-
Posts
28432 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Rali sie przypomina z nadzieją na domek u cioci i wujka. A może znajdzie się miejsce i dla Raty? -
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Domku, gdzie jestes?????????????????????????? -
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Domki, gdzie jesteście? -
Łódź-Pomocy!! Przywiązali ją do drzewa! / Ma dom!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Pokazuj sie wszystkim sunia -
Łódź - RUTER - Niemożliwe? Możliwe. Już w nowym domku :))
szajbus replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Specerek na pierwsza stronke -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Kochana ciociu i kochany wujku Rali czekała na was tyle lat. -
łódź -skipi Szczeniak Shar Pei po operacji już w nowym domu !!!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Mężu tej pani zgódź sie! -
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Oby ten nowy tydzień przyniósł ci ze sobą domek -
Są a jakby ich nie było-Pomózcie może wspólnymi siłami zmienimy ich los
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Domki, domki, gdzie jesteście????? -
Łódź-Pomocy!! Przywiązali ją do drzewa! / Ma dom!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Oby ten tydzien przyniósł Amber nowy, kochając domek -
Łódź - RUTER - Niemożliwe? Możliwe. Już w nowym domku :))
szajbus replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Rutrku, oby ten tydzień przyniósł ci domek -
Łódz-totalnie wycienczona mała sunia(sznaucerek)!!! ma dom
szajbus replied to netti1's topic in Już w nowym domu
Dziś było kuj, kuj i ta mała jest niesamowita. Nie wiedziałam, że za ból można lizać rękę i jeszcze merdać ogonem. Wczoraj po południu nie pisałam, bo mieliśmy horror. Burza za burzą , zalane pól miasta, brak prądu ( dzis już zdążyli wyłączyć dwa razy). Szkoda gadać. Perełka jest nienasycona. Jak na nią patrze, to zastanawiam sie co i jak ona jadła do tej pory. Jeść dostaje 4 razy dziennie w mniejszych porcjach i tak będzie dopóki nie przestanie sie rzucać na jedzenie. W dniu wczorajszym cała rodzina musiała pilnować obie pannice. Dałam im obiad w osobnych miseczkach w znacznej odległości od siebie.Perełka doleciała do swojej michy złapała kąsek i jazda do michy Balbinki i.... ją zaatakowała. Balbina (pasztecik) zaprawiona w bojach nie dała sobie w kasze dmuchać i naskoczyła na małą. Dobrze, że byłam tuż obok i rozdzieliłam moje dziewuchy.Efekt? Nabiłam sobie siniaki o zmywarkę, ale krew sie nie polała i nie zdążyły się pokąsać. Jednak od tego momentu Balbina ma małą na oku, i jak ją olewała tak teraz próbuje jej pokazać kto tu rządzi. Nie mogę dopuścić do ustawiania miejsca w hierarchi między nimi, bo mała jest po operacji , szkieletorek i wiadomo, że na straconej pozycji. Wiec pilnujemy i jedną i druga. Obie nie zostają same nawet na minutę. Na szczęście są wakacje i syn jest w domu, więc pomaga niańczyć. Mała jest niesamowitą przylepką. Daje buziaki, uwielbia pieszczotki, załatwia się na zewnątrz ( tylko raz mi zostawiła kałużę). Sika jak dziewczynka, w przeciwieństwie do Balbinki, która musi zadrzeć nogę i podlać każdy krzaczek. Nie boi sie burzy. Jest bardzo pomysłowa. W nocy zastanawialiśmy sie jak je położyć spać. Balbinka śpi na mojej poduszce, pierwszą noc mała spała w legowisku. Ale wczoraj była walka o mamusie. Balbi wskoczyła na poduszkę, mała probowała zrobić to samo. Więc moja sunia pokazała Perełce zęby. Mała znalazła inny sposób. Nie wiedziałam kiedy, bokiem wkrochmaliła mi sie pod kołdrę i waliła głupa. Nie dała sie wykurzyć za nic w świecie. Trzeba było inaczej rozwiązać problem, albo brać udział w nocnych bojach o wyrko. Balbinke, wsadziłam do Szymona łóżka (czasami śpią razem), a do naszego pokoju przeniosłam legowisko i włożyłam do niego Perełkę. Guzik. Legowisko chyba było za twarde, bo po chwili pannica była w małżeńskim łożu u mnie na głowie. Nie mogłam wziąć do naszego łózka Balbisi, bo Perła jak mnie nie widzi robi niesamowity pisk, drapanko w drzwi i nocka byłaby nieprzespana. Rano wymieniałam ręczniki w łazience. Otworzyłam szafę, wzięłam ręczniki i poszłam do łazienki i przy okazji nastawiłam sobie prazie.. Mój błąd, bo nie zasunęłam drzwi od szafy. Po wyjściu z łazienki patrzę, część ręczników jest na podłodze. Druga części zwinięta i na nich,na półce w szafie leci sypialnym panna Perełka. Aktualnie obie żmijki śpią na jednej kanapie oddalone od siebie na bezpieczna odległość.