[B][COLOR=Red]Wiadomosci z domku Lakiego[/COLOR][/B]
Psiaki właścicielki zaakceptowały naszego psiulka. Żyją już praktycznie w zgodzie. Laki jest psem zdyscyplinowanym, słucha się swojej pani, wodzi za nią oczkami, śpi przy jej łóżku w pobliżu kapci.
Laki jest wykąpany, wyczesany, dostał lśniącą sierść i budzi podziw wśród znajomych i syna pani Haliny.
Bawi się piłeczką , potrafi ja przynieść do ręki, zna komendy, jest bardzo podsłuchany. Czuje się już gospodarzem całym pycholem i pyskuje na obcych.
Laki to bardzo radosny psiak, zachowuje się tak jakby w nowym domku mieszkał od zawsze. Pani Halinka jest szczęśliwa, że psiak trafił do nich i powiem wam szczerze, opowiada o nim bardzo ciepło z wielkim uczuciem. Psiak nie mógł lepiej trafić.
Gdybym potrafiła rozmnażać takie domki to zrobiłabym to bez wahania.
Jeszcze jedna ciekawostka. Laki uwielbia leżeć na żabę z wyciągniętymi tylnymi łapami.
Jest jedna rzecz, która niepokoi panią Halinkę, a mianowicie, że Laki dyszy nawet po krótkim biegu. Na razie jest obserwowany i jak minie mu stres adaptacyjny to ma jechać na badania do rodzinnego weta z ekg włącznie - dla spokojności.
Może być tak, ze psiak siedząc w boksie bez ruchu jest słaby kondycyjnie, ale pani Halnina go bacznie obserwuje.
Apetyt mu dopisuje , ładnie je z miseczki i ogólnie jest szczęśliwy i radosny.
Nie wiem jak wy, ale ja po rozmowie z panią Halinką jestem w siódmym niebie. Gęba mi się cieszy do tego stopnia, ze chce mi się śpiewać.
Pani Halinka powiedziała, że jak zrobią zdjęcia to podrzuci.
:loveu::loveu::loveu: