Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Ja czasem zaglądam, tylko tyle mogę. Pomagam u siebie na wsi, ile mogę i umiem....
  2. Wczoraj Greyka zrobiła nam numer. Tomek otworzył bramę, by wjechać samochodem, psy oczywiście zamknięte w domu. Akurat wypuszczałam kota z domu - Greyka jak pocisk wyskoczyła z domu i na w długą! na ulicę. Na nic wołanie i smaczki.... Biegała po jezdni, polach, bawiła sie z jakimś krótkonogim koleżką. Tak się zdenerwowałam, bo na moje wołanie i gwizdanie, grzechotanie chrupkami w misce - nawet głowy nie odwróciła. I weź tu wyadoptuj takiego psa, który ma cię totalnie w nosie i pod ogonem! Wróciłam do domu, została otwarta brama i po pół godzinie Greyka zachwycona, z jęzorem na szyi, zameldowała się pod drzwiami.
  3. Mam nadzieję, że takiej ratlereczki jednak ktoś szuka..... Jest stareńka?
  4. To bardzo dobre wiadomość , o tej łapce jeżykowej.
  5. Zaglądam tu często, ot tak, poczytać, czasem poprosić o zajrzenie do tego czy innego wątku, o pomoc - taki przyjazny kącik...
  6. Ale ślicznoty! A gdzie Wy macie taką plażę?? Rewelka! Sama się tam widzę, na kocyku i pod parasolem :)
  7. nie, te psy z gminnego kojca nie mają wątku, tak czasem na innych wątkch się muszę wyżalić... Rozwiązał się problem z psem z lasu - jak wczoraj Tomek pojechał do tej wsi (rzeczywiście, 3 chałupy w lesie), to okazało się, ze pies jest tam od ... roku... Tylko brat tego rolnika się denerwował, ze przyjmuje każda podrzuconą biedę, a ma już kilka tych psów. I pies zostaje u tego człowieka, ma tam dobrze, budę i jedzenie, i jest "za stary, by go kto inny zechciał"...
  8. Biała jest dziką sunią, wolała uciec - ale pewnie wróci do swego "domu".
  9. Rozwiązałam!! Zadanie z "x" !!Jest 11 ssaków i 3 ptaki.
  10. Napisałam o psie na watku Skarpety Owczarkowej....
  11. Dzięki, Mazowszanko, napisałam tam o psie. Zdjęcie nie wcześniej niz w środę, jak pies znajdzie sie w kojcu gminnym.
  12. Chcę się tu pożalić. Prowadzę bdt dla gminnych psów, pomagam jak mogę, ogłaszam, szukam domów, robię nawet interwencje. Teraz mam w domu sunię Greykę na bdt, wróciła z adopcji. Mamy w naszej wsi menela, młody chłopak Sebek, ale pije już denaturat. Ze 3 lata temu znalazł (?) psa, ślicznego owczarka niemieckiego. był z nim w naszym gabinecie wet., odrobaczyliśmy go, wyleczyliśmy uszy. Proponowałam chłopakowi, zeby go u nas zostawił, ze poszukamy mu domu. Ale gdzie tam, pies został u niego. Dom się rozpadł, gmina dała Sebkowi mieszkanie komunalne, pies został w szopie. Nigdy nie miał jedzenia do syta, nie ma budy - gdyby nie starsze kobiety-sąsiadki pies by nie przeżył. Zapadła decyzja o zabraniu psa, po interwencji policji i lekarza wet. Mamy w gminie kojec, ale na razie zajęty przez psa. Schronisko to ostateczność. Boję się z resztą, że jak psa zabierzemy, to Sebek go wykradnie, choć się niby zgadza na zabranie. Pies jest bardzo w typie, śliczny, ale zaniedbany, łagodny, z posiwiałym pyskiem. Jak tylko pies zajmujący to jedyne miejsce tymczasowe w gminie się zwolni ( w środę), chłopak ma przyprowadzić psa. Chociaż będzie miał nareszcie pełną miskę... Zrobię mu zdjęcia. Założę może watek?.... Czy ktoś bądzie chciał starszego owczarka?....
  13. Pytam tu i ówdzie po watkach, ale szansa, że mu ktoś da bdt jest zerowa, a na płatny nie mam kasy....
  14. Ta czarna to przepiekny pies, nie paskuda....... Ale i szczęściara, doprawdy!
  15. A gdzieś Ty się chcesz pakować?? Poradźcie, co robić z tym starszym ON, ślicznym psem, którego gmina musi zabrać od menela? A kojec zajęty Białasem, w kolejce czeka pies z lasu....
  16. Ma takie niezwykłe to futro, brązowo-szaro-płowe :) Bardzo proszę o radę. Mamy w naszej wsi menela, młody chłopak Sebek, ale pije już denaturat. Ze 3 lata temu znalazł (?) psa, ślicznego owczarka niemieckiego. był z nim w naszym gabinecie wet., odrobaczyliśmy go, wyleczyliśmy uszy. Proponowałam chłopakowi, zeby go u nas zostawił, ze poszukamy mu domu. Ale gdzie tam, pies został u niego. Dom się rozpadł, gmina dała Sebkowi mieszkanie komunalne, pies został w szopie. Nigdy nie miał jedzenia do syta, nie ma budy - gdyby nie starsze kobiety-sąsiadki pies by nie przeżył. Zapadła decyzja o zabraniu psa, po interwencji policji i lekarza wet. Mamy w gminie kojec, ale na razie zajęty przez psa. Schronisko to ostateczność. Boję się z resztą, że jak psa zabierzemy, to Sebek go wykradnie, choć się niby zgadza na zabranie. Pies jest bardzo w typie, śliczny, zaniedbany, łagodny, z posiwiałym pyskiem.
  17. Teraz to już tylko lepiej będzie!
  18. Bardzo proszę o radę. Mamy w naszej wsi menela, młody chłopak Sebek, ale pije już denaturat. Ze 3 lata temu znalazł (?) psa, ślicznego owczarka niemieckiego. był z nim w naszym gabinecie wet., odrobaczyliśmy go, wyleczyliśmy uszy. Proponowałam chłopakowi, zeby go u nas zostawił, ze poszukamy mu domu. Ale gdzie tam, pies został u niego. Dom się rozpadł, gmina dała Sebkowi mieszkanie komunalne, pies został w szopie. Nigdy nie miał jedzenia do syta, nie ma budy - gdyby nie starsze kobiety-sąsiadki pies by nie przeżył. Zapadła decyzja o zabraniu psa, po interwencji policji i lekarza wet. Mamy w gminie kojec, ale na razie zajęty przez psa. Schronisko to ostateczność. Boję się z resztą, że jak psa zabierzemy, to Sebek go wykradnie, choć się niby zgadza na zabranie. Pies jest bardzo w typie, śliczny, ale zaniedbany, łagodny, z posiwiałym pyskiem.
  19. Oj tam, jak się ma taki aparat, to cud ze w ogóle się pies załapał i to tylko dlatego, ze stał zamyślony jakiś czas...
  20. To, ze Pelasia była z nami ma też dodatkowy aspekt - to był pies nasze córki Agnieszki, wtedy 10-letniej dziewczynki, tak jak chciała. To ważne dla dziecka powiedzieć "mam swojego psa", choć zawsze w domu jest kilka innych, "wspólnych". Oczywiscie i Pelasia była ukochaną sunia wszystkich domowników, ale Aga wtedy i teraz mówi "moja jamniczka Pelasia", czego nie powie np. o ratlerce Nusi.
  21. Bardzo proszę o radę. Mamy w naszej wsi menela, młody chłopak Sebek, ale pije już denaturat. Ze 3 lata temu znalazł (?) psa, ślicznego owczarka niemieckiego. był z nim w naszym gabinecie wet., odrobaczyliśmy go, wyleczyliśmy uszy. Proponowałam chłopakowi, zeby go u nas zostawił, ze poszukamy mu domu. Ale gdzie tam, pies został u niego. Dom się rozpadł, gmina dała Sebkowi mieszkanie komunalne, pies został w szopie. Nigdy nie miał jedzenia do syta, nie ma budy - gdyby nie starsze kobiety-sąsiadki pies by nie przeżył. Zapadła decyzja o zabraniu psa, po interwencji policji i lekarza wet. Mamy w gminie kojec, ale na razie zajęty przez psa. Schronisko to ostateczność. Boję się z resztą, że jak psa zabierzemy, to Sebek go wykradnie, choć się niby zgadza na zabranie. Pies jest bardzo w typie, śliczny, zaniedbany, łagodny, z posiwiałym pyskiem.
  22. [quote name='terra']Dobre wieści, oby takich więcej i częściej :)[/QUOTE] i więcej takich panów Darków, ludzi przez duze L!!
  23. Tu wątek Siedlec i szczeniaków: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238469-Siedlce-ostr%C3%B3w-maz-DRAMAT!-szczeniaki-pilne-dt!!!/page122[/url] Norkowa, jestem pod wrażeniem Waszej akcji! Niesamowita jesteś, Kobieto!
×
×
  • Create New...