Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Nie dałam rady wczoraj podjechać do Diny :( Miałam odebrać jej wyniki i włożyć tutaj. Trudno, w przyszłym tygodniu. Sytuacja wygląda tak: badania krwi nie potwierdziły problemów z trzustką, potwierdziły zarobaczenie, ale nie do tego stopnia, by był aż taki problem z wchłanianiem. Oglądał ją dwa razy dr Dembele (dermatolog), zeskrobina nie wykazała żadnych skórnych pasożytów typu nużeniec. Wykluczył problemy związane z tarczycą. Oglądał ją także prof. Lechowski oraz dr Kalwas, szefowa szpitala. Wszyscy skłaniają się do tego, że jeśli nie jest to zamożenie (no ale podobno ona jadła bardzo dużo), to problemy mają tło hormonalne, co byłoby wskazaniem do sterylizacji. Wyniki badania krwi są na tyle dobre, że wszyscy troje radzą jednak sterylizację. Suka jest w tej chwili porządnie odrobaczona aniprazolem i pod koniec przyszłego tygodnia umówimy zabieg. Jeśli chodzi o jej apetyt (dostaje karmę bosh wysokoenergetyczną), na początku rzucała się na jedzenie, można było mieć wrażenie, że pochłania wszystko, wraz z miską. Teraz już zdarza jej się zostawić. Raz jeszcze podaję koszty dotychczasowej diagnostyki: badanie kału 28złKoszty dotychczasowej diagnostyki: 158 zł Do tego dochodzi karma (nie płacimy za 3 krotne wizyty u specjalisów, pobyt w szpitalu no i takie rzeczy jak pobranie krwi etc :-)), my zasponsorowaliśmy jej aniprazol. Sterylizacja tak jak już pisałam nie będzie za darmo, ale po kosztach materiałów i leków, trzeba się liczyć, że to będzie ok. 100-120 zł. No i potem hotel: 11 zł/doba (w tym karma) jeśli to będzie hotel tzw. kojcowy (duży kojec, solidny, zabezpieczony od góry także, spacery, ciepła buda ze słomą).
  2. Wstępne info jest takie, że badania nie dały jednoznacznej odpowiedzi. Albo w granicach normy albo niewiele tylko norma przekroczona. Trzustka ok. Jak odbiorę badania, wkleję tu. Miałam do niej dziś zajrzeć (i kupić karmę). Ale utknęłam w pracy (i sięgnęłam dna pustej kieszeni).
  3. Są już wyniki badania kału. Jest zarobaczona, ale to raczej nie przyczyna jej stanu. Badanie wykazało obecność trichuris vulpis i ultinaria (cokoliwek to znaczy, chyba jakieś obłe robale). Miała dziś pobraną krew, wynik zapewne jutro. Krew w kierunku trzustki. Takie dostałam póki co rozliczenie: badanie kału 28zł profil rozszerzony trzustki 110 zł mocznik 5 zł kreatynina 5zł albuminy 5zł białko całkowite 5zł Razem 158 zł (no i karmę trzeba kupić, niestety, bo wpiernniczają tego bosza aż wióry lecą i dno widać) Wielkie dzięki skarbnikowi.
  4. Hallo, skarbnik poszukiwany pilnie. Nie jestem w stanie przyjąć tej funkcji, sorry, nie dam rady.
  5. [quote name='beka']Ela nie dodała ze jest to karma psa onka, którego wycienczonego znalazła po świetach.Trzeba zrobic zrzute na karmę dal suni bo jeden worek na 2 onki na długo nie starczy.[/QUOTE] To prawda, zwłaszcza, że obydwa mają gigantyczne apetyty i takież potrzeby.
  6. Dlatego na wszelki robimy to badanie kału. Wg informacji od lekarza, u którego Dina była zarejestrowana, ostatnie odrobaczenie było w listopadzie 2010 roku (dolpac 25), być może jej opiekunka w międzyczasie kupiła jakiś preparat i jej podała. Ale tego się nie dowiemy, póki Sarna nie odpisze. Mogą to być megarobale, ale to nie bardzo tłumaczy tego, jak jest pobudzona. Z drugiej strony tak naprawdę może to być kilka rzeczy na raz. No nic, mam nadzieję, że tereaz już z górki
  7. Dziś oglądał ją dr Dembele, zeskrobina nie wykazała żadnych zewnętrznych pasożytów, pobrany został kał do badania na robale (koszt 28 zł). Jutro obejrzy ją prof. Lechowski (po znajomości) i ustalimy, co zbadać w krwi. Najprawdopodobniej badanie to będzie morfologia, biochemia i profil rozszerzony trzustki (Dembele wykluczył raczej tarczycę, ale zobaczymy czy potwierdzi to Lechowski). Karmę dostaje Bosch Energy Extra (wysokokaloryczną).
  8. Dzięki! Bazarki bardzo mile widziane, bo pieniędzy na nią naprawdę nie mamy. No i nie wiadomo, co z nią dalej :(
  9. DONnka, hotelik aktualny, to nasze zaufane miejsce. Wprawdzie buda i kojec (dość duży, zadaszony), ale opieka dobra, spacery, słoma w budzie po dach. Tylko naprawdę nie mogę wziąć jej finansowo na siebie. Mamy pod opieką ponad 20 psów, większość nieadopcyjnych. Jedyne, co mogłam zaproponować, to sterylka. No ale w takim stanie... Wygląda na to, że trzeba zbierać na jej leczenie (no chyba że dotychczasowi właściciele pomogą nam w tym względzie...) Jest jeszcze jedno: nawet jak już ustalimy, co jej jest, może się okazać, że trzeba będzie bywać z nią u lekarza, podawać leki, może stosować karmę.
  10. Potwierdzam to, co mówiłam Bece. Suka jest w bardzo kiepskim stanie. Choroba skóry to tylko jeden z problemów. Ona jest bardzo wychudzona, BARDZO. Żebra na wierzchu, miednica również, zaczynają się zaniki mięśni. Sierść martwa, liczne wyłysienia, całe placki łysej skóry. Ale choroba skóry to nie jest jedyny ani chyba największy problem. Poza tym suka jest przestraszona, a jednocześnie bardzo pobudzona. Chodzenie na smyczy (przy nodze), zostawianie jedzenia na komendę można włożyć między bajki. Przynajmniej w obecnym stanie. Dina siada na komendę, ale tylko na sekundę, na spacerze non stop kręci się wokół nóg, tak że trudno nadążyć z przekładaniem smyczy. Zaoferowałam Aurze pomoc w postaci sterylizacji suczki na SGGW po kosztach ([B]to nie jest tak, że sterylka za darmo - płacimy za materiały i leki[/B], dostarczamy karmnę na czas pobytu w szpitalu, łącznie, w zależności od wielkości i konkretnego przypadku jest to kwota ok. 100 zł). Wiedziałam o problemie ze skórą oraz o tym, że wskazaniem jest sterylizacja, ponieważ może to być podłoże hormonalne. Stą moja propozycja. Jednak nie sądziłam, że potrzebne będzie regularne leczenie, a przedtem diagnoza. [B]Dina jest poważnie chora i niezdiagnozowana! [/B]Wygląda na bardzo zaniedbaną, zarówno stan skóry jak i chudość - to nie jest sprawa nagła, ona musiała jakiś czas, dość długi, tracić na wadze mimo, że bardzo dużo je, jest non stop wygłodzona, rzuca się na jedzenie. [B]Sarna, jak długo trwa ten stan?[/B] Od lekarza, który ją oglądał, dostałam informację jedynie na temat leczenia skóry, jest tam przedział dat: od czerwca 2011 do października 2011. A co było póżniej, od października do stycznia? Zaniechano leczenia? I czy w ogóle ktoś (lekarz) zastanawiał się nad przyczyną utraty masy i nad wilczym głodem? [B]Nie mam też informacji, kiedy i czym była odrobaczana. Poproszę o dokładne info na ten temat. [/B] Donnka, masz całkowitą rację, Dina na pewno nie nadaje się do adopcji w takim stanie. Nie sądzę też, żeby nadawała się do sterylizacji. Nie bardzo wiem, co dalej - leczenie wymaga pieniędzy (od razu zastrzegam: nie wiem jakich, bo nie wiadomo, co jej jest). Nie wiem też, czy będzie mogła zostać w klinice sggw, ponieważ ustalony mamy bezpłatny pobyt psów tylko w związku ze sterylizacją, a nie z leczeniem. Co dalej? I czyj jest ten pies?........ [I](więcej nie piszę, bo obiecałam być powściągliwa, choć naprawdę nie jest to łatwe, po tym, jak zobaczyłam sukę, która jest od ponad roku pod opieką)[/I]
  11. Ida, masz złe informacje. Psy Niczyje nigdy nie zadeklarowały, że nie będą pomagać w Ostrowi. Owszem, pomagamy i będziemy pomagać PSOM ze schroniska - mamy ich w tej chwili na utrzymaniu 24 - a nie właścicielowi, który robi biznes na psim cierpieniu. Nie zamierzamy patrzeć bezczynnie na to, że: suki są w kojcach z psami, mają cieczkę, są regularnie pokrywane, nikt sobie nic z tego nie robi, szczenią się tam, i nawet nikt tego nie zauważa, po tygodniu jak dobrze pójdzie szczeniaki są zabierane od matek, rzucane gdzieś w kąt i przy okazji wożone do uśpienia psy bardzo silne, dominujące są ze