Podbijamy i wierzmy w cud.
Nie możemy się załamywać. Lepsze to, niz nie robic nic. Dziewczyny , nie moge byc wolontariuszką, nie jestem w stanie zapewnic domku nawet tymczasowego dla psów, ze wzgledu na moja małą wampirzycę ( też schroniskowiec) ,ale musze cos robić, żeby chociaz spokojnie zasnąć.Podziwiam was za to co robicie i chyle przed wami czoło,staram sie pomóc wam chociaz w ten sposób.