-
Posts
28430 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
To prawda. Dżekuś się poddał i pobiegł w ramionach Moni na tęczowe łąki. Tam czekała na niego Mela z naszymi psinkami. Jednak dla Moni to smutna niedziela. Pełna łez , bólu i rozpaczy, ale i zarazem ulgi, że odszedł sam. Dzielimy z Monia jej ból, a nasze słonka już zajęły się Dżekusiem. Smutna niedziela. Dziewczynki kochane zabierzcie Dżekusia w najpiękniejsze zakamarki TM
-
To jedziemy na sam szczyt
-
Jasne, że zajrzą, o ile dogo sie nie wysiądzie na dobre. Wypoczywajcie!
-
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Zazdrośnica, ładnie to tak??? -
Sota, rozmowa z tobą tez mi wiele dała. Dziękuję. TM to jedna wielka rodzina. Niuniuś moja kochana.,wiem, że wspierałyście Dżekusia Moni, ale on nie miał siły dłużej walczyć. Pobiegł dziś sam w ramionach Moni do was na te wieczyste łąki. Dołączył do was i pewnie Mela zgotowała mu powitanie o jakim można sobie pomarzyć. Odszedł jak ty- w niedzielę. Opiekujcie się nim i oprowadźcie po najpiękniejszych zakątkach TM. Kocham cię maleńka.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dżekuś odszedł sam w ramionach Moni. "Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Choć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzący, Że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie, Uroń łzę jedną i drugą, I.. przestań Nim słońce wzejdzie, Bo on nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij się w koło Ale nie w górę Patrz nisko I.. może wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choć może i w innym futerku.." -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pierwsze kroku po przebudzeniu włączyłam komputer . Tak bardzo chciałam przeczytać, że Dżekusiowi jest lepiej. Moniu tak mi przykro kochana. -
Dogo sie uli, więc czekamy na poniedziałkowe wieści.
-
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Willa, biegniemy na początek kolejki po domek. Nie poddamy sie tak łatwo. Domku gdzie jesteś? -
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Łódzki schron, a w nim masa psich nieszczęść czekających na odmianę swego losu. [COLOR=Red][B]Do serca przytul psa- choć jednego z nich.[/B][/COLOR] -
Łódź-Pomocy!! Przywiązali ją do drzewa! / Ma dom!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Do góry smutasku -
Łódź - RUTER - Niemożliwe? Możliwe. Już w nowym domku :))
szajbus replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Ruter czeka na kochające i wrażliwe serce człowieka -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Obie śliczne, kochane i załamane swoim losem. Przytul je do swego serca. -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moniu myślimy i jesteśmy cały czas przy was. Nie jesteście sami. Choć dzieli nas masa kilometrów to jesteśmy myślami tuż obok - przy was. -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spacerek w wózeczku. Tez dobry pomysł, zawsze to jakaś zmiana otoczenia. Namiastka tego ,czego nie może zrobić samodzielnie- wyjść na spacerek i pobiegać. Trzymam się jednej myśli " to kryzys i przejdzie- musi przejść". Cały czas tak myślę i pragnę, żeby tak właśnie było. Wszyscy pragniemy tego Moniu, z tobą na czele. Dżekus ty też tego pragnij. Od ciebie zależy najwięcej. -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moniu nie płacz. Wiem, ze to nie jest takie proste, ale z powodu płaczu dostałam opr od lekarki w klinice, gdzie leżała Psonia. Powiedziała mi, że psy bardziej wyczuwają nasz smutek, żal i rozpacz niż nam sie wydaje. I jak mam płakać to lepiej żebym wyszła, bo płaczem jej nie pomagam, a wręcz przeciwnie -szkodzę. Jak chce jej pomóc to mam do niej przemawiać tak jak zwykle. Robiłam to, ale po chwili wychodziłam na zewnątrz dać upust żalowi i wyłam jak cholera. Znów wracałam i wesoło przemawiałam do malutkiej. Rozpadłam się w kawałeczki jak straciła przytomność.