę się Sawaną. Bzdura! To Ty do mnie dzwoniłaś, mówiąc, że nie masz gdzie jej umieścić, że tylko kojec u Ciebie, a ona z domu... Był też pomysł - chory od początku - umieszczenia jej na stałe w jakimś bliżej nieokreślonym warsztacie samochodowym. Ale i tak warsztat nie wypalił. Znalazłam - na Twoją wielką prośbę, hotel domowy. Pomogłam Ci, choć nie musiałam. I sama na tym wątku tak właśnie pisałaś: że Ci pomogłam, choć nie musiałam. Ale zaczęły się problemy. Sawana w domu forsuje wszystkie drzwi, by być z człowiekiem, który po kolejnym porzuceniu zaopiekował się nią. Nie może zostać w tym hotelu, i ani nie jest to wina moja, ani właścicielki hotelu, ani psa. Wylądowała "na chwilę" w kojcu, bo nie było innego wyjścia. I teraz, kiedy ja Cię proszę, żebyś wzięła ją do siebie (skoro i tak jest w kojcu, tylko ma jeszcze gorzej niż u Ciebie, bo jest prawie cały czas sama), wykręcasz się ciążą, przeprowadzką, brakiem miejsc i brakiem pieniędzy. Trzeba było o tym myśleć, jak brałaś psa ze schroniska! Trzeba się liczyć z tym, że pies może nie znaleźć w tydzień czy dwa domu! Trzeba być odrobinę odpowiedzialnym za swoje decyzje! Wiesz ile Sawanę i mnie obchodzą Twoje problemy? Dokłądnie tyle samo, co Ciebie obchodzą moje problemy. Czy Ty mnie pytasz, czy mam pieniądze? Otóż NIE! Mam na utrzymaniu 42 psy, w tym takie, które wróciły z adopcji. Wszystkie są w hotelach. Ja nie zarabiam na bezdomnych psach, ja do tego tylko i wyłącznie dokładam. Między innymi po to, żebyś Ty moła zarabiać. Obiecałaś zbierać pieniądze na tę sukę. I co? Zabierzasz inne psy i utykasz w swoim hotelu - za pieniądze. Ale swoją sukę masz gdzieś. Ja mam teraz wyjście: hotel za 750 zł miesięcznie, maks do końca miesiąca. A co potem? Kolejna zmiana? Mam ją zawieźć do schroniska. A właściwie powinnam zawieźć ją Tobie. Tacy pożal się boże miłośnicy zwierząt robią i większą krzywdę, niż ktokolwiek inny. Łatwo jest pomagać cudzymi rękami, kreować się na świętą, co to zabiera biedactwa ze schroniska, aqle tylko do czasu, aż nie będzie z nimi problemu. [B]Bardzo proszę moda o przywrócenie wątku jej pierwotnej autorce, ponieważ nie wytraziłam zgody na przepisanie go na mnie.[/B] -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
[B]Powtarzam prośbę Sawany: kawałek miejsca. Bo ona naprawdę ma szansę wrócić do schroniska! [/B]Nie należę do osób, które historię wymuszają od ludzi pomoc. Sprawa jest naprawdę poważna -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
Fela replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Jeśli to tylko pazury w przednich łapach, to może kwestia zamknięcia, skrobania w kratyu. Do tego niedobory pokarmowe i pewnie taki efekt. Z tym badaniem kału bardzo mądrze. Może się okazać, że coś jeszcze siedzi w nim mimo odrobaczania -
Kirys, piękny, puchaty mix DON z Ostrowi Maz. tęskni za domem
Fela replied to terra's topic in Już w nowym domu
Odwiedzę go w sobotę, zrobię nowe zdjęcia, może wreszcie coś się ruszy. Z nim i z innymi sierotami, które tak jak on siedzą już kilka lat w schronisku jak zaklęte. -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Poza wszelkimi dyskusjami: proszę, wręcz błagam w imieniu Sawany (bo teraz pona jest „moja”) o pomoc w znalezieniu odpowiedniego miejsca, w którym suka będzie mogła spokojnie dojśc do siebie po tym, jakiej krzywdy doznała, i gdzie będzie mogła spokojnie czekać na dobry, normalny dom, gdzie odzyska poczucie bezpieczeństwa. W grę wchodzi hotel lub tymczas, również płatny, choć nie mam dla niej żadnych pieniędzy (ale ja jakoś muszę sobie poradzić i coś wykombinować, np. zaciągnąć pożyczkę w banku albo co). Wydawanie do adopcji "na siłę" i na szybko nigdy nie jest dobre, a teraz może zmienić się w dramat. Dlatego błagam - w imieniu Sawany - o jakąś pomoc, jakieś miejsce. Ona NIE JEST AGRESYWNA, ani w stosunku do ludzi, ani w stosunku do zwierząt. (nie wierzcie człowiekowi, który oddał ją, bo zaczęła przeszkadzać, i żeby się wybielić, przykleja łatkę agresji) -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
Fela replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
dzięki wielkie, i sorry za zamieszanie -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
Fela replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Hawanka, pls, wyrzuć ten drugi numer telefonu, błagam! Zastąp go tym: 889 174 935 albo jeszcze lepiej 602 282 500 -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Tattoi, dzięki za te wpisy. Może ktoś przez ułamek sekundy się zastanowi nad nimi. Jeśli nie ci, do których są kierowane, to może ktokolwiek inny. (Swoją drogą -od dziś jesteś moim idolem riposty) Streszczając pokrótce historię Sawany-Luny aż do dziś: Sawana została zabrana ze schroniska przez Megi na bezpłatny tymczas, pod jej opiekę i odpowiedzialność. Po kilku tygodniach znalazł się dom u Polaków zamieszkałych na stałe w Niemczech. Była tam 3 miesiące, mieszkała w mieszkaniu w bloku. Po 3 miesiącach w pewien poniedziałek Megi dostała telefon, że natychmiast - do soboty Sawana musi opuścić ten dom, jeśli jej nie odbierze w Polsce, zostanie odwieziona do dowolnego schroniska. I suka przyjechała w sobotę. Magda jednak nie miała gdzie jej przyjąć. "Ostatnią deską ratunku" byłam ja, ponieważ staram się odpowiedzialnie pomagać psom z tego schroniska, z którego Sawana została zabrana. Znalazłam (a właściwie Mała_czarna) wybłagała dla niej miejsce w domowm hotelu u Tattoi. Nestety, już następnego dnia okazało się, że Sawana nie może tam zostać. Nie dlatego, że jest aresywna, na kogokolwiek się rzuca. Ona MUSI być z człowiekiem. MUSI odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Zostałam z Sawaną na lodzie i w kompletnym potrzasku (by nie napisać, że w d.....). Nie ma gdzie jej umieścić, nie ma kasy na opłacanie hotelu, jest wielka, czarna dziura i suka chora z rozpaczy. -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
Fela replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Mestudio, bez bicia się przyznaję, że karmy nie zamówiłam jeszcze (zapomniałam najzwyczajniej, sorry, za dużo tych sierot, z każdą się coś dzieje). Ale moze w tej sytuacji coś na wrażliwe jelita i żołądek mu zafundować? -
Astka Sawana - oszukana przez wszystkich, nie ma się gdzie podziać. :-(((((
Fela replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Miałam nie komentować wypowiedzi lucasbdg, ale chyba jednak muszę. To, co pisze lucasbdg świadczy o kompletnym braku odpowiedzialności ludzi, którzy postanowili Sawanę adoptować. Każdy, kto ma minimalne pojęcie o psach w typie tej rasy, każdy, komu takie pojęcie choćby kiełkuje, wie, że to psy energiczne i silne, które potrzebują ruchu, aktywności. Że potrzebne im coś wiecej niż spacery wokół bloku w kagańcu i na smyczy. Państwo ponoć mieli taką właśnie sukę i nie mieli o tym pojęcia? Sawa nie miała tendencji do samookaleczania się - obserwowałam ją w schronisku. Sawa nie jest starym psem, ma ok. 2, maks 3 lata. Sawa się uczy, nie jest agresywna. Wbrew temu, co się wydaje lucasbdg, 3-letniego psa można nauczyć wielu rzeczy (w końcu ile Sawana ma mieć wg Pana lat? Jednak trzy? Przecież jest posiwiałą staruszką :-/). A życzenia dla Sawany po tym, co jej zrobiono i jak się jej łatwo pozbyto brzmią jak największa, gorzka kpina. -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
Fela replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Mestudio, a te paluchy były opuchnięte już jak przyjechał? Czy to z czasem wyszło? To mogą być odmrożenia. Może mu jakiś kaftanik twarzowy wykombinować? Wykombnować? Boże, jak on potwornie musiał w tej klatce się czuć.