-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
OOOO!!! Bobo wspina się z podłogi na kanapę, a Mała jest pod nim i go .... wącha:oops: A teraz buzi sobie dają :crazyeye::crazyeye::crazyeye: P.S. Moj TZ jest zakochany... teraz to ja z nim toczę zaciekłą walkę i tłumaczę, że na Zuzię czeka dom, i nie może u nas zostać.... Znacie przypowieść o szyi i głowie??? No w tym przypadku, szyja miała głową leciutko poruszyć, no ale nie aż tak:roll: Wtajemniczeni znają też historie Michałka, o którym też wciąż słyszę.... Tak sobie myślę, że gdyby Tz był zaangażowany w pracę w Fundacji, mielibyśmy już dawno "nadkomplet", jeśli nie przytulisko :evil_lol:
-
[quote name='agnieszka30']Gonia!!!! Z wielką przyjemnością czytam twoje posty...taka dawka dobrej energii;) Ale jak czytam jak popadasz w pesymizm po tym wszystkim co przeszłyście...mam ochotę złoić ci tyłek:mad: [/quote] Dziękuję:oops: Przyjmuję z pokorą i bez bicia wstecz ;) [quote name='agnieszka30'] Pikulec będzie miał dom. I koniec. Czekamy na ten najlepszy! Też jestem w podobnej sytuacji...opiekuję się suczką, która trzy razy zmieniała dom tymczasowy, mimo,że jest bardzo czyściutka, wierna mało absorbująca... Ludzie jej nie chcą, bo ma chorą łapkę o którą walczyłysmy półtora m-ca. Nie udało się.Czeka ją amputacja... Czułam sie podobnie...Nie mogłam popatrzeć psu w oczy... Też nie mogę przyjąc jej pod swój dach, bo suńka nie znosi innych psów. ale nie tracę nadziei...jeszcze nie...[/quote] A widzisz? Piszesz, że nie poddajesz się na razie :-( A jak ten raz nadejdzie? To co zrobisz? Wiesz, ja już chyba wykorzystałam 95% możliwości... Te 5% to te, o których po prostu nie pamiętam, i wykorzystuję na bieżąco, w miarę, jak mi się przypominają.... Stałam się desperatką, która nie śpi i nie je, która żołądek ma non stop zaciśnięty w piąstkę. To jakiś obłęd... W myślach prym wiedzie Księżniczka :shake:
-
[quote name='kendzia']Goniu, pewnie już myślałaś o takim wyjściu... Jak ja na to wpadłam to wydawało mi się, że wszystko jest możliwe i że to optymalne wyjście z sytuacji. Bo takie by było... Niestety. Czasem tylko w marzeniach świat jest kolorowy :-(:-(:-([/quote] Ja myślę o wszystkich wyjściach od momentu kiedy poznalam Pikusię! Trochę naiwnie myślałam, że niemożliwością jest się w niej nie zakochać, jak ja... No ale dla wielu ludzi barierą jest jej wiek i przebyte choroby. O ironio... Pikusia została dosłownie wyrwana ze szponów śmierci, teraz jest optymalnie zdrowa, piękna, ale wciąż bezdomna... Ja wiem, że ja ją personalizuję... Ale jak ja mam jej powiedzieć, że nie ma dla niej domu, po tym, jaka walkę stoczyła również dla nas???:-(
-
Zuzia dziś spędzila przepiękne popołudnie:loveu: Żałuję, że ciotka Monika nie wstawiła zdjęć, ale ponoć Kuszynka szalała z młodą bokserką Tosią tak, że tylko jamnicze uszy i bokserze fafle fruwały!!! Odebrałam Maleńką strasznie zmęczoną i z ewidentnym bólem brzucha... Zauważyłam, że Zuzia zalatwia się tylko w ogrodzie z tyłu domu (mojego) co dzieje się szybko i sprawnie... Wszędzie indziej Mala ma problemy, i chyba wstrzymywała u Moniki, mimo, że była wystawiana do Jej ogrodu... Jak tyko wróciłam, "wysadziłam" ją w jej miejscu, i widziałam w jej oczach ulgę ;) Odsypia teraz, a zaraz pójdziemy do łóżeczka się trochę poprzytulać.:loveu: No i jak Zuzia pojedzie do nowego domu, to jak ja zasnę bez takiego tulenia???
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
GoniaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
Dobranoc Maluszki. Mam nadzieję, że jutro dacie się złapać... -
[quote name='kendzia']Witam! Codziennie (właściwie kilka razy dziennie) wchodzę na forum Pikusi z nadzieją, że może dziś przeczytam o nowym domu dla Księżniczki... Nie będe się rozpisywać... Pomyślałam sobie jednak, że może psi behawiorysta... może profesjonalny treser... napewno sporo czasu, cierpliwości, i sama nie wiem czego jeszcze ale... może... może... Pikunia i Bombel zaprzyjaźnili by się? Może piszę byzydury, ale widzę że GoniaP jest zakochana w Księżniczce po uszy... no i nie chce mi sie wierzyć, że Bombel to terrorysta bez szans na resocjalizację... Jeśli wyszłam na idiotkę z tym tekstem to z góry przepraszam! Nadal będę trzymać kciuki i co sie da za Pikunię... bo moi znajomi nie potrafią pomóc.[/quote] Kendziu, Pikusia to moja miłość, to prawda najprawdziwsza... Ale wątpię by udało się z Bąblem :shake: Ja wszystkie zwierzęta, którym daję tymczasowe schronienie, muszę przed nim chować :-( Mała Zuzia jest wyjątkiem, ale i tak nie zostawiłabym ich samych bez nadzoru... Moje życie, nasze życie, zamieniłoby się w piekło... Nie mówiąc już o tym, że TZ odmówiłby już wzięcia pod nasz dach innego potrzebującego psa czy kota w potrzebie, nawet na tymczas...:-(
-
No tak, zlot czarownic w wątku Zuzinki:cool1: :diabloti: Zuzia zamieszka w domu przy stadninie koni w Puszczykowie. Już czekają na nią bardzo mili Państwo i ich suczka, e........ zapomniałam imienia. Zuzia nie pozostanie Zuzią, bo w Rodzinie Zuzia już jest. Państwo myślą intensywnie nad imieniem. Póki co, Zuzia zostanie u mnie do 2 szczepień, czyli jeszcze jakiś tydzień. Znów odstawiała harce z Bąblem, ale dziś troszkę się bałam, bo Bobo ma niestety grację słonia :cool1: Teraz śpi, a potem jedzie do ciotki Moniki, która zajmie się nią te parę godzin kiedy będę uganiać się za swoii sprawami. Możecie więc liczyć na zdjęcia ;)
-
[quote name='Vika_Bari'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Karilka sprawdź ten dom namów faceta i działajmy. Może on chce dwóch Dobków z Poznania? Bracia. Świetnie się dogadują. Mogłabym zając się nimi mocniej po wywaleniu Ricza do domu stałego.[/SIZE][/FONT][/quote] Przepraszam, że się wtrącę, ale te dobki z Poznania to typowo domowe psy...