Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. No niesamowite! Porównałam miny psa na kocyku u psa na łóżku. Pytanie, gdzie psu lepiej?:cool3:
  2. No to polegam na Waszej ocenie rasowości!!! Tatuażu szukłam od razu, ale nie ma. Na prawie 40 psów, które przewinęły się przez nasz dom, odkąd mieszkamy na wsi, a zapisuję sobie dla pamięci, tylko dwa trafiły się rasowe, nowofundland i teraz to cudko. Jedne były 2 dni, inne po pół roku, szczeniaki, suki ze szczeniakami, dorosłe, male i duże, podrzucone pod naszą lecznicę, znalezione w lesie, odebrane chłopu - tyle historii napisalo nam życie przez 20 lat.......Wszystkim znaleźliśmy domy, ale niektóre zostały. No i jamniorek też zostanie.
  3. Można fajnie porównać psy, gdy stoją rano rządkiem w kuchni, wpatrzone we mnie, śledzą każdy ruch, czujne.......napięcie rośnie........torba z karmą w rąku pańci, ogonki zamierają w bezruchu........bokserowi zaczyna kapać ślina........ Jamnik jest najniższy, ratlerek i