-
Posts
44567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malagos
-
Jak Żabka, lepiej? .........Je coś, pije chociaż?
-
[quote name='emilia2280']Malgos, a jest mozliwe ze zrobil ten zabieg dziurki od klucza co to tylko podwiázuje jajowody, ale ze byle jak to zrobil to cieczka jest?[/QUOTE] jest to mozliwe. ale ten wet mylił się w zeznaniach, że niby już ogolona do zabiegu, a tak blizna na brzuszku i takie tam........
-
[quote name='obraczus87']O kurcze.... a z tego co poznalalm Pania to Ona jest w stanie dobrac sie temu wet do tyłka. I dobrze by zrobiuła.. świnstwo....[/QUOTE] ta pani toczy boje z lekarką, która uśmierciła jej poprzednią sunię, podając penicylinę - wstrząs anafilaktyczny.....
-
[URL=http://img845.imageshack.us/i/sdc117106707333.jpg/][IMG]http://img845.imageshack.us/img845/372/sdc117106707333.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] to na dowód, ze z kocykiem się oswoiła :) Reszta zdjęć w 2 i 3 poscie. Moze jeszcze krótki tekścik wymyślimy i ogłaszamy..............
-
no właśnie, to loteria...Jak nie siusia gdzie popadnie, to wyje, jak nie wyje, to ucieka. Rano poszłyśmy na spacer, a potem weszła do kojca, zostawiłam ją z miską z chrupkami i kością. I poszłam sobie. W pracy mało jaja nie zniosłam....Na obroży napisałam długopisem telefon, bo jak jednak ucieknie?...... Popędziłam do domu wcześniej niż powinnam i idąc nadsłuchiwałam... Cisza..........Wzięłam suczydła swoje z domu i poszłyśmy do kojca. Cisza. A ta małpa wyszła z budki, cieplutka, zaspana, z kłaczkiem słomy na oku..........Pusciłam ją wolno po sadzie, pobiegały wszystkie i pomaszerowałysmy do domu. Teraz juz po obiedzie i zaraz znów idziemy na spacer. Wiki położyła się w kuchni na kocyku :) Po raz pierwszy. Potem zdjęcia, bo sporo Tomek napstrykał.
-
[B]Przeczytajcie uważnie:[/B] [INDENT] Dla mnie ostatnie draństwo - w książeczce jest wpisana sterylizacja, jest data 2.01 2011, a Roxi ma cieczkę! Pani zażądała wyjaśnień od lekarza, który się podpisał, to plącze się w zeznaniach i niby pamięta Roxi, ale nic pewnego nie powiedział. Pani ma słuszny żal, bo wybrała spośród setki podobnych taką po sterylce, bo chciała uniknąć zabiegów pooperacyjnych, kołnierza itp. po przejściach z poprzednia swoją starą sunią. Jest mi o tyle nieprzyjemnie, ze to ja pośredniczyłam i do mnie pani zgłosiła problem.... [/INDENT] Nie wiem, czy nie będzie ciągu dalszego, jakiejś sprawy, bo karygodne jest takie postępowanie lekarza!
-
Dla mnie ostatnie draństwo - w książeczce jest wpisana sterylizacja, jest data 2.01 2011, a Roxi ma cieczkę! Pani zażądała wyjaśnień od lekarza, który się podpisał, to plącze się w zeznaniach i niby pamięta Roxi, ale nic pewnego nie powiedział. Pani ma słuszny żal, bo wybrała spośród setki podobnych taką po sterylce, bo chciała uniknąć zabiegów pooperacyjnych, kołnierza itp. po przejściach z poprzednia swoją starą sunią. Jest mi o tyle nieprzyjemnie, ze to ja posredniczyłam i do mnie pani zgłosiła problem....
-
no niestety. Jak wróciłam po pracy, czekała na nas oderwana listwa z drzwi i porwana firanka w salonie, ta od okna-wykuszu. Nie mam pomysłu, co jutro zrobić, bo jak wyjdę przed 7 rano, wrócę po godz. 16. W domu oczywiście wojna od nowa, bo inna była umowa, bo nie mamy pieniędzy na nową firankę. Nie mogę wziąć urlopu i z nią siedzieć. [B]To mój ostatni tymczasowicz, mam totalnie dość. [/B] Jutro sunia wyląduje w kojcu (ciekawe, ile czasu sąsiedzi wytrzymają to wycie) i pewnie wszystkie te kilkudniowe postępy wezmą w łeb, ale nie ma wyjścia.
-
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
malagos replied to Temida's topic in Już w nowym domu
A jak adopcje, udało sie którejś psince? -
[quote name='Charly']z takim autorytetami nawet nie będę dyskutować. To samo mówiono mi w schonisku, kiedy adoptowałam moją małą 4miesięczną szczuplusieńką laleczkę....[B]"na starość będzie jak te psy starszych pań- Ty też już będziesz stara i będziesz chodzila po parku z małym tłustym psem o maleńkiej głowie i wylupiastych oczkach"[/B]:lol: No cóż... .[/QUOTE] Rewelacja! Mnie to czeka :diabloti: Moja Nutka za kilka lat bedzie taką pigułą na koślawych łapkach, a ja starą babą z czarną torebeczką i kolorową smyczka i tak będziemy sobie chodzić po parku :diabloti:
-
Większość psów na wsi jest nieufna. To wyjątki, jak taki bezdomniak podjedzie do człowieka - wiem co mówię, mieszkam tu już tyle lat......U mnie na wsi na rogu zawsze stoją pijaczki i dziś z nimi stał szczeniak, mały, czarny, kulący się z zimna.........Wychodzi na jezdnię, oglada sie za ludźmi......Ręce opadają........
-
W nocy kombinowałam, co z nią zrobić, jak wyjdziemy rano do pracy. Wersja pierwsza - kojec. Wczoraj zamknęłam ją po południu w kojcu, dałam miseczkę z obiadem i odeszłam. Schowałam się za ścianą lecznicy i czekam. Po 2 minutach - tyle zajęło jej zjedzenia obiadu zaczęło się. Wycie, bieganie, skakanie na siatkę, piszczenie, szczekanie..........Jedno dobre- nie wychodziła po siaotce, jak kiedyś Mela. wytrzymałam 10 minut, zabrałam bestię do domu. Wersja druga - sunia w domu zostaje, a jak coś zniszczy (np. firankę, bo skacze na parapety) to ja się pakuję i wyruszam w świat w poszukiwaniu szczęścia. Stanęło na tym, ze jak już wszyscy rano wyszli, położyłam jej koc pod drzwiami, dałam kostkę do gryzienia, przymknęłam drzwi do przedpokoju (jak w nocy, już drugą noc się to sprawdziło, śpi bez pisknięcia) i wyszłam drzwiami ogrodowymi. Teraz wyskoczyłam z pracy na moment, weszłam do domu - przyznam się, zę z dusza na ramieniu - jest ok, Wiki spała pod drzwiami na kocyku. Zaraz muszę wracać do pracy... No i powiedzcie, czy człowiek to jest mądry, zamiast zamknąć psa w kojcu, niech powyje, piszczy, biedy przecież nie ma, to się jak z jajeczkiem nieświeżym obchodzi, cholera..... :diabloti:
-
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
malagos replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
A co z ratlerkiem, wrócił do domu? -
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
malagos replied to Temida's topic in Już w nowym domu
[quote name='Temida']A witam wszystkich, dzisiaj niedziela adopcyjna w schronisku zobaczymy jakie efekty.[/QUOTE] Są jakieś efekty?............. -
wyżlica dwa miesiące żyła na polu, MA DOM u Kate&..:)
malagos replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Jak sie czuje suczydło?....... -
Bursztyn już w nowym domku- fotki z nowego domu luty 2012
malagos replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Ładny pies z niego będzie. Będę zagladać. -
[quote name='edek']Dziewczyna jest jeszcze zestresowana. Z lecznicy chyba nie chciała uciec. Potrzebny jej czas na oswojenie do nowego miejsca :) Będzie tylko lepiej, trzymaj się maleńka :loveu:[/QUOTE] To mamy pierwsze rezultaty: umiemy chodzic na smyczy. Zero strachu, zrywania sie, plątania. Po drugie- jemy i mamy apetyt. miseczka wylizana do czysta. Chrupki także są fajne. Po trzecie - nie ma wpadki z czystoscią. Wszystko robimy (no, ona robi) na dworze. Niestety, nadal szuka wyjścia i śpi tylko pod drzwiami wyjściowymi. I warczy na kota. A kot bezczelnie siada pół metra od niej i się patrzy.
-
[quote name='aga88']Witam :) Właśnie dołączyłam do grona dogomanów, kupuję właśnie cegiełki na allegro dla Suni, wysyłam link znajomym, chcę pomóc z całych sił. Jeżeli chodzi o dom dla maleńkiej przychodzi mi na myśl tylko to miejsce: [url]http://uwandy.schronisko.net/[/url]. Wspomagam jak mogę to przytulisko, pani Wanda i wolontariusze to ludzie wielkiego serca, mają warunki do opieki nad chorymi zwierzakami, jest tam coś w rodzaju małego gabinetu, może zrobilibyśmy wyprawkę Suni, kiedy dojdzie do siebie, uzbierali kasę, ponadto zrobili zbiórkę rzeczy w postaci koców, garnków, karmy dla przytuliska - ile się da oczywiście i za zgodą pani Wandy przetransportowali tam Suczkę? Skąd jesteście dokładnie? Ja na co dzień mieszkam w Poznaniu, mamy z chłopakiem samochód, więc może wspólnymi siłami udałoby się coś zdziałać? Co Wy na to?[/QUOTE] Witamy w gronie dogomaniaków! Przydadzą się każde ręce i każde serce do pomocy!