-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
[quote name='bigos'] P.S. A propos skarpet na AFN! Gonia, czy mi się wydaje czy sa aż trzy skarpety: jedna to pieniążki przesunięte z Tarzanka 274zł, druga jakieś 25zł, ale nie ma odnośnika i 100zł też bez odnośnika, pisze tylko Pikusia. Pytałam o to Greenevil:roll: Zobczaczymy co odp. Żeby tylko nie zrobił się nie potrzebny bałagan:cool1:[/quote] To jest możliwe... 25 zł są pośrednio ode mnie, a bezpośrednio od hanik z bazarku... A te 100zł, to nie mam pojęcia od kogo... Może sprwaca się tu ujawni? :cool3:
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
W razie czego, ja też chętnie pomogę :) -
Tak jak Alex jest oddana Pikusi, tak Pikusia Alex... Dziś miałam z nią iść siusiu, podczas gdy Alex musiała wrócić po coś do mieszkania... Pikusia przecież mnie zna, myślę, że lubi, ale niechętnie szła... Cały czas oglądała sie za Alex, potem zaciągnięta wręcz na trawnik, zrobiła siusiu, i nie chciała zrobić ani kroku więcej.... Wciąż się rozglądala, a potem wlepiła wzrok w przeciwległą stronę ulicy i wypatrywała swojej dobrodziejki. Zjednawszy się z nią, widziałam jej uśmiech... Była szczęśliwym psem:loveu: Pikusia zaznala tyle dobra od Alex, że po tych paru dniach, już oddała Jej całe swoje psie serce...i panicznie boi sie porzucenia:-( A to zdjęcia z wieczornego spaceru... [B] [img]http://upload.miau.pl/2/17098.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17099.jpg[/img][/B]
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
A gdzie to się wszystko rozgrywa? -
[quote name='Kobold'] no i stal sie cud Pikusiu trzymaj sie wszystkie ciotki i wujkowie mysla o tobie:loveu:[/quote] Cud to sie stanie jak Pikusia przeżyje operację, jak Pan Doktor nie odkryje nic niepokojącego w brzusiu Pikusi, jak potem odzyska kondycję i jak znajdzie dożywotni wspaniały dom... Kciuki i same dobre mysli nadal potrzebne!!! Cieszyć należy się ostrożnie i po cichutku....
-
Łódź-Ogromny Psi Szkielet:((((Odnalazł "swoich" LUDZI:))))
GoniaP replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Izo, ponieważ pies jest pod opieką Fundacji Emir, może zadzwoń do Pani Krystyny 046 857 8827 -
Usiądźcie wszyscy wygodnie w fotelach, i broń Boże nie stójcie!!!! Pikusia miała dziś ponownie robione USG, które dało obraz odmienny od poprzedniego... Guz w pęcherzu zniknął :crazyeye::crazyeye::multi::multi::multi: Prawdopodobnie poprzednio był widoczny kikut macicy, który dostał się do pęcherza przez ujście moczowodów, albo skrzepy krwi... Niemniej, są widoczne 3 ogniska zapalne (ropnie) w miejscu po usunięciu macicy. Pikusia nadal ma temperaturę, wydziela krwistą maź... i nadal czeka ją operacja, ale znacznie lepiej rokująca!!! Jeśli Pikusia sie wzmocni jeszcze bardziej, Pan Doktor prawdopodobnie przeprowadzi ją w przyszły wtorek. Decyzja zapadnie podczas piątkowej wizyty. Pikusia nadal bedzie brała antybiotyk i otrzymywała kroplówki, dobrze jadla, zażywała spacerów i leczniczego dotyku kochających rąk:loveu: No i oczekuje od Was wszystkich duchowego wsparcia!!!
-
[quote name='mm.templum'][SIZE=4]Masa dobrych wieści przez weekend sie uzbierała w Pikusiowym wątku! Oby tych wieści było jeszcze więcej![/SIZE] Gonia P dziś dojedzie karma, wiec kaskę chcę jakoś przekazać zgodnie z umową!!![/quote] No witamy Marka wśród zdrowszych:multi: Zgadza, się, dziś świeża dostawa Pikusiowej karmy... Pieniążki poszły już przelewem na konto hurtowni, więc prosiłabym Cię o przelanie kwoty, którą uważasz za stosowną na konto naszej Fundacji. (masz je na ulotkach;) lub w poście 92) z dopiskiem "darowizna - Pikusia". Pikusia Ci bardzo dziękuje :wolfie:
-
[quote name='bigos'] GoniaP-gdzie dokładnie przebywa Pikusia? Byłaby szansa ją odwiedzić?[/quote] Kasiu, Pikusia mieszka w okolicach Starego Browaru u Alex. Pewnie nic nie mialaby przeciwko, żeby się z Tobą spotkać, ale musiałabym zapytać, ok? Dzisiaj jedziemy do weta na Zbąszyńską około 17.30, może tam?
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
Jeśli leczyliście Maluchu w klinice na Mieszka, to moja przyjaciółka była świadkiem jednej z wizyt. Bardzo sie przejęła, i prosiła bym dowiedziała się, czy wszystkie maluchy są wyłapane i bezpieczne... Za 1 razem naliczyliście 12, wyłapaliście mniej... co się stało z resztą? Gdzie sie to wydarzyło dokładnie? Co z matką szczeniąt? -
[quote name='jo_joanna'] Niewiadomo też, czym ją karmiono, ile tych miotów miała. Pewnie jest młodsza, ale umęczona, jakiś potwór jej to zrobił i wywalił, ajk okazała się bezużyteczna. Słów brak Trzymam kciuki za Pikusię!! Dobrze będzie!!![/quote] joanna, jej sutki są w takim stanie, że prawdopodobnie rodziła 2 razy w roku:shake: Jakby sie tak zastanowić, to w swoim życiu, [U]licząc delikatnie[/U], mogła tym bezdusznikom dać ponad 100 szczeniąt:-(:angryy::-( które prawdopodobnie były sprzedawane jako goldeny albo podhalany, pewnie w zależności od wymogów :shake: Liczmy każde szczenię nawet po skromne 300 zł, to zarobiła kosztem swego zdrowia i psiego szczęścia ponad 300,000 zł:angryy: Zarobiła na dom, którego ją pozbawiono!!!! A jedzenie, no cóż któż to wie... Z obserwacji z domu tymczasowego mogę powiedzieć, że uwielbia mięsko w czystej postaci.... kurczaczka, wołowinkę, ale parowki... no parowki penią rolę nadrzędną:evil_lol: Za parówki Pikusia skoczy w ogień:lol: Pikusiu, nie martw się, teraz już jesteś bezpieczna i bardzo kochana!!! TERAZ LICZYSZ SIĘ TYLKO TY!
-
[B][img]http://upload.miau.pl/2/16915.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/2/16914.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/16916.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/16917.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/16918.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/16919.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/16920.jpg[/img][/B]
-
[quote name='Kobold']ooooooooooo:crazyeye: a czemu to nikt sie nie cieszy z dziewczynami ? :multi: :multi:Przeciez GoniaP ma racje, tu potrzebna jest radosc, radosc ze lzami w oczach,ze Pikusia mimo,ze wyglada jak biedulka i mizerotka to jednak sie usmiecha, jest radosna a w slipkach blysk.......eh..warto wierzyc w cuda [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img409.imageshack.us/img409/2536/smiliephun3.gif[/IMG][/URL][/quote] Witamy nowych wielbicieli Pikusi :multi: A teraz parę spostrzeżeń z wczorajszego dnia... MonikaP się ze mnie śmieje, z moich czułych słówek kierowanych w stronę Pikusi, z tego, że rąk od niej nie mogę oderwać, z tego, że daję jej smakołyki... Ale pomijając fakt, że Pikusia jest moją miłością i trudno jest mi tego nie robić, to widzę, jak ta psina podnosi sie na psim duchu, jaka jest wdzięczna za każdy gest ze strony człowieka, jak w ciągu paru dni jej smutek i rezygnacja ustąpiły miejscu chęci do życia i nowej energii... Czyż nie o to chodziło? Cieszę się z każdego jej spokojnego oddechu, z każdego błysku w oku, z każdego uśmiechu i z każdej oznaki normalności. Wiem, że Pikusia jest bardzo chora, i tak naprawdę nie wiadomo, czy uda nam się ją uratować, jak długo przedłużymy jej życie... Ale warto walczyć, warto sie starać, warto dać szansę, warto, bo przynajmniej jej śmierć będzie lżejsza...Odejdzie czyjaś, odejdzie kochana, odejdzie w komforcie, odejdzie mając przed oczami sceny z dobrego życia. Pikusia ma wspaniały charakter i musiała być kiedyś piękna. Miała pecha, że trafiła na żądnych pieniędzy, okrutnych ludzi, którzy kazali jej rodzić miot po miocie, i wywali, kiedy już stała się bezużyteczna:-( Nie moge przeboleć, że niedawno miała szczenięta, że skazali ja na takie cierpienie (zważywszy na guz w pęcherzu), że porzucili ją tak chorą. Sami widzicie na zdjęciach jaka jest zaniedbana...Biedne umęczone ciało, a taki piękny psi duch. Trzymajcie więc kciuki, by jej nowe życie było jak najpiękniejsze. By odzyskala wiarę w ludzi, by cieszyła się każdym darowanym dniem. Jest pod najlepszą opieką, wiem, że Alex robi co może by tak było.
-
Mysia miała wczoraj trafić do weterynarza, dostała nawet na tę okoliczność kaganiec, by móc podróżować autobusem... Niestety nasza pannica wzięła sobie za punkt honoru, by za wszelką cenę pozbyć sie tego okropieństwa, i użyla wszystkich forteli by dopiąć swego. A że Mysia jest silną dziewczynką, więc osiągnęła cel. Do weterynarza i gdziekolwiek ma do wyboru perpedes mobile albo limuzynę:))