Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Cisza przed burzą: free photo hosting
  2. My też dziękujemy za wspaniałe spotkanie :)
  3. Taaaaak!
  4. Ale co, masz to drzewo u siebie, Irenasie?
  5. Witaj, Tysiaku :) Mala jest tak ujmująca, że nie mam słów! Przytula się, liże po twarzy, podskubuje ucho, a przy tym jeszcze ma wiele lęków. Jest zawsze obok mnie, chyba że pobiegnie z resztą psów połobuzować się czy pobawić. Jak całe stado pędzi do ogrodzenia, bo Rudzik dał znać, że tak trzeba, to ona pierwsza wraca, przypada do nóg i skarży "bo my, proszę pani, pobiegliśmy zbadać sytuację, ale to ONE szczekały, nie ja! Jestem grzeczna, prawda, proszę Pani? Prawda?" I wtedy trzeba się schylić, przeczekać lizanie i podskubywanie i pies jest szczęśliwy.
  6. I ja tak myślę, jak Ziutka i konfirm :)
  7. Niunia już jest ogłaszana - ale ta kulejąca łapka odpycha ludzi....
  8. Nowym tymczasowiczkom nie pozwałam wchodzić do łózka - głównie dlatego, ze to azyl Nutki i kota. Muszą wreszcie gdzieś się czuć "u siebie", a nowe mogłoby warknąć czy coś. Za to Hesie śpi na foteli i podsiada mój leżak na tarasie :) Po pracy siadam tam sobie w cieniu ze szklanką zimnej wody, i zaczyna się przepychanka, kto do pańci na kolana wlezie pierwszy, Hesia czy Mela. Ładują się w końcu obie, każda powoli, po 1 łapce, i mam dziób wylizany totalnie, ucho podgryzane przez Melkę, pochylone obie nade mną mordki i wbite w moje ciało 8 łapek :). Patrzyłam wczoraj na Hesię - siedziała mi na brzuchu na tym leżaku, zastygła w bezruchu, przymknęła oczy i poddawała się bezgranicznie pieszczotom. Spoglądała na mnie czasem, i miała tak przejmująco smutne spojrzenie... aż serce rozdzierało. Czy to przeszłość?... czy coś z jej dziećmi?...
  9. O, świetnie :) A tak mnie wczoraj zwierzyna padła... post images
  10. Ma niezwykle ciekawy ryjek - ni to cziłka, ni to ratler, czy jakiś szpic?...
  11. Żeby tylko jakoś przeżyć ten dzień :(. Zapowiadają do 40 stopni, u nas na północnym wchodzie wprawdzie trochę mniej, ale... Może i dobrze, ze Sonia nie doczekała, bo bardzo źle znosiła wysoką temperaturę...Mam nadzieję, ze psiątka jakoś dadzą sobie radę. Ja też mam dziś zajęcia z rolnikami w innej gminie i już się boję tej temperatury :( Mala jest cudownym psem - delikatna, wrażliwa, posłuszna. Jak tylko przybiegnie do ludzia, rozdaje całuski, przytula się, bardzo potrzebuje takiego kontaktu. Nadal boi się prawie wszystkiego, każdy odgłos, przedmiot, czy ruch budzi w niej lęk. Wczoraj wymiotłam zza kanapy starą piłeczkę tenisową; Melka podchodziła do niej na zgiętych łapach, obchodziła wkoło, obszczekiwała. No takiego cuda to ona nigdy nie widziała! Po dłuzszej chwili, jak stwierdziła, ze ta mal okrągła rzecz jej nie zje i nie zaatakuje, wzięła piłeczkę w zęby i zaniosła na posłanie. Wieczorem zabrałam piłkę na spacer i poturlałam po chodniczku. Melka mi ją przyniosła do ręki! I to 3 razy z rzędu. Przypadek? Nie sądzę :)
  12. no właśnie, niech taka bida w końcu pozna, co to dom :)
  13. Fajny ma ten...no, dzyndzelek.... :)
  14. I już widzę te mordki kocie i psie zaglądające do wanny :)
  15. Teraz damulka zaległa na kanapie. A myślałam, ze jak Sonia odeszła, kanapa będzie tylko nasza, i czysta narzuta....Ale nie mam serca ją zrzucić....
  16. image uploader photo upload image hosting over 10mb
  17. Hesia stanęła na 4 łapy nadspodziewanie szybko :) Od wczoraj biega bez smyczy po ogrodzie, gania z Rudzikiem i Melką, aż kurz idzie. Wraca do mnie po chwili zziajana, szczęśliwa, uśmiechnięta i brudna jak nieboskie stworzenie. Widać koszulinka ją drażni i chodzi pod krzakami, żywopłotem, tarza się w kurzu itp. No i Melka ją ciągnie za te troczki i muszę co chwila zawiązywać. ale jak wracamy do domu, pada na posłanko i śpi jak zabita.
  18. Sarniątko się dobrze chowa, odpukać. Pije 6 razy dziennie mleko kozie z miseczki, podgrzane do 37 stopni. Nie oswajamy jej, raczej się nas boi, umyka za lub do budki. W niedzielę pojedzie do nadleśnictwa pod Olsztynkiem. Ewanko, dawnośmy się... :) Maleńka sunia po przejściach rozrabia jak pijany zając kapuście. Ma od wczoraj towarzyszkę Hesię - po sterylizacji czuje się jak i przed :), wczoraj już ganiała z Melą! Nierozłączne się zrobiły :)
  19. Mam na koncie w sumie 30 zł od Nadziejki - przypomnij mi, proszę, na kogo i ile, bo się zgubiłam?... Serdecznie Ci, Nadziejko, dziękuję :)
  20. Przyłączam się do dobrych myśli :) Nasza Hesia już drugi dzień po operacji, jest dobrze, a zachowuje się jakby nic się nie stało ale za to cenie Ostrołęcka lecznicę, że suczki prawie same ze stołu schodza po operacji :).
  21. A ja się cieszę, ze i blisko mieszkasz, Irenasie :)
×
×
  • Create New...