Ja wiem co zabiło Psonie i co z tego. Wydawało mi sie, ze jest pod najlepszą opieką pod słońcem. Chuchałam, dmuchałam i nie uratowałam. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. A to, że dzis wiem, że miała wielkie szanse na życie tylko zabiło we mnie zaufanie do wetów. I gdzie tu znalaźć takiego i na dodatek wiedziec na 100%, że sie nie pomyli?