Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Wskakuj Kodinka na pierwsza strone
  2. Bonus, masz jednak chłopie szczęscie
  3. I co psinko z tobą? Nadal bez domciu?
  4. Belula to muszę cie zmartwić. Nie sadze, żeby się zgłosił właściciel psa. Okolice, które opisałaś, a także Lipiny, Nowosolna, Małczew, Jordanów, Brzeziny : okolice Rynku, osiedle Przedwiośnie, osiedle kwiatowe, okolice stacji benzynowej w Brzezinach, okolice Biedronki, ul Nowa, Reymonta........dalej wyliczając: Rogów, Jeżów, Przecław to miejsca gdzie najczęściej mieszkańcy Łodzi pozbywają się swoich pupili. Tak, wywalają je z samochodu. Nie raz wywalali matki z małymi oseskami. Wiem co mówię, bo jestem mieszkanką Brzezin i widok samochodu na łódzkich rejestracjach wywalającego psa nie jest mi obcy. Dzieje się to bardzo błyskawicznie. Nie ma mowy, żebyś zapamiętała numer rejestracyjny samochodu. Podjeżdża samochód, piesek ląduję tuz przy krawężniku, samochód rusza z piskiem opon, pies zrywa się i pędzi ze strasznym skowytem za samochodem. Biegnie tak długo środkiem jezdni dopóki nie opadnie z sił. Potem wraca w miejsce porzucenia ( o ile nie wpadnie pod samochód co niestety nie jest rzadkim zjawiskiem) i czeka bidulek na swego pana.Miedzy innymi dlatego moje miasto jest tak zapasione. Co znajdzie się jakiś domek dla jednego, to zaraz na jego miejsce pojawia się 5. Ręce opadają człowiekowi patrząc na to wszystko. Co miasto zgłosi odławianie i wywożenie do przytuliska Siemińskich na ul. Kosodrzewiny w Łodzi to za 2, 3 dni jest znów masa błąkających sie psiaków. Ludzie przygarniają takie bidy, karmią, poją, ale nie sa w stanie zapewnić domków wszystkim. Jesteśmy trasą przelotową Łódź- Brzeziny- Warszawa i zdaniem co niektórych mieszkańców Łodzi jest to idealne miejsce na pozbycie się psiny. Jesli jeździsz tą trasa to popytaj pracowników stacji benzynowych miedzy innymi tymi tymi miedzy Brzezinami a Paprotnią a poznasz tą gorzką prawdę z innych ust. Dlaczego tak się dzieje? Otóż łódzkie schronisko nie przyjmuje psów od osób prywatnych, wiec jak się właścicielowi znudzi piesek ,to go po prostu wywala z dala od miejsca zamieszkania, żeby nie trafił. Nie licz na to, że psinka zgubiła się właścicielowi, ja jestem więcej niż pewna, ze to kolejny podrzutek, któremu należy szukać domu.
  5. wskakuj słoneczko na pierwsza stronę, może cie ktoś wypatrzy
  6. Nic innego nam nie pozostało jak cierpliwe czekanie i zaciskanie kciuków
  7. Wskakuj na górę bidulku
  8. Długi jak dlugi, ale brzuchol ma pokaźnych rozmiarów. Obrosło sie panu Baranowi w tłuszczyk.
  9. Z tego co mi wiadomo to łódzkie schronisko przyjmuje psy z miasta Łodzi, poza miastem , niektóre gminy maja podpisana umowę z Siemińskimi na Kosodrzewiny telefon do Hotelu: (42) 671 34 49, 501 066 519 kontakt mailowy: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] adres: Łódź, ul. Kosodrzewiny 56 [URL="http://www.przytulisko.info/"]www.przytulisko.info[/URL]
  10. Cioteczko, nie denerwuj sie. Twoja wpłata była i jest zaznaczona. Wczoraj uzupełniałam pierwszą stronę i wraz z twoja wpłatą było 620 zł. Od wczorajszego dnia stan konta Stefana nie uległ zmianie. Jedynie nie zaznaczyłam cie kolorem niebieskim , za co przepraszam . Już poprawiłam. Przy okazji pytanie do[COLOR=Black] jasioslowianka. Pisałaś na wątku, ze wpłaciłaś na Stefana. Napisz jaki wpisałaś nick przy przelewie. Ja mam na pierwszej stronie jeden niezidentyfikowany J ASIO. Jeśli to twój to napisz, bo tez nie jesteś zaznaczona na niebiesko. [/COLOR]
  11. W łodzi jest cmentarz dla zwierzat na ul. Malowniczej 84
  12. Yashica, nie cofniesz czasu choć bardzo byś chciała. Ona odeszła, jest teraz szczęśliwa za TM. Już nic jej nie boli, nie telepie jej, odzyskała młodość i dawny wigor. Teraz opiekuje się tobą z góry. Czujesz jej zapach, jej oddech, jej drapanie pazurków. Skąd my to wszytko znamy? Moja Psonia odeszła od nas w swoje 10 urodziny i nic nie zapowiadało tragedii. Miała banalne zapalenie gardziołka. Nie została uśpiona, odeszła sama w klinice, nie pomogła reanimacja, nie usłyszała mojego krzyku, że ma wracać. Ty Figę traktowałaś jak siostrę, ja Psonie jak córeczkę. Tez została skremowana i pewnie jej prochy dano rozwiał wiatr. Prochy tak, ale moja miłość do niej jest wciąż tak samo żywa. Yashica, bez względu na to, czy ktoś pomógł swojemu psiakowi przejść na drugą stronę czy też nie, rozpacz jest taka sama. Zadajemy sobie masę pytań, na które najczęściej nie znajdujemy odpowiedzi. Dręczą nas wyrzuty sumienia, zadajemy sobie pytania: czy dobrze leczyliśmy naszego pupila, czy zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, czy mogliśmy zrobić coś więcej, czy podjęta decyzja była słuszna, itd. Tych pytań jest nieskończenie wiele. Targa nami rozpacz i ból ,czujemy ogromną pustkę, pustkę, która boli. Powiem ci więcej, choć jestem dużo od ciebie starsza to idąc ulicą zazdrościłam innym ludziom . Tak, zazdrościłam jak dziecko wszystkim tym, którzy prowadzali swoje psiaki na smyczy. Zadawałam sobie pytanie " dlaczego właśnie Psonia?" Dom wydawał sie taki pusty i zimny, łzy same spływały po policzkach. Nie miał kto sprzątnąć jej miseczek, zabawek, a każdy znaleziony włosek Psoni wywoływał u mnie szloch. Nie chciałam włoska, chciałam tulić moje słonko, chciałam ją dotykać, zobaczyć, poczuć. Nic nie było w stanie mnie rozśmieszyć, nosiłam w sercu żałobę. Po 2 tygodniach zaczełam szperac z pomoca syna w necie i umieszczać ją na znalezionych stronach TM. W końcu trafiłam na dogomanię, założyłam jej wątek. Wiele dogomaniaków rozumiało moją rozpacz, dało mi wsparcie. Było troszkę lżej. Tu nikt nie pukał się w głowę, gdy powiedziałam, że strata psa bardzo boli, nikt mnie nie wyśmiał, nie szydził ze mnie, każdy kto stracił psa wiedział co czuję. Oni przechodzili to samo. W końcu zaczęłam pisać do Psoni. Z jej wątku zrobiło się coś w rodzaju pamietnika. Tu jej się wypłakuje , tu jej opowiadam co się wydarzyło w moim zyciu, tu ja wspominam. Co mam ci powiedzieć? Mam ci powiedzieć, czas leczy rany? Nie, on ich nie leczy, on nas przyzwyczaja do bólu. mam ci powiedziec, ze z czasem ból minie? Nie, on bedzie mniej palący, ale będzie. Twoja Figa nauczyła cie tej wielkiej bezgranicznej, czystej, bezwarunkowej miłości. To jest wielka spuścizna po tym niewielkim 4 nożnym stworzonku. Nikt nie kocha tak mocno jak pies, nikt nie jest człowiekowi tak oddany jak pies. Nikt nie wie lepiej tego od nas jak my psiarze. Powiem ci co mi przyniosło ulgę. Po 2 miesiącach zaadoptowaliśmy sunie ze schroniska. Życie znow zaczynalo nabierac sensu, znów były spacerki, szczekanie w domu, tuptanie po podlodze. Z kazdym dniej kochałam to małe stworzenie coraz bardziej. W końcu po 2 latach zaadoptowaliśmy kolejną bidę. A co z Psonia? Psonia jest nadal. Ona żyje w mym sercu i mej pamięci i nie ma takiej siły na świecie, żeby to zmieniła. Kocham moje sunie i kocham Psonie. Każda z tych miłości jest inna, ale zarazem równie silna i wyjątkowa. Teraz pewnie myślisz, że nie pokochasz żadnego innego psa. Nic bardziej mylnego. Życze ci kochana ukojenia w bólu, spokoju i szczęscia. Narzeczonego po prostu olej. Skoro tak postąpił to znaczy, że nie dorósł jeszcze do prawdziwej miłości. Niech jedzie sie dorabiać. Kiedyś zatęskni za tym co stracił. Życie na obczyźnie nie jest wcale usłane różami. Jesteś młodą, wrażliwą, uczuciową osobą i spotkasz w swoim życiu kogoś, kto cie pokocha całym sercem, Kogoś dla kogo będzie ważne twoje bogate wnętrze, a nie worek pełen kasy. Pieniądze w życiu są ważne, ale nie najważniejsze. Jeszcze powiem ci jedno. Twoja Figa będzie sie teraz opiekowała tobą jako psi aniołeczek. Możesz wierzyć, bądź nie, ale w tym jest jakaś magia. Trzymaj się kochana cieplutko. Jestem z tobą. Świeczuszka dla Figi Figuniu, bądź szczęśliwa za TM i opiekuj się swoja pańcią psi aniołeczku
  13. Tym razem musi mu się udać! Znajdzie ten prawdziwy, kochający domek
  14. Ludziu, Rudi czeka na ciebie, więc się nie ociągaj!
  15. Szaman , pies w potrzebie prosi o wsparcie
  16. Najwyższy czas , żebyś poszła sunia do domku!
  17. Harnasiatko prosi o kochający domek. To naprawdę mądry, psiak, tylko brakuje mu tego jedynego człowieka
  18. Czemu te ładniusie psiaki nie mają szczęścia do domów? Kogelku czaruj ludzi swym spojrzeniem ile wlezie!
  19. Dla mnie to ważne, bo edycja ponad 50 ogłoszeń jest naprawdę czasochłonna
  20. Na jutro zapowiadają słoneczny dzień- bez opadów, ale będzie bardzo ciepło. Wiec nie wiem jak wyrobisz kondycyjnie? Ja bym wysiadła :eviltong:
×
×
  • Create New...