Kurde, a ja myślałam, ze mnie nawala komp.
Ani nie mogę wejść na dogo, ani wysłać postów. Dogo szaleje, a psy czekają,
Kodinka wskakuj na górę, niech ci sie poszczęści!
Kurde poryczałam się ze szczęścia. Glupia, stara baba ryczy, że pies w końcu szczęśliwy. No, ale nie da się inaczej.
Tu nikt go nie wypatrzył, bo niektórzy maja klapki na oczach. Nikt nie poznał się na takim fajowym psiaku oprócz dogomaniaków.
Bidulek tkwił by w schronisku do tej pory gdyby nie łańcuch ludzi o wrażliwych sercach.
Pisinko jestem szczęśliwa!
Przesyłam pozdrowienia dla jego nowej rodzinki.