[quote name='Kuna']Niestety... właśnie odeszła. Przyśpieszyła oddech i nagle westchnęła i zrobiła się spokojna. Próbowalismy ją reanimować, podaliśmy adrenalinę, zrobilismy masaż serca, nie ruszyło:-(
Wet uważa, że powinnam ją przywieźć do badania, bo niestety w związku ze zmianami neurologicznymi nie można wykluczyć wścieklizny. Nie stawia na nią, ale ze wzgl. bezpieczeństwa zaleca.
też o tym pomyślałam, niestety. Dla bezpieczeństwa.
Tak bardzo mi przykro, tyle biedna wycierpiała.......