Po weekendzie będzie przesłuchany jeszcze mój syn.
Pysiek łazi z nami na spacery. pilnuje moich laseczek, odgania każdego psa, który chce się do nich zbliżyć.
Jesli chodzi o stope to nie najgorzej, trochę bola jeszcze ścięgna, ale nic groźnego.
Zakwitły narcyze, więc ci je przynoszę psi Aniołeczku z wyrazem milości.