Agga, nie wiem czy sota znała twoja Sarusie osobiście, bo ja nie i byłam zaskoczona tym snem
W całym tłumie radosnych psiaków widziałam ją (bardzo szczęśliwą)i wiedziałam , że to ona. Nie wiem jak to powiedzieć, ale najprosciej tak: w moim mózgu była zakodowana myśl "to jest Sara Aggi". Nawet do mnie podbiegła. Bałam sie, że w swej radości mnie przewróci, a nie zaliczam sie do tzw. wielkich kobitek. Ona podbiegła , polizała mnie po dłoni dołączyła do reszty. Jeszcze jednen szczegół mojego snu. Próbowałam te psiaki karmić, ale nie były głodne.
Jeśli ona jest naprawdę tak szczęśliwa, to możesz być o nia spokojna.
Nie wiem co to było za miejce, ale była masa psiaków, przeróznej maści i wielkości,ras- wszystkie wesołe. Ja wsród nich wyglądałam Psoni nie wiedząc, że ona odeszła za TM. To był naprawdę dziwny sen.
Dla Sarusi