Z czarnej porzeczki, drugi z porzeczek i agrestu :)
Mam jeszcze dobrych 20 słoiczków na handel, bo Tomek narobił i narobił tego mazidła...... Bał sie tylko, czy będzie smakować........
Dziś zadzwoniła pani w sprawie Milusi, z poprzednich ogłoszeń.
Poprzedni pies był podobny, a ze "zdechł", pani szuka nowego. Czy pies by ewentualnie być w budzie? Bo pewnie 8 godzin sam w domu nie wytrzyma?.... Z pewną satysfakcją powiedziałam, że chyba nie wytrzyma, bo zostaje w towarzystwie kilku innych psów, a do budy to nawet nie wejdzie.. :razz:
"To ja się jeszcze zastanowię", pewnie, będzie mi bardzo miło :diabloti: