-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
[quote name='Ela_and_Krzys']Ja tez sie martwie o ta operacje. Czy serduszko Pikusi bedzie monitorowane caly czas podczas zabiegu? Czy narkoza bedzie wziewna? Ona juz nie jest mlodziutka... tak byloby chyba najbezpieczniej...[/quote] Elu, Pikusia dostanie wszystko, co najlepsze... Zadbam o to, lekarz też jest świadom ryzyka.... Przy operacji będzie też Alex...
-
[quote name='anula1959']O matko ! Alex wlazła razem z Pikusią do wanny:lol: , jaka ona kochana ! Pełne poświęcenie! A jak się Pikusia dziś czuje?[/quote] Pikusia czuje się nadzwyczaj dobrze... Najlepiej od momentu zabrania ze schronu... Wczorajszy dzień spędziła w akademikach. Była głaskana i hołubiona przez wiele rąk:lol: Do domu pojechała tramwajem w okropnym nylonowym kagańcu (przepisy są okropne:roll:) Rozmawiałam dziś z Panem Doktorem.... Mówiłam mu o dobrym samopoczuciu Pikusi. Pytałam, czy wtorkowa operacja jest absolutną koniecznością, zważywszy, że Pikusia nie plami już "żywą" krwią, tylko "brunatną".... Niestety stwierdził, że " brunatna" jest gorsza od "żywej" i Pikusia nie ma szans zwalczyć sama infekcji.... Ropnie trzeba usunąć jak najszybciej, by zapobiec powikłaniom...:-( Tak mi żal, że znów będzie krojona.... Żal, bo czuje się lepiej, bo już tyle przeszła, bo to przecież kolejne ryzyko, kolejny ból, któraś z rzędu rekonwalescencja.... Martwię się. :-( Jedyne, co podtrzymuje mnie na duchu, to to, że operował ją będzie chirurg z powołania, lekarz, do którego mam pełne zaufanie, któremu los Pikusi nie jest obojętny, bo oprócz tego, że jest dobrym lekarzem, jest też wrażliwym człowiekiem....
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
:placz::placz::placz: Dane naszej Fundacji: Fundacja Canis et Felis ul. Kryłowa 26 Poznań mail naszej P. Prezes [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] mój: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -
Od dziś Pikusia jest wreszcie czysta:lol: [B][img]http://upload.miau.pl/2/17732.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17734.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17735.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17737.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17738.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17740.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17741.jpg[/img] [/B][B][img]http://upload.miau.pl/2/17742.jpg[/img][/B]
-
Dogue De Bordeaux już u Beni-b !!! :) NA ZAWSZE !! :))
GoniaP replied to Patia's topic in Już w nowym domu
Bardzo piękne fotki Timonka:loveu: Cieszą oczy niesamowicie! Tak się cieszę, że nie siedzi już w tym okropnym więzieniu. Ale Beniu, nie ufaj mu jeszcze z dziećmi. Prawdziwy charakter z psa wychodzi po jakimś czasie... Czasem po miesiącu, czasem po 2, a nawet 3. Dajcie sobie czas, poznajcie się wzajemnie, ustalcie reguły gry. Pamiętajcie, że o nieszczęście latwo... -
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
Nie powiem, że chcę je oglądać, ale myślę, że gdy ludzie zobaczą na własne oczy, pobudzi ich to do dziaania. Czy ustaliliście już co dalej? -
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
[quote name='escalade74']Znam jasssne, Tragedia Ozziego jest mi znana.....Ok Gonia......to porusze ten cholerny rząd, żeby cos zrobili z karami za znęcanie sie nad zwierzakami...Coś zrobic musze...Te Psiaki to jest dla nas jak Znak od Boga....[/quote] Jak znajdziesz sposób... Jestem z Tobą. Z Wami. -
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
[quote name='escalade74']Spróbuje z gazetami, z telewizją...a co to znaczy że TVN sie nie miesza w sprawy zwierzat??[/quote] Nie wiem, czy znasz akcję Ozzy? Każda stacja coś powiedziała o okrucieństwie wobec zwierząt, oprócz TVN. -
[quote name='anula1959']Cioteczi ! Ktoś zalicytował Melanża:crazyeye: , co mam robić ? Mam namiary tej osoby , pisać do niej ? Czy czekać aż się odezwie?:shake:[/quote] Może to zrobił przypadkiem? Nie takie rzeczy się zdarzały. Wg. mnie napisz, i zapytaj o co chodzi. Przecież i tak dom musi być sprawdzony...
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
P.S. Z tego co wiem, TVN się w sprawy zwierząt nie miesza. Można spróbować z Polsatem. No i gazety... -
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
Wg. mnie trzeba złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa... Macie podejrzenia kto tego mógł się dopuścić? CZy straż ma broń? Myśliwi? -
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
[quote name='escalade74'] We czwartek w nocy jak tam byłem dorwała mnie straż gminna...Oni sa prowodyrami tego zajscia...Nie twierdze, że oni to zrobili, ale nakryli mnie z puszką karmy, którą zostawiałem Malcom... [/quote] Co znaczy nakryli!!! Czy to przestępstwo karmić zwierzęta w potrzebie??? Czy oprócz zawiadomienia policji i zlecenia sekcji podjęliście jeszcze jakieś inne kroki? -
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
Czytam, i nie wierzę. Biedny mały szczeniaczek :-( Nie można tego puścić płazem. To wbrew prawu. Czy wiadomo co stało się z listopadem i Mamą???:shake: -
[quote name='Hala']Czuję, że wszystko skończy się dobrze i Pikusia znajdzie dom i dobrego człowieka. :lol:[/quote] Hala, dziś jest optymistyczny dzień, kiedy wszyscy się cieszymy z dobrego samopoczucia Pikusi. Jednak we wtorek czeka ją poważna operacja, która może zweryfikować naszą czasową radość. Ale trzymajmy kciuki, że jednak skończy się tak jak mówisz.
-
Wklejam mail od Alex. Monik zaraz przetłumaczy, a ja lecę:p "Hey hey Gosia, Well, it's after 6pm on Saturday, and we're still hanging out at the dorms. We spent a wonderful lazy day watching movies, exploring the laundry room, going on walks, and getting belly rubs from nice people. :lol: Pikusia's poo looks good today! Still fairly soft (except for the first one with the contrast stuff in it, which looked like cement), but definitely solid enough to pick up. And NO BLOOD!!! Yippee! She looks like she's feeling good too....her tail is wagging constantly, she's more confident of her surroundings and isn't following me around like a shadow, and in the park today she was trotting around like a star! By the way...she looks sooooo beautiful when she runs! So smooth and bouncy...like a mythical creature.....a unicorn, or something like that. (Ok, that's cheesy, but I can't think of another way to describe it.) The most exciting part of our day was going to the pet store to buy a muzzle. The first time we went in, Pikusia stopped in front of the rabbit cages, and just STARED in amazement. Then she got a little bolder, and started trying to sniff the bunnies in the cage. Then she decided it would be a good idea to paw at the cage and try to open it, at which point we decided that we would be better off coming back later, since the store was crowded and none of the clerks were able to help us right then. And clearly, the rabbits were at risk of having coronaries. ;) Oh, but Pikusia didn't want to leave. Maciek and I had to wrestle her out the door!!! Ha ha! So we came back a while later, and luckily the store wasn't as crowded this time. Unfortunately, we walked in right as the pet store staff were cleaning out the animal cages, and generally organizing things. This meant that the bird cages, which are normally quite high up, were on the floor. This made Pikusia VERY happy. Especially when she spotted the parrots. I mean, if regular chickens are tasty, colourful chickens are even better, right? :evil_lol: It took ALL my strength to hold her still! And that store is soooo small....as soon as I pulled her away from one parrot cage, there was a hamster cage on the next table! Or a bunny cage! Or chickadees! Good grief....it was total chaos! They ended up not having any leather muzzles that would fit a dog as big and beautiful as ours, so I had to get her a shitty nylon one, just so I can take her home tonight on the tram without breaking any laws. But oh boy....getting her to try on a stupid nylon muzzle in a cramped store with bunnies and parrots in every direction was NOT easy. The pet store people had to move several parrot cages away from us, because Pikusia was actually wrapping her claws around the bars of the cages, and pulling them towards her! And holy shit, she's pretty strong when she wants to be. I'm surprised we got out of there without killing anything! :evil_lol: Her appetite is good, but of course whenever me and Maciek eat something, she gives us the 'please please feed me....I'm starving!' eyes. It's tough...I admit it. :roll: Right now she's lying on the white blanket you gave me for Shaggy once. She's looking good. Every now and then, she comes up and bumps her nose on my elbow, to see if I won't change my mind and give her an almond. :lol: -Alex and (a very healthy-looking) Pikusia, XOXOXOX PS. Thanks for writing all those nice things about me on Dogo....you girls are too sweet. :lol: "
-
[quote name='agnieszka30']gonia...chyba wszyscy zamarli, ja co pół godz tutaj byłam...[/quote] No tak, a ja siedziałam jak trusia przez te prawie 4 godziny... Co zdjęcie, to pytaam lekarza, czy już coś widzi, a on mi odpowiadał, że ma pewne podejrzenia, ale musi zobaczyć wszystkie 4 zdjęcia żeby być pewnym:scream_3::nerwy::rolleyes: No widziałam tam jakieś okrągłe cienie, które wyglądały jak skupiska małych grudeczek... no i miałam czarne myśli... A on trzymał mnie w niepewności do końca. Za to jak usłyszałam diagnozę, to miałam ochotę go ucałować:evil_lol: Czy to normalne żeby cieszyć się z bolesnego stanu zapalnego???:crazyeye:
-
[quote name='MonikaP']Ayay, M'am! Już jestem grzeczna :diabloti: ! [/quote] To lubię Pani Prezes:diabloti: [quote name='MonikaP'] A czy Pani, droga Pani Małgosiu, pamiętała o zważeniu Pikusi? :razz: Hę?[/quote] Tak, wyobraź sobie, że tak!! :p Dziś z pustym pęcherzem i żołądkiem Pikusia ważyła 35,500 [quote name='MonikaP'][SIZE=1]mnie by się też kciuki przydały...jutro od 10 rano..... :smhair2: [/SIZE][/quote][SIZE=1] Będziemy trzymać ;)[/SIZE]
-
Patrząc na posty powyżej potwierdza sie reguła, że jak nappięcie mija, głupawka się pojawia:evil_lol: Wracając do Pikusi.... Nie znam drugiego takiego psa, który tak chętnie wchodzi do lecznicy... Ale co tu się dziwić, skoro wszyscy ją hołubią, drapią, wciskają smakołyki... Pikusia była bardzo dzielna podczas ingerencji w intymne części ciała, burzyła się tylko mocno i pluła przy podawaniu kontrastu... Opluła Panią Olę, weta, nie wspominając o mnie i wielkiej kropkowanej kałuży na podłodze :evil_lol: W przerwach pomiędzy zdjeciami, drzemala u moich stóp, co jakiś czas sprawdzając czy tam jeszcze jestem i trącając mnie łapką, żebym drapała brzuszek... Była nieco zaniepokojona nieobecnością Alex... Po ostatnim zdjęciu, wreszcie nachlipała się wody i dostała 2 paczki próbek RC:lol: które pochłonęła w mig, przerywając pałaszowanie drugiej by przywitać Alex, która wtedy właśnie wrociła... Kochana jest ta psinka, bardzo poczciwa i taka wdzięczna:loveu: