-
Posts
28430 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ernusiu, pamietam -
Rastuniu, kolejny dzień wypełniony wspomnieniami i ogromna tęsknota. Trzymajcie się tam wszystkie razem pieseczki.
-
Czasami też tak myślałam, ale on musiałby iść znów dalej. Wtedy nie chciałabym przezywać tego samego od początku. Aresku, dobrze, ze nasze psinki były kochane. Zobacz ile odchodzi samotnie bez miłości, bezimiennych. My mamy kogo wspominać, za kim tęsknić. Ich nie ma kto, często nie wiemy nawet, że istniały. Więc jestem wdzięczna losowi, za to, że ją miałam, że dane mi było przeżyć z Psonią coś wielkiego, wspaniałego, niezapomnianego. Jej strata boli, ale zadne zycie nie trwa wiecznie. Nasze psiaki miały nas, a my nasze psiaki. Miłość od pierwszego wejrzenia czysta i szlachetna, ale jak mówią słowa pisenki "nic nie może przecież wiecznie trwać Co zesłał los trzeba będzie stracić Nic nie może przecież wiecznie trwać Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić" - pamiętsz? Śpiewała ją A.Jantar I płacimy wielką tęsknotą.
-
Wspomnienia, wspomnienia i jeszcze raz wspomnienia. Cały czas wspominamy i tęsknimy, ale z drugiej strony jestem szczęśliwa, że mamy co wspominać, że możemy sie uśmiechnąć do tych wspomnień z łezką w oku. Szkoda jednak, że to czasami bardzo boli.
-
Agga, podobne uczucie miałam , gdy po 2 latach znalazłam za segmentem tą malutką piłeczkę, której szukaliśmy do upadłego, ale przepadła na amen. Noszę ją teraz przy sobie, ale gdy ja znalazłam to....... Gdyby nie TM, to nie wiem jak bym udźwignęła ten ciężar. Bo to jest ciężar. Sarciu tęsknota i wspomnienia wciąż te same.
-
Mnie też o tym wspominała. Opowiadałam jej, że kiedy odeszła Psonia zasadziłam w doniczce GERANIUM ( jak ona lubiła sobie poniuchać tego kwiatka). Gdy "pasła" sie owsem na parapecie to potrącała listki, żeby wydzielił swój zapach. W końcu kwiatek z czasem padł, ale po jej odejściu postarałam sie o odnóżkę i zasadziłam . Teraz odnóżki rozdaję każdemu kto chce. Pomysł z nasionkami bardzo mi się podoba. Kwieciste dywany na mogiłach psów które odeszły. Atosku, ale ta twoja pańcia zakochana w tobie. Odpoczywa i cały czas cię wspomina. Szczęściarz z ciebie, ze trafiłeś na tak kochające serca.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochał go i brak Dżekusia mu na pewno doskwiera,więc zasadził mu kwiatki. Jakie to piękne i zarazem wzruszające. Łzy zakręciły mi sie w oczach. Ale taki gest w wykonaniu mężczyzny to jest coś wielkiego. Meluniu, Dżekuniu - słoneczka kochane, nadszedł czas waszego wspólnego i wiecznego szczęścia, którego nie zakłóci juz żadna choroba, żadne rozstanie. I choć tęsknota za wami rozdziera niejedno serce to bądźcie tam szczęśliwi. Wiem, że tak jest. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
szajbus replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czasami to wszystko wydaje mi sie takie niesprawiedliwe. Bądź szczęśliwa na tych tęczowych łąkach z naszymi psinkami. -
Moniu, za co te podziękowania? Przecież my tutaj stanowimy jedną wielką rodzinę, która powinna sobie pomagać w potrzebie. Połączyły nas nasze psiny , które sa po tamten stronie. A rodzina musi sie wspierać w trudnych chwilach. Czyż nie? Ponadto ty nam dałaś o wiele więcej. Jesteś wspaniałą osobą o bardzo wielkim sercu. Psoniu, Szymon pojechał. Tu wiesz co masz robić prawda? Żebyś ty wiedziała jak ja za tobą tęsknie, jak marzę o tym, żeby cię przytulić. Przyśnij mi sie chociaż kruszynko ty moja. Dla ciebie i całej reszty
-
Łódź-Pomocy!! Przywiązali ją do drzewa! / Ma dom!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Wystawiłam ja na allegro [COLOR=Red][B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=224295153[/URL] [/B][/COLOR] -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Rali i Rata witaj wszystkich i proszą o domki -
łódź -skipi Szczeniak Shar Pei po operacji już w nowym domu !!!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Biedna psina, nie dość , ze cierpiąca to i niekochana. -
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Willa wita wszystkich prosząc o domek -
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Spójrzcie w te smutne oczęta. One czekają na was i na waszą miłość. -
Łódź-Pomocy!! Przywiązali ją do drzewa! / Ma dom!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam pod ten numer. Amber aktualnie przebywa w innym domku tymczasowym jednak domek stały jest nadal pilnie potrzebny. Sunia ma około roku, jest wysterylizowana i ma aktualne szczepienie. Cioteczki trzeba ja ogłaszać. Kontakt w sprawie suni : telefon jak wyżej. Ci państwo zainteresowanych pokierują dalej. Ja ogłoszę ja na allegro i alegratka. Citeczki, nie zapominajmy o niej. Ona naprawdę zasłużyła sobie na lepszy los. -
Łódź - RUTER - Niemożliwe? Możliwe. Już w nowym domku :))
szajbus replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Słodka mordeczko skacz na gore powitać wszystkich -
Uratowałaś tą psine i tylko to sie liczy, a moje pierwsze wrażenie przyznaje było mylne, ale nie złośliwe. Po prostu w takich sytuacjach trzeba brać psa, nogi za pas i wiać byle gdzie, żeby uratować mu życie. A potem spokojnie szukać mu domu. Starość nie radość, oczy nie te, i linka mnie zmyliła. A moja uwaga nie była w jakimkolwiek stopniu uszczypliwa. Przeciwnie pomogłabym ci go ogłaszać. Dobrze, że ci przeszło, bo miałabym na sumieniu super kobitkę.
-
To mnie uspokoiłaś. Po prostu po wyglądzie psiaka (futerko bielutkie, czyściutkie, psina wygląda na zadbaną - nawet łapki nie są zakurzone)) byłam pewna, że mieszkał w mieszkaniu, a linkę z tej fotki. [url]http://img248.imageshack.us/img248/6977/79765030ek4.png[/url] wzięłam za łańcuch wbity metalową klamrą w ziemię (obok garnka). Sorki. To, że uratowałaś tego pieska przed śmiercią jest wielkie. I masz racje, że jeśli on jest tak "żywiołowy" to trzeba go socjalizować. Nie bierz mi za złe moich uwag, ale szlag mnie trafia jak widzę psa na łańcuchu. Przepraszam za pomyłkę. Widać wzrok już nie ten i zbyt emocjonalnie podchodzę to pewnych spraw. Przepraszam.