Ja z kolei żałuję, że nie pisałam pamiętnika. Teraz to byłaby moja ulubiona lektura. Przy pomysłowości mojej suni nie sposób było zapamietać jej każdego figielka. A była naprawdę komediantką pierwszej klasy.
Tak Skarbusiu, nie było dnia, żebys czegos nie zmalowała, a najfajniejsze było to, że wszyscy braliśmy to za normę. Nawet w ostatnim tygodniu zrobiłas nam niezła pobudkę. Postawiłaś cały dom na nogi o 3 w nocy. Jak ja kochałam te twoje pomysły. A jak pięknie potrafiłaś rozmawiać.... a wykłócać się o swoje.
Wiesz, przyszadł do nas Janusza kolega. Był po raz pierwszy i zachwycał się twoja fotką. Janusz powiedział mu, że drugiego takiego psa jak ty , nie ma na świecie, że czekał tylko na to, aż przemówisz ludzkim głosem.
Po wyjściu kolegi przyznał mi, że jemu też ciebie bardzo brakuje.
Poplotkuje troszkę do ciebie na niego. Zgadnij jak mówi na Balbinkę? Dobrze, powiem ci: '' moje serduszko kochane", "moje słoneczko" " ach, te moje oczka"- skąd to znasz????? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ogonka nie może dodac, bo Balbisia ma skopiowany. Dość plotek na dziś.
Dobrej nocki. Kocham cię słonko i całą resztę