-
Posts
28486 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Smyki pokazywać mordeczki i gnać do domków! -
Podobnie jak ja. Podrzucona kotka ma mieć sterylkę, będzie narkoza. Niby nie moja kotka, nowy nabytek, wiec nie jestem do niej aż tak przywiązana a jednak............. trzęsę portkami, bo to narkoza. Tej francy się boję bardziej niż zabiegu, ona jest nieprzewidywalna.
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Oj, rita, martwię się, ale wiem, ze nie ma innego wyjścia. Najważniejsze, ze mała będzie miała przez 2 tygodnie opiekę po operacji. Musze stanąć na głowie, żeby w tym czasie znaleźć jej domek. Tyle, że wszystko zapsione i zakocione. Maluchy jazda do domków!!!!!! -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Marycha też o tym myślę, bo ja z tych co zwą się panikarami jeśli chodzi o zwierzęta. Ale czy mam wyjście? Czy mam ją zostawić i doprowadzać do tego żeby się rozmnażała? Nie mogę, ale boję się. Boję się wszelkich operacji, bo to zawsze ryzyko. Ale nie kraczmy. -
No to jest nas dwójka, bo mnie też. Też zwalam to albo na pogodę, albo na zbliżająca się jesień. Dzisiaj byłam u weterynarza uzgodnić termin sterylki tej podrzuconej koteczki. Na poczekalni była pani z kotką urodzoną ok 10 lipca. To dzień urodzin Psoni. Oczywiście łzy same napłynęły do oczu.
-
Czy w życiu musi zawsze być tak, że kogoś tracimy??? Wierszyk bardzo wymowny i słowa Evelin, że dziękuje za Krysię i inne zwierzątka, które dane jej było mieć. Ja też wiele razy dziękowałam. Byłam szczęściarą, ze mogłam je wszystkie mieć, tylko.............tak ciężko pogodzić się z ich stratą i tęsknota tak bardzo boli. Jolu, przytulam bardzo mocno, trzymaj się :calus:
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
no, tuli się cały czas W sobotę o 9:00 będzie ciachana Maluchy jazda grzać dupki w nowych domkach -
Evelin przytulam cię bardzo mocno. Jest mi strasznie przykro. Wiem jak to boli. Biduleńka naprawdę czekała na ciebie. Wierszyk sliczny. Krysiu, biegaj za TM z moja Kuleczką, tez była śliczna.
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Do kompletu fotka kici [img]http://desmond.imageshack.us/Himg62/scaled.php?server=62&filename=kiciai.jpg&res=landing[/img] -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Maluchy się przypominają -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
PAMIĘTAM MALUSZKI
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM BARANKU -
Brzeziny- Uratowana przed zamarznięciem mała Tysia za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
PAMIĘTAM
-
Ale z was wrednoty!!! Zabrać niunieczce taki smakołyk!!!!!!!!!!!!!!!!:mad: Oj,nieładnie :loveu: PAMIĘTAM NORCIU
-
PAMIĘTAM To co robisz dla Fraszki jest wielkie i piękne. To nie dług, to miłość wobec tego stworzenia, którym się zaopiekowałaś. Dzięki tobie zaznała szczęścia, miłości i ma poczucie bezpieczeństwa. Nieustannie trzymam kciuki za Fraszkę i za ciebie.
-
Maleńka sunieczka z TM - człowiek zgotował jej taki los
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biegaj szczęsliwa za TM maleńka -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Maluchy czekaja na domki -
Pokręciło mnie jakieś cholerne lumbago, biodro boli niemiłosiernie ale jakoś się trzymam. Zła jestem jak diabli, mam nowy nabytek. Podrzucono nam 6 miesięczną kotkę. Każdy mówi, że jest brzydka jak noc. Ale jaka kochana z niej przylepa to głowa mała. Wskakuje na ręce, tuli się i mruczy. Weterynarz powiedział, że ma nie więcej jak 6 miesięcy. Życie na wolności tej małej jest zagrożone. Za bardzo ufa człowiekowi i może paść ofiarą jakiegoś debila i nie boi się psów. Wczoraj wykładałam karmę, przybiegł do nas Pysiek ( ten kopnięty kiedyś przez faceta) i chciał ją zaatakować. Mała zamiast wiać wzięła to za zabawę. Zdążyłam wziąć ją na ręce, a Pychol dostał niezłą reprymendę. Obraził się na mnie, że na niego nakrzyczałam. Zgrywam kotce opiekę po stetylce. Jak tylko ta osoba się zgodzi, to mała pójdzie pod nożyk. Pani ma się zastanowić, bo ma w domu 2 kocie znajdy, które prowadzą ze sobą wojnę. Jeśli weźmie to góra na 2 tygodnie. Do mieszkania jej nie weźmie, ale obok wyprowadziła się sąsiadka i pani ma klucze od jej mieszkania. Jeśli właściciel posesji nie przyjedzie na dniach po klucz to chyba opieka wypali. Weterynarz czeka na wiadomość ode mnie. Nie mogę przecież wypuścić na wolność kotki z rozciętym brzuchalem. Póki co, przygarnęła ją jedna z dzikich kotek. Zrobiłam im z mężem budkę z drewna i styropianu. Wchodzą do niej nocą. Szukam pilnie domku dla tego pieszczocha. Psotunia, ja rozumiem, ze dużo zwierza czeka na pomoc, ale daj trochę odsapnąć, albo nagarniaj mi chociaż domki dla nich, bo kiepsko to wygląda. Każdy zapsiony, zakociony i nie ma co z tym wszystkim robić. Kocham cie pieszcocho
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Maluchy w górę