Kiedy w lipcu 2005 roku odeszła za TM moja Psonia nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Dla mnie świat zatrzymał sie w miejscu i najważniejsza była rozpacz po niej. Nic innego sie nie liczyło. Motalam sie tak 2 miesiące aż ze schroniska trafiła do nas Balbina.
I wiecie co???? Drugi pies jest najlepszym lekiem na zbolałą duszę. Żałuję, że Balbi nie trafiła do nas tego samego dnia albo następnego.
Jasne, że kocham nadal Psonię. Boli mnie, ze jej nie ma, ale nasz dom znów żyje. Teraz jest w nim 8 łapek i Psonia w naszych sercach i naszej pamięci, bo takiej miłości nigdy nie da sie zapomnieć.
Iwonko co do tego hałaśliwego kawalera w lecznicy to moja Zuzka mogłaby iść z nim w konkury. Jej jadaczka się nigdy nie zamyka.
Ciesze sie, ze Dhrama wychodzi już ze zdrówkiem na prostą. To naprawdę kochany psiak, a teraz w DT można dokładnie poobserwować jej zachowanie i wszelkie reakcje. Z tego co widać to pies ideał. Zastanawia mnie tylko czemu tych domków nie widać?
DOMKI ŚPIESZCIE SIĘ!