słabymi, przestraszonymi, jak się popatrzy z wierzchu, pieski tłuściutkie (a jakie mają być, skoro się prawie nie ruszają jak tuczniki?), jak się zajrzy głębiej, do bud - kościotrupy. Ale te kościotrupy nie wychądza, zdychają, nikt o tym nie wie. No bo po co zaglądac głębiej, sprawdzać? Zdechnie, jednego mniej. w czasie cieczki psy, które siedzą z suką zagryzają się, ale podobno główna porzyczyna zagryzień to Fela, która wchodzi do boksów :crazyeye: Nie zamierzamy patrzeć z uśmiechem na to, co się dzieje, nie mówić, co trzeba poprawić, co zmienić. Nie zamierzamy uśmiechać się radośnie do pana kierownika i chodzić wytyczonymi przez niego ścieżkami, nie zaglądając do "szpitalika", w którym nierzadko psy konają (np. Lucky, który na złamany kręgosłup dostawał antybiotyk!). Ja wiem, że w schroniskach bywa różnie. Ale na litość boską: pewne rzeczy można łatwo poprawić. W Ostrowi nie musi być umieralność rzędu 40 procent! (to znaczy, że prawie co drugi pies, który tam trafi, kończy w zamrażalce). Uwagi krytyczne oczywiście się właścicielowi nie podobają. A wolontariuszki, które wychwalą pana kierownika i zabierają pieski - i owszem. Uważa, że to jest jego teren, jego biznes, jego udzielne królestwo i nikt tam nie ma nic do gadania. Czy sądzicie, że tak powinno być? Że są „dobrzy” i „źli” wolontariusze??? Czy może, mimo rozmaitych animozji, w tej sprawie - w sprawie schroniska - powinni trzymać jeden front?
  12. Przepraszam, że nie zaglądam tutaj, ale naprawdę czasu brak. Nadrobię jakoś inaczej ;)
  13. Info na temat strony ostrow.schronisko.net: Strona nie działa z powodu bardzo poważnrej awarii, jest to sytuacja od nas niezależna. Wszystkie strony funkcjonujące w ramach domeny schronisko.net mają ten sam problem (kilkanaście lub więcej schronisk, m.in. w Milanówku, Częstochowie, Katowicach, Szczecinie). Nie działa również strona główna [URL="http://www.schronisko.net"]www.schronisko.net[/URL] Niestety, nie mam pojęcia, kiedy awaria zostanie usunięta. Nie wie tego nikt z administratorów stron. Mam nadzieję, że nie potrwa to długo i że bazy danych ocaleją.
  14. Gloria nadal jest tam, gdzie była. Aktualni właściciele nie chcą jej - nadal to potwierdzają. Wg nich Gloria ludzi po prostu nie lubi.
  15. Ostatni raz piszę (nie dociera, bo nie chce dotrzeć do zainteresowanych): Idusiek wraz z Ludwą odeszły NA WŁASNE ŻYCZENIE, Gloria została adoptowana przez Idusiek NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ (miałam się nie wp**** do jej adopcji - kto zna Idę, ten wie, jakiego słowa użyła). A następnie kłamała w żywe oczy właścicielowi psa, mówiąc że się już nie zajmuje psami. POza tym nie mam zamiaru odpowiadać da wszystkie adopcje Idy, do których miałam się nie wp****. Ludwa, jeśli masz życzenie rozmawiać z zarządem Fundacji, to rozmawiaj, moja zgoda do niczego nie potrzebna. I to tyle na ten temat. Bardzo proszę, żeby ciąg dalszy wątku poświęcić Glorii. Jeśli ktoś ma coś do mnie personalnie, są maile i telefony.
  16. Niestety, jeszcze się nie skończyło. Kola i Fanta nadal w bardzo złej sytuacji. bardzo tymczasowo u Beki, ale nie możemy przeciągać struny. Brak pieniędzy i miejsc w hotelach. Ale przede wszystkim pieniędzy. Suki bez siebie żyć nie potrafią, adopcja Fanty będzie b. problematyczna. No i Ajsti jest na tymczasie.
  17. [quote name='idusiek']moja pomoc Glorii? Uroczyście oświadczam podpisując się pod tym 2 rękami i 2 nogami, że tak samo jak ludwa - mogę wpłacać co miesiąc 30 zł na hotel dla suni bedącej pod opieką PsyNiczyje. Dodatkowo zobowiązuję się do robienia jej ogłoszeń - jeśli tylko pojawią się jej zdjęcia i aktualny opis.[/QUOTE] Ja także deklaruję 30 zł co miesiąc na hotel. Plus wyróżnione allegro, jeśli będą aktualne zdjęcia suki i aktualny opis. Do Babic k. Warszawy (tam jest Gloria) można dojechac miejskim autobusem z Bemowa.
  18. Tiaaa... A Gloria dalej w tym samym miejscu.
  19. Mamy w tej chwili kilka tysięcy zł długów. Jesteś Ida taką samą organizacją, jak my, a nawet tą samą: przypomnę - to Viva! Przypomninam ci, że kazałaś mi się odp******** od tej adopcji (cytuję), bo jest to twoja sprawa. W związku z tym Glorię adoptowałaś NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ. 1% podatku zbierałyście z Ludwą tak samo jak my. Podejrzewam, że dostaniecie więcej, wykorzystując przed nami NASZĄ listę mailingową i pisząc, że zbieracie na psy z Ostrowi. Tyle, że wy tych psów z Ostrowi macie 3, a my mamy 23 (w tym takie, które pewnie nigdy nie znajdą domów - bo ja w odróżnieniu od was, zabieram te, które najbardziej potrzebują). Nie chce mi się bezsensu dyskutować, szkoda czasu (choć efekt: uderz w stół działa tu bezbłędnie). [B]Napisz Ida konkretnie: co jesteś w sytanie zrobić w tej sytuacji dla Glorii? [/B] [B]Masz "swoje" hotele, świetne i sprawdzone, wkrótce także dostaniesz pieniądze z 1%. Czy dołożysz się w jakikolwiek sposób? [/B] [B]Czy stać cię tylko na ataki na mnie?[/B]
  20. O zdjęcia i tekst do ogłoszeń trzeba poprosić Idusiek. Ona ma jej zdjęcia inne poza tymi, które były na stronie, ona ją wyciąała ze schronu i zna najlepiej.
  21. Glorię trzeba pilnie zabrać. W takie miejsce, gdzie będzie mogła czuć się bezpiecznie i być spokojnie socjalizowana. [B]Niestety, nie mamy takiego miejsca :(([/B] Nie mamy też pieniędzy na hotel ani miejsca w sprawdzonym, dobrym hotelu, który z psami pracuje. Ogłaszanie jej teraz i czekanie, aż ktoś się zgłosi, jest - delikatnie mówiąc - problematyczne. Bo jeśli ktoś nawet się zgłosi (oby!) może się okazać, że psa już nie ma, że wywieziony gdzieś do schroniska... Czy ktoś może pomóc? Trzeba znaleźć dla niej miejsce, trzeba też pojechać i osobiście porozmawiać z jej właścicielami. Albo jasno im powiedzieć, że nic w tej sprawie nie zrobimy. Niestety, nie jestem w stanie wszystkim tym się zająć - mamy w tej chwili 26 psów pod opieką, w większosci problematycznych, nieadopcyjnych. Gdybym mogła, z pewnością bym się zajęła Glorią, tak jak zajmowałam się wielokrotnie innymi psami wracającymi z adopcji, nawet jeśli z tymi adopcjami miałam tyle wspólnego, że pies pochodził z Ostrowi. PS nie mam nawet umowy adopcyjnej Glorii, którą podpisywała Ida. Nie przekazała jej, mimo próśb, do adopcji kazała mi się nie wtrącać. Nie będę już tego komentować. Ludwa, tak z ciekawości: co ma Amor do Glorii???
  22. Cisza. Z ogłoszeń do mnie ani do nikt nie dzwonił :( Kirys nadal w schronisku, kolejny bardzo długi miesiąc
  23. Idusiek, przecież Ty także nie byłaś u Glorii w domu. Ani przed adopcją ani po niej, przez cały rok. Choć wiedziałaś, że nie jest dobrze. Dziewczyny, przyznaję Wam medal z kartofla za sprawność o nazwie: perfekcyjne odwracanie kota ogonem, a dyplom z zakresu: atak jest najlepszą obroną. Jak ktoś nie zna Waszych metod, to jak słowo daję, prawie uwierzy. Pa, kochane, idę sobie do swoich kundli.
  24. [FONT=Arial]Ludwa, nie chcę się kłóćić i wiem, że zawsze będziesz w stanie mnie zakrzyczeć, bo masz więcej czasu tłuc w klawisze. Ale mimo to Ci odpowiem. 1. Strona jest aktualna. Wszystkie psy mają zdjęcia aktualne. Wszystkie są intensywnie ogłaszane. 2. Allegro cegiełkowe robimy i inne rzeczy też. Tyle, że mamy 27 psów pod opieką, a nie 3 czy cztery 3. W hotelu u Zuli, Bratka i Sawany byłyśmy wczoraj. Przy okazji z resztą wzbogaciłyśmy się o 3 szczeniaki znalezione w jamie na środku pola. 4. Masz nieaktualne informacje, którymi cały czas żonglujesz. 5. A tak właściwie - nie muszę Ci się tłumaczyć ;-) 6 i najważniejsze: w tym wszystkim chodzi o zwykłą ludzką uczciwość i odpowiedzialność [/FONT]
×
×
  • Create New...