Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Ja go nie widziałam w realu, a na stronie schroniska miał opis, że jest dużym psem, wiec wyobrazałam go sobie jako potężnego psiaka. Pierwszy post uzupełniony.
  2. No słoneczko, maszerujemy na początek strony!
  3. A ja go właśnie wycofałam z ogłoszeń Stefan co? Palemka ci odbija? Zawsze byleś super nastawiony do 2 nożnych istot! Ja twoja ciotka ci mówię: natychmiast masz się uspokoić !!!!!! Piesku, nie rób nam tego :shake:
  4. Nie chce mi się nawet tego komentować!
  5. Kogel, dosyć tego siedzenia w schronie. Marsz do domu!
  6. Czytam ten list i nie wiem czemu pomyślałam o Kodince.
  7. Stefciu, a ty co? Czaruj ludzi mój drogi!
  8. No, malutka, dosyć tego siedzenia u ciapus. Wskakuj na pierwsza stronę i proś o domek!
  9. Aniu, nie chce się wtrącać, ale ja bym mu zrobiła kolejny wymaz z uszu. Nie wiadomo czy się nie przyplątała jeszcze jakaś inna bakteria po drodze. Jolu , dziękujemy z całego serca, że napisałaś do tej pani. Każdy grosik się przydaje w jego wypadku, a tu taaaaaaaaka kwota! :loveu: Super!
  10. Czy sa jakieś decyzje odnośnie tej jego miednicy?
  11. Wiecie co? Tak sobie myślę, że można by było w temacie umieścić nazwę rasy Milo, żeby było wiadomo o jakiego psa chodzi. Na dogo są miłośnicy tej rasy i może szybciej by tu zajrzeli?
  12. Nie jestem zgryźliwa, ale przyłączam się do tych podziękowań.
  13. To już pojutrze, kciuki nadal zacisniete.
  14. Super wieści. Jak z niego zrobił się taki łasuch to niedługo łatwiej go będzie przeskoczyć niż objąć!:evil_lol:
  15. [quote name='Mortes']zastanawiam się jakie warunki musi spełnić pies żeby zasłużył na PAŃ pomoc? Kto decyduje o tym że TEN burek zasługuje na WASZĄpomoc a TAMTEN nie.Przyznam szczerze że nie spodziewałam się aż takiej obojętności z Pań strony.Nie dziwię się w takim razie ludziom że odwracają głowy od widoku cierpiących ,bezdomnych zwierząt skoro znikąd pomocy.Ja w takim razie też przestaję reagować ,bo mam nauczkę :sama głową muru nie przebiję.Wydawało mi się że tylko w grupie jesteśmy w stanie coś zrobić.Widocznie miałam mylne wrażenie o działalności PAŃ. Nie jestem w stanie pojąć zasad według których PANIE działają.[/quote] Wiesz, moje miasto ( nie jestem z Łodzi) jest pełne podrzutków. Co władze miasta zarządza odłów za 2, 3 dni jest powtórka z rozrywki. W kilka osób karmimy, te psiaki, poimy, zabezpieczamy legowiska gdzie sie da? Jestem podła , wredna i paskudna, bo w ostatnim czasie z tych wszystkich bidoków udało mi sie pomóc suce z ropomaciczem i karłowatemu psu przeznaczonemu do uśpienia i pokryłam koszty kastracji 3 ciężarnych kotek. Nie zabrałam żadnego z tych nieszczęśników do domu i nie wsadziłam pod pierzynę, a przecież każdy z nich na to zasługuje. Dokonałam selekcji. Przykro mi z tego powodu, ale tak zrobiłam. Dletego waszym zdaniem jestem pewnie bez serca. Jak wygram w lotto, to wybuduje Azyl z prawdziwego zdarzenia, póki co, mieszam w pustej kieszeni, a żarcie dla psów drogą nie chodzi. Fundacja , o której tak piszecie ( żeby było jasne nie jestem jej członkiem) to młodziutka organizacja, która pomimo krótkiej działalności zrobiła bardzo wiele dla ratowania zwierząt. Wasza ocena jest dla nich wysoce niesprawiedliwa. Pomóc można zawsze, ale za tym idą tez koszty, a fundacja nie ma pieniędzy , o czym dogomaniacy doskonale wiedzą. Nie wiem co widzicie złego w tym, że ewatonieja podała wam namiary na inne, starsze i prężniejsze organizacje z łódzkiego terenu. Ładnie to kopać tego najbiedniejszego? [COLOR=Blue] A tak na marginesie to poszperałam trochę w necie i znalazłam informacje, że wieś Grębenice leży w powiecie opoczyńskim. Psy z Opoczna wyłapywane były przez PGK Opoczno i wywożone do schroniska w Tomaszowie Mazowieckim. Czy tak jest do tej pory? Pewnie wiedzą więcej na ten temat wolontariuszki ze schroniska w Tomaszowie Mazowieckim[/COLOR]. [B] [/B]
  16. Beata, proszę, nie znasz faktów więc nie zabieraj zdania w sprawach ci nieznanych. Transport Lakiego był zapięty na ostatni guzik i wiedzą o tym doskonale osoby zainteresowane. Nie wszystko wyczytasz na dogomanii z prostego powodu. Dogo wówczas dogo nie chodziło, ale są przecież telefony o czym wspominałam. Wierzyc nie musisz. Nikt cie nie zostawił z problemem psiaków. W poście nr.390 na stronie 39 podałam ci informację, kto zabiera psiaki znajdujące się poza miastem. Masz tam podany nie tylko adres, ale i telefony. Nikt nie ma spokojnego sumienia, kiedy nie można pomóc jakiemuś psiakowi, ale zejdź też na ziemię i zauważ, że pomóc wszystkim się po prostu nie da. Choć byśmy chciały nie wiem jak, to nie zbawimy całego świata, i nie zmienimy mentalności polskich obywateli, którzy wywalają na potęgę swoje psiaki. Do tego potrzebna jest zmiana prawa. Nie sposób w kilka osób ogarnąć całego województwa. Dlaczego nie napiszesz skargi do odpowiednich władz, tylko atakujesz na forum osoby, które dwoją się i troją, żeby ratować to co się da i na dodatek walisz ślepymi nabojami w sprawie Lakiego. Ponadto, dzwoniłaś do Straży dla Zwierząt, obiecali zainteresować się sprawą, więc ich zapytaj jakie podjęli działania w tej sprawie, nie na wątku Lakiego. Ten wątek dotyczy tylko tego psa i taki powinien pozostać. Chcesz podyskutować na inny temat, proszę bardzo załóż odrębny wątek.
  17. [quote name='Foksia i Dżekuś']+ No wlasnie my dzialamy tak samo , kazda z nas pracuje zawodowo ,jezdzi do schroniska ,szuka domow ,sprawdza potencjlne domki i kazda z nas ma pod opieka jeszcze w hotelach psy ,a przewaznie sa z naszego rejonu bo jestesmy za nie odpowiedzialni ,chociaz moja przyjacióka przywiozla ostatnio do hotelu psa z radomska . Wiec nie uwazam zeby to dziewczyna z krakowa zakladala im watek i robila zbiorke na hotel ,mysle ze jest to w gesti wolontariuszy dzialajacych na tym terenie, [B]Nawet lakiego nie mial kto przywiesc do krakowa tylko Beatka pojechala ze znajoma zawiesc pekinki do warszawy ,a potem nadrobila kilometry zeby zabrac lakiego i oczywiscie na paliwo tez tylko my poskaladalismy sie i nie slyszalam zeby jakis wolontariusz z lodzi dolozyl choc zlotówke do tego paliwa[/B] . :shake:[/quote] O przepraszam. Tu muszę zaprotestować!!!!!!!!!!!! Transport Lakiego był dograny i zapięty na ostatni guzik [COLOR=Red]na sobotę[/COLOR]. Wcześniej prosiłam przedstawicielkę fundacji ciapuś o wyciagniecie psiaka ze schroniska na fundację w środę. Psinka miła być gościem agata51 do piątku wieczór, następnie miał trafić noc do KarlOla, z samego rana w sobotę mieli wyruszyć do Krakowa. To były poniedziałkowe ustalenia. We wtorek dostałam tel od tamb, że koleżanka pani Haliny wyjeżdża do Warszawy i czy moglibyśmy tam dostarczyć Lakiego. Przykro mi moja droga, ale za przysłowiowe 5 dwunasta nikt nie dysponował natychmiastowym transportem do Warszawy, tym bardziej, że wszystkie znajome mi osoby były w pracy, ja w tym dniu musiałam jechać do Łodzi na wizytę kontrolną do onkologa. Zadzwoniłam do pani Haliny i ja poinformowałam, że psina dojedzie do Krakowa w sobotę. Pani Halinka była smutna z tego powodu, bo bardzo chciała, żeby Laki już był w domku. Wobec powyższego ciapuś, choć była ze mną umówiona pod poradnia onkologiczną, żeby odebrać rzeczy na bazarki powiedziała, że gdyby był transort, to ona jest gotowa jechać do schronu i wyciągnąć Lakiego. Zadzwoniłam do pani Halinki i zapytałam czy jej koleżanka może jechać do Łodzi po odbiór psa i nie ukrywałam, ze nie mamy transportu. pani Halinka skontaktowała sie ze mną telefonicznie, informując mnie, że ta osoba podjedzie do Łodzi po psiaka. Podała mi numer telefonu do tej pani, ja go przekazałam ciapusiowi, która już dalej kontaktowała się z panią prowadząca samochód. Suma sumarą poniedziałkowe planowanie wyjazdu Lakiego wzięło w łeb, a ja o mało nie spóźniłam się do onkologa. Żeby wszystko dograć, wisiałam non stop na telefonie i nie pytam o koszty, a w czasie leczenia do bogatych nie nalezę. Bardzo cie proszę nie pisz bzdur bez względu na to co robisz dla zwierząt. Z terenu łódzkiego jest nas przysłowiowa garstka , a psów w potrzebie od jasnej choinki i jeszcze trochę. Jeśli chodzi o koszty to robiliśmy wszystko, żeby psiaka wyciągnęła ciapuś na fundacje, bo pani Halinka płaciłaby za psa zgodnie z obowiązującym w schronisku cennikiem . Pani Halinka nie pisnęła mi słówka , że mamy pokrywać jakiekolwiek pieniądze za transport Lakiego , choć z nią rozmawiałam telefonicznie tego samego dnia około godz 21:00 Nie rozumiem twojego ataku dot odbioru Lakiego. W dniu wczorajszym rozmawiałam po raz kolejny z panią Halinką i również nie było o tym mowy.
  18. Baranek ma 63 ogłoszenia. Nie udało mi się zedytować: pineska, zoonet, pet world,portal ogłoszeń,adopcja psa,bardzi. W tych jest kontakt na Iwonke i Hanie. W reszcie ogłoszeń jako pierwszy kontakt jest podany nr, tel jamora, drugi Iwonki.
  19. Stefan czaruj ludzi ile wlezie
  20. Kotecku, nie bądź taki ostry! Arielek nie zrobi ci krzywdy!
  21. Dzieki cioteczko, ułatwiłaś mi robote
×
×
  • Create New...