Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28430
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. To prawda. Dżekuś się poddał i pobiegł w ramionach Moni na tęczowe łąki. Tam czekała na niego Mela z naszymi psinkami. Jednak dla Moni to smutna niedziela. Pełna łez , bólu i rozpaczy, ale i zarazem ulgi, że odszedł sam. Dzielimy z Monia jej ból, a nasze słonka już zajęły się Dżekusiem. Smutna niedziela. Dziewczynki kochane zabierzcie Dżekusia w najpiękniejsze zakamarki TM
  2. W niedziele Canon nie świętuje. Nadal czeka na domek. Domku, kiedy sie ukarzesz
  3. To jedziemy na sam szczyt
  4. Jasne, że zajrzą, o ile dogo sie nie wysiądzie na dobre. Wypoczywajcie!
  5. Atos czeka na dobrego człowieka, który sie nim zaopiekuje
  6. Sota, rozmowa z tobą tez mi wiele dała. Dziękuję. TM to jedna wielka rodzina. Niuniuś moja kochana.,wiem, że wspierałyście Dżekusia Moni, ale on nie miał siły dłużej walczyć. Pobiegł dziś sam w ramionach Moni do was na te wieczyste łąki. Dołączył do was i pewnie Mela zgotowała mu powitanie o jakim można sobie pomarzyć. Odszedł jak ty- w niedzielę. Opiekujcie się nim i oprowadźcie po najpiękniejszych zakątkach TM. Kocham cię maleńka.
  7. Dżekuś odszedł sam w ramionach Moni. "Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Choć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzący, Że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie, Uroń łzę jedną i drugą, I.. przestań Nim słońce wzejdzie, Bo on nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij się w koło Ale nie w górę Patrz nisko I.. może wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choć może i w innym futerku.."
  8. Pierwsze kroku po przebudzeniu włączyłam komputer . Tak bardzo chciałam przeczytać, że Dżekusiowi jest lepiej. Moniu tak mi przykro kochana.
  9. Meszek? To dobra nowina. Kto może ofiarować domek lub chociażby tymczas dla Atoska?
  10. Dogo sie uli, więc czekamy na poniedziałkowe wieści.
  11. Canon pięknie prosi o kochający domek. Nie przechodź obojętnie obok tej psinki.
  12. Wikunia sie nie podaje i czeka na tego jedynego człowieka.
  13. Czy nikogo nie wzrusza los tej suni? Jej tęsknota do człowieka, który zafundował jej takie życie?
  14. Willa, biegniemy na początek kolejki po domek. Nie poddamy sie tak łatwo. Domku gdzie jesteś?
  15. Po minucie? To nie narzekaj! Mnie o wiele dłużej. Na niektórych wątkach wysalanie postu graniczy z cudem. Morusek mimo problemów z dogo pokazuje się wszystkim na pierwszej stronie
  16. Łódzki schron, a w nim masa psich nieszczęść czekających na odmianę swego losu. [COLOR=Red][B]Do serca przytul psa- choć jednego z nich.[/B][/COLOR]
  17. Ruter czeka na kochające i wrażliwe serce człowieka
  18. Obie śliczne, kochane i załamane swoim losem. Przytul je do swego serca.
  19. Moniu myślimy i jesteśmy cały czas przy was. Nie jesteście sami. Choć dzieli nas masa kilometrów to jesteśmy myślami tuż obok - przy was.
  20. Jak pięknie byłoby sie tak tarzać w trawce ze swoim panem.......... Jak piękne byłoby z nim pobiegać.......... Jak wspaniale byłoby sie do niego przytulić [COLOR=Purple]Czekam na ciebie, właśnie an ciebie [B]MORUS[/B][/COLOR]
  21. Spacerek w wózeczku. Tez dobry pomysł, zawsze to jakaś zmiana otoczenia. Namiastka tego ,czego nie może zrobić samodzielnie- wyjść na spacerek i pobiegać. Trzymam się jednej myśli " to kryzys i przejdzie- musi przejść". Cały czas tak myślę i pragnę, żeby tak właśnie było. Wszyscy pragniemy tego Moniu, z tobą na czele. Dżekus ty też tego pragnij. Od ciebie zależy najwięcej.
  22. Moniu nie płacz. Wiem, ze to nie jest takie proste, ale z powodu płaczu dostałam opr od lekarki w klinice, gdzie leżała Psonia. Powiedziała mi, że psy bardziej wyczuwają nasz smutek, żal i rozpacz niż nam sie wydaje. I jak mam płakać to lepiej żebym wyszła, bo płaczem jej nie pomagam, a wręcz przeciwnie -szkodzę. Jak chce jej pomóc to mam do niej przemawiać tak jak zwykle. Robiłam to, ale po chwili wychodziłam na zewnątrz dać upust żalowi i wyłam jak cholera. Znów wracałam i wesoło przemawiałam do malutkiej. Rozpadłam się w kawałeczki jak straciła przytomność.
×
×
  • Create New...