Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28422
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Pamiętam o tobie. Tak bardzo mi przypominasz Psonie, że myśląc o niej myśle o tobie.
  2. Tak mi przykro pieseczku, przeczytałam cały watek i płaczę. Chociaż u schyłku życia zaznałeś namiastki szczęścia i miłości.Będę o tobie pamiętała zawsze. Nie martw się moja Psonia również zaopiekuje się toba za TM, będzie twoim przewodnikiem. Już ją o to poprosiłam.
  3. dla ciebie Rubinko Bardzo mi przykro, ze kolejny piesio musiał przejśc za TM. Wiemy jak cie boli, jak tesknisz, tutaj nie jestes sama. Wszyscy przexchodzimy wspólnie przez ten trudny okres w naszym życiu. Trzymaj sie cieplutko.
  4. dla ciebie Reksio, biegaj sobie za TM spokojny, zdrowy i szczęśliwy z naszymi psinkami. Wszyscy wiemy jak się teraz czujesz, każdy z nas przechodził i przechodzi przez to do tej pory.Nigdy nie zapomnisz swojego przyjaciela. On nadal życje w tym sercu i twej pamięci. Jesteśmy z tobą. Trzymaj się.
  5. Dla ciebie sunieczko Mam nadzieję, że biegasz sobie teraz zdrowiutka i szczęśliwa za TM i bawisz sie beztrosko z naszymi psinkami. To, że cie tak potraktowano, nie oznacza, że odeszłaś w zapomnienie. Każdy z nas będzie cię wspominał, każdy, kto przeczytał ten wątek. Mam nadzieję, że los odpłaci twemu panu (pani) z nawiązką. Katolicki kraj! Tak, tylko z nazwy i na pokaz, bo z katolicyzmu to mamy tyle co brudu za paznokciami. Matko, ale się wkurzyłam. Nie wiem co bym zrobiła jakbym dorwała takiego drania.
  6. dla Halusi Bardzo mi przykro, wiem jak ci ciężko, pamietaj jesteśmy z tobą.
  7. dla pani i jej suni Tak bardzo mi przykro,przeczytałam cały watek i ryczę jak bóbr. Dlaczego na świecie jest tyle tragedii. Sunia miała już ciepły i kochajacy ją domek i takie nieszczęście. Wkrótce przyszła kolej na jej panią. Tak bardzo chcę wierzyć, że po tamtej stronie spotkały się obie i są szczęśliwe. Wspólczuję wam bardzo!
  8. Nasze kochane Słoneczko! Dziś minęło 10 miesięcy od Twojego odejścia. 10 lipca 2005 r. godz.13:00 - data, która wryła się boleśnie w nasze serca. Wiesz, nie wiem co ci mam napisać. Klucha stoi mi w gardle, łzy ciekną same po policzkach, czuję ogromną tęsknotę, niemoc i wściekłość zarazem. Taka mieszanka uczuciowa. Co ci mam napisać? Że chcę ciebie?- tak chcę. Chcę Cię tulić, dawać całuski, miziać, czuć Twój zapach, Twoj dotyk, śmiać się z Twoich psot i znów zadawć sobie pytanie dlaczego nazwałam Cię Psotką. Chcę ,żeby cofnął się czas. Nie wytarczają mi wspomnienia, zdjęcia, płyta poświęcona Tobie, tapeta na pulpicie- to wszystko za mało? O wiele za mało! Wiem, ze nie lubiłaś jak płaczę, i na pewno nie jesteś teraz ze mnie zadowolona. Ale to nie ja, to te łzy, one same płyną. Chcę je powstrzymać, ale one nie chcą. Nie przejmuj się. Kocham Cię tak mocno, że zniosę wszystko, żebyś tylko tam była szczęśliwa. Mamusi jest ciężko, ale sobie poradzi Skarbie. Dziś wsponinaliśmy jak nam załatwiłaś nowiutkie drzwi łazienkowe.Ciągle wspominając to wydarzenie zastanawiamy się, jak Ty to zrobiłaś. A byłaś tak dumna ze swej "roboty" , że zamiast się złościć, ze śmiechu pokładliśmy się na podłodze. Pamiętasz co mówiła wtedy nasza sąsiadka jak do nas weszła i zastała taką scenkę? "Rodzina wariatów, zamiast skarcić psa to oni ryją ze śmiechu". Ale to było śmieszne! Warto było stracić drzwi, żeby cię zobaczyć z taką miną. I miałaś rację,że to zrobiłaś. Należałaś do rodziny i powinniśmy zabrać Cię ze sobą na te poprawiny, a nie zostawiać samą w domu. Twoja zemsta była słodka!!! Hahaha, a biedne drzwi stały aż 3 dni na śmietniku i służyły za eksponat. Wszyscy lokatorzy mogli dzięki temu podziwiać Twoje dzieło. Ciekawa jestem czy tam... tez tak bardzo rozrabiasz i czy nie wpadłaś przez to, w jakieś kłopoty. Jak nam brakuje tych psot w Twoim wykonaniu. Oj! Miałaś do tego talent, miałaś. Byłaś tak pełna życia , a zgasłaś tak szybko. Nie dziw się więc, że tak tęsknimy. Kochamy cię Psotuniu.
  9. To prawda, jest w nich wiele miejsca. Dlatego tak szybko pokochalismy Balbinkę. Nadeszła wiosna, a wraz z nią nowe sytuacje i kolejne lęki naszej suni. Czeka nas ciężka praca ,żeby tą psinkę w miarę łagodnie przeprowadzić przez życie. Dlatego też musimy jej poświęcać maksymalnie dużo czasu i uwagi. Patrząc na nią wstydzę się słowa CZŁOWIEK, bo nie kto inny jak człowiek zafundował jej taką psychikę. Lekarze wątpią czy ona kiedyś z tego wyjdzie, ale my jesteśmy dobrej myśli. Proszę o pomoc behawiorystów, psich psychologów, piszę do nich i piszę, prosząc o porady. Niestety moje listy pozostają bez odpowiedzi. Nic to, jakoś sobie poradzimy, bo cieszy nas każda zmiana w jej zachowaniu. Wierzymy głęboko, że nadejdzie taki dzień, że nie tylko nam ufnie spojrzy w oczy i przestanie się tak wszystkiego bać. Robi postepy, idzie to bardzo mozolnie, ale jakos idzie. Doszłam do wniosku, że miłością można wiele zdziałać. Z Psotunia nie było problemów wychowawczych , bo trafiła do nas jako szczeniaczek. Ot, taka maluśka istotka, też spisana na straty.Boże, jak mi jej brakuje, gdybym mogła cofnąć czas.......Nie, nie zrozum mnie źle, nigdy nie żałowaliśmy i nie żałujemy adopcji Balbinki. Wierzę ,że nawet gdyby Psonia żyła nadal,to i tak los by pchął Balbinkę w naszą stronę.
  10. [img]http://zdjecia.image.w.interia.pl/swieca.gif[/img] Pieseczku biegaj sobie szczęśliwy za TM.
  11. Witaj Psoniu! Właśnie dobiega końca długi weekend. Dziś jak co roku pod balkonem przechodził pochód. Grała orkiestra strażacka, a ty jej nie wtórowałaś. Żebyś wiedziała jak mi tego brakuje. Zawsze jak ich usłyszałaś, biegłaś pędem na balkon i merdając ogonkiem "śpiewałaś". Balbinka sie ich boi. Biedna psinka, tyle w życiu przeszła. Walczymy z jej lękami. Jest coraz lepiej. Ty nigdy nie musiałaś się niczego obawiać , a ona była tak strasznie bita. Kiedy ta psinka uwierzy,że nic juz jej nie grozi? W domu czuje się bezpieczna, ale nawet na bakonie wietrzy czasami jakieś zagrożenie. Dziś odkryliśmy coś,co was poniekąd łączy- strach przed muchami. Ty się ich bardzo bałaś, dlatego wszędzie były pozakładane moskiteiery. Balbisia na spacerach klapie mordką muchy aż huczy. Natomiast, gdy któraś wpadnie do mieszkania jest dramat. Podskakuje, ogląda sobie zadek czy jakaś na niej nie usiadła i chowa się. Panikuje ile wlezie. Jutro zakładamy moskitiery. Kolejna dziewuszka w domu, która boi sie much. Zastanawia mnie tylko , dlaczego nie boi sie ich na spacerach. Ty panikowałaś zawsze na ich widok.Mamy zagadkę. Czekam Psoniu na sen , w którym będe mogła pobyć choć troszeczkę z tobą. Tak bardzo tęsknię. Mamusia cię kocha zawsze i tak samo mocno. Pa, kochanie moje.
  12. Były szczęśliwe. Ona to czuła i pokochała cię swoim maleńkim serduszkiem, które przez te 5 dni biło dla ciebie. Kiedy patrzę na zdjęcie tego kochanego maluszka płaczę. Bo jak nie płakac kiedy odchodzi za TM tak maleńka istotka? DziEki tobie poczuła ciepło ludzkiej dłoni, mogła spojrzeć w kochające ją oczy. Jestem pewna, że odchodziła szczęśliwa. Dla ciebie Słoneczko, niech ta świeczuszka pali się wiecznie, a twoje życie , tam za TM niech rozkwita jak ta różyczka
  13. Witak kochanie moje! Mam doła i to potwornego. Dziś Szymon zdawał test gimnazjalny ( pierwszą część). Złożył dokumenty do LO ( profil bielogiczno-chemiczny). Wrócił , spojrzał na twoje zdjatko i powiedział, że w przyszłości zostanie wetem. Powiedział, że gdyby był wetem na 100% uratowałby cię. Boli go nadal twoje odejście. A wydawałoby się, że już się z tym pogodził, bo tak mocno kocha Balbinkę. Powiedział, że po liceum będzie zdawał na weterynarię. "Mamuś Psonia odeszła , a mogłaby być z nami. Sama wiesz, że mogłoby tak być. Muszę tam iść żeby żadne storzenie nie musiało odchodzić za wczesnie. Bedę robił wszystko ,żeby tak właśnie było i to bez względu czy ma właściciela czy nie " A jednak! Jednak siedzi to w nim głeboko. Wsponina cię, owszem, ale nie wiedziałam, że tak głeboko ma zadrę- gdzieś w środku. Dziś wszystko mi sie wyswietliło przed oczami , cała twoja choroba, walka o ciebie. Wszystko wróciło łącznie z tym potwornym uczuciem niemocy. Kochamy cię Słoneczko.
  14. [img]http://zdjecia.image.w.interia.pl/swieca.gif[/img][img]http://zdjecia.image.w.interia.pl/swieca.gif[/img][img]http://zdjecia.image.w.interia.pl/swieca.gif[/img] Dla wszystkicj zwierząt, które przekroczyły Tęczowy Most. Dla tych kochanych i niekochanych, dla tych opłakiwanych i zapomnianych, dla tych hodowwanych na pokarm i odzież - dla was wszystkich bez względu na gatunek. Bądźcie tam szczęśliwe, tam gdzie nie grozi wam już żadna choroba i głód i krzywda, tam gdzie nikt nie ma prawa decydowac o waszym życiu.
  15. Dla ciebie Bananku. Tam za Tęczowym Mostem masz zdrowiutką łapke, która nie boli. Biegaj swobodnie z naszymi psinkami, one się tobą zaopiekują. Strasznie mi przykro, że musiałeś odejść. W twoich oczkach było tyle życia.....
  16. dla twojej psinki, niech biega szczęśliwa , wolna od cierpienia za Tęczowym Mostem, niech bawi się z naszymi psinkami. Pięknie o niej piszesz. Moja Psonia odeszła 10 lipca. Był to piękny, słoneczny dzień, leżała w klinice, my bylismy przy niej. Nikt z nas nie przwidział, że to koniec. Najbardziej bolało to, że odeszła w swoje 10 urodziny, a w domu czekały na nią prezenty.Uwielbialiśmy robić jej niespodzianki. Nigdy ich nie zobaczyła, nie dotknęła. Nie zostawiła na nich swojego zapachu i śladu ząbków.Zostały zapakowane wraz z innymi jej rzeczami. Nie potrafię nie płakać,nie ma dnia bez łez i wspomnień o niej. Boże, jak to boli, jak strasznie boli.
  17. Minęły święta. Było mi smutno. Często myślałm o tobie moje serduszko kochane. Znów gorzkie łzy spływały po mojej twarzy. Łzy potwornej tęsknoty. Serce nadal pęka z bólu, a w takich dniach szczególnie. Nie pisałam do ciebie w same święta, bo siadł mi komputer. Korzystam grzecznościowa z innego,żeby ci móc napisac te kilka słów. Dziś podczas obiadu cała rodzina mówiła o tobie. Tak słodko cię wspominali, te twoje figle. Śmiałam sie przez łzy, bo zapragnęłam cię przytulic mocno do swego serca. Nie mogę tego zrobić i ta niemoc jest najgorsza. Kocham cię moj kwiatuszku , moje słoneczko. Pragnę żebyś była tam bardzo szczęśliwa. Ja jakoś poradzę sobie ze swoim bólem. Muszę, choć jest ciężko. wiem, ze innym także. Ps. Balbinka zaczyna cię coraz częściej naśladować. Bardzo mnie to dziwi i zastanawiam sie czy ty przypadkiem nią nie sterujesz . Czy ten twoj duszek jej nie prowadzi. Kochamy cie i tęsknimy maleńka - wszyscy.
  18. Witaj nasza Kruszynko! Zbliżają się święta. To pierwsze Święta Wielkanocne bez ciebie. Skończyłam właśnie porządki przedświąteczne. Sprzatałam i płakałam. Głupie, prawda? Ale sama wiesz doskonale, że zawsze wtedy mi towarzyszyłaś. Musiałam ciagle uważać, bo kręciłaś mi się pod nogami. W ten sposób pracowałaś ze mną. Uczestniczyłaś w każdej czyności jaką wykonywałam. Nawet nie masz pojęcia Psoniu, jak mi tego brakuje. Sprzatam i rozglądam sie na boki, schodzac ze stołka uważam, żeby cie nie nadepnąć przez przypadek- tyle tylko ,że ciebie juz nie ma. Nikt nie kręci mi się pod nogami i nie muszę już tak uważać. To dlaczego nie mogę się wyzbyc tych nawyków? Minęło 10 miesięcy od twojej śmierci. Dziesięć paskudnie długich miesięcy. Czy kiedykolwiek będzie mi lżej? Wątpię. Wszyscy mówią,że czas leczy rany. Moich nie wyleczy. Mimo upływu czasu ból jest nadal palący, tęsknota coraz wieksza i wielka pustka , którą zostawiłaś po sobie. Nie da sie opisać tego wszystkiego. Gdyby nie było z nami Balbinki nie wiem jak wyglądałby nasz dom. Nawet sobie tego nie chcę wyobrazić. Nie ma dnia żebysmy nie wspominali cię wszyscy. Wspominamy twoje figle, twój upór i to jak skutecznie nami wszystkimi manipulowałaś. Ale czy można było ci czegokolwiek odmówić ? Nie, to było niemożliwe. Zawsze osiagałaś to co chciałaś spryciulko kochana. Teraz biegasz sobie z innymi moimi psinkami za Tęczowym Mostem. Grzejesz sie w promykach niezachodzącego słońca. Jesteś wolna i szczęśliwa. Pewnie bawisz sie ze wszystkimi zwiarzaczkami po tamtej stronie i psocisz ile wlezie. Taka miałaś naturę. Pamiętaj jednak ,że tu zostawiłaś w smutku cała swoją rodzinę i przyśnij się nam chociaż. Niech te świeta będą tam dla ciebie szczęśliwe i bardzo radosne. Choć nie będzie cie z nami fizycznie to mam nadzieję,że będzie z nami twój duszek. Kochamy cię maleńka i nic tego nie zmieni.
  19. Biegajcie wszystkie maluszki wraz z mamusią i naszymi psinkami w tej pięknej krainie za TM, gdzie nie ma bólu, głodu i chorób. Świętujcie wszystkie razem.
  20. Dla Dodusia. Biegaj maluśki po tych wspaniałych ląkach za TM
  21. Wiem, ze ci ciężko, każdy z nas przeżywa to samo, dlatego jestesmy tu,żeby sie wspierać w tych trudnych chwilach. Biegaj pisnko po zielonych łakach za TM
  22. Biegaj suńka po soczystych łąkach za TM wolna od bólu i cierpienia
  23. Atos, bądź szczęśliwy w te święta. Grzej się w niezachodzącym słońcu za TM i baw się z moją Psonia i innymi zwierzaczkami. My i tak myślą i sercem jesteśmy z wami.
  24. Zbliżają sie świeta. Biegaj maleńki za TM i świętuj z moja Psonia i innymi zwierzaczkami.
×
×
  • Create New...