Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Pamiętam psinko
  2. Psoniu, nie wiem czy uda mi sie odwiedzić wszystkich. Dogo mi szwankuje. Strony wolno sie ładują i nie chce mi wysyłać postów. Cały czas nosze cie w sercu maleńka moja. Zaciskaj łapinki skarbie- mocno zaciskaj.
  3. To wycofuje Szamana z ogłoszeń. niech mu sie wiedzie! Widze buniu, ze ty masz takie samo szczęście do wysyłania postów jak ja. Wyswietla sie komunikat, ze z powodu błędu post nie możne zostać wysłany, a potem wysyła hurtowo.
  4. Szamanku, chyba będziesz musiał sie pozbyć swoich klejnotów. Ty nie strachaj nas ino sie wylecz chłopie!
  5. Takie wieści to miód na serce! Bonus , jestem szcześliwa, ze masz super domek. Niech ci się dalej tak wiedzie piesku.
  6. Ta, księżniczki. A Tysia to naprawdę słodka bestyjka. Całuśna jak cholera i żywa jak iskierka. Ma też swoje gusta. Suchą karmą pogardziła, parówą też, ale gotowane mięsko było godne jej podniebienia. W przeciwieństwie do Pestki, która jadła wszystko i na zapas ( ale była też wybitnym szkieltorkiem) Tyska nie rzuca się na jedzenie, choć żeberka są wyczuwalne przez skórę. No tak, ale Pestka nie bardzo miała od kogo zabrać jedzenie, bo na cmentarz ludzie się raczej wybierają bez prowiantu. Bardzo bym chciała, żeby ta mała tez grzała dupkę w takim domku na jaki trafiła Pestka.
  7. No, a Stefciu buziaki lubi rozdawać, a te jego bursztynowe oczy............
  8. Żartujesz? Z moimi wampirzycami? U mnie tylko była sunia na sesji zdjęciowej. Żmijki zostały odcięte ( tzn zamknięte w pokoju), ale wyniuchały mała w domu. Z nerwów rozkopały zaścielone łóżko, ściągnęły obrus, cukiernica z cukrem tez wyładowała na podłodze. Poduszki z kanap walały sie gdzie popadło, znów zrysowały drzwi, ale zaoszczędziły mi kwiaty doniczkowe, więc nie mam co narzekać. Jak była u mnie sunia z cmentarza to było tak samo + to, że Zuzia załatwiła mi kawał bambusa.Zapomniałam dopisać, że wylały herbatę z kubka na dywan, ale to już moja wina, bo powinnam sprzątnąć. Bunia przecież wiesz,że to są małe france. Jak mała wyszła i wpusciłam je do kuchmi to biegały jak dzikie bestie, szukały tej małej.
  9. Dziewczyny zadeklarujcie na kogo ma iść reszta kasy. Tyle psiaków czeka na pomoc, dla których każdy grosz to być, albo nie być!
  10. Ludziu,wyjdź z ukrycia. Stefan czeka na ciebie.
  11. Matyldo. Zeby mi tyle czasu zajeły ogłoszenia!!!!!!!!!!!! Pobiłam rekord siedzenia na 4 literach. Natalka dziękuję za banerek
  12. Oby trafiła na taki jak Pestka. Popytajcie znajmomych, możne ktoś chce taka małą całuśna sunieczke. Właśnie tworzę jej pakiecik ogłoszeń, a internet mi dziś chodzi jak czołg. Zamarzł czy co?
  13. Drzwi jeszcze całe, ale działo sie, oj działo się! Moje wrednoty wychodziły z siebie, jak ją wyczaiły. Jak bym dorwała takiego jełopa to nie wiem co bym mu zrobiła.
  14. 25 stycznia- mroźny ranek. Ziąb niemiłosierny. Temperatura na zewnątrz – 18 stopni,. Na jednym z przystanków autobusowych na obrzeżach Brzezin siedzi malutka trzęsąca się sunia. Jadący trasą kierowca mija psiaka sądząc, że ktoś wypuścił ją samą za potrzebą. Wrócił do domu, ale widok tej zmarzniętej kruszynki nie daje mu spokoju, tym bardziej, że meteorolodzy zapowiadają dalszy spadki temperatury. Kierowca wsiada w samochód i jedzie na przystanek. Suni nie ma. Spokojny wraca do domu. Jednak następnego dnia sunia znów koczuje na przystanku. Jest tak zziębnięta, że ledwie trzyma się na łapkach. Drążąca z zimna podchodzi do mężczyzny czekającego na autobus. Ten wyjmuje z kieszeni bułkę i karmi malutką. Kierowca nie wytrzymuje, wsadza sunie do samochodu i odwozi w bezpieczne miejsce. Następnego dnia dowiaduje się, że sunia prawdopodobnie została porzucona na owym przystanku ok. 3 tygodnie temu. Tysia ( imię robocze) to malutka , troszkę jamnisiowata sunieczka. Mierzy zaledwie 32 cm w kłębie. Wiek suni weterynarze określili na ok. 2 lat. Jest prawdziwa iskierką niesamowicie lgnąca do człowieka. Uwielbia mizianko, drapanie za uszkami i przesiadywanie na kolanach. Tak bardzo kocha człowieka, że całą swoja uwagę kieruje właśnie na niego. Jest wychudzona, ale przy prawidłowym karmieniu lada dzień nabierze ciałka. Ta malutka kruszynka nie miała szans na przetrwanie w takie mrozy. Niewiele brakowało aby zamarzła. Tysia nie może zostać w tym miejscu, w którym przebywa. Dlatego pilnie poszukiwany jest dla niej domek, w którym będzie bezpieczna i kochana.
  15. Wskakuj psinko na pierwsza strone.
  16. Pierwsza strona uzupełniona. Na koncie jest 226zł, które można przekazać na kolejnego psiaka w potrzebie.
×
×
  • Create New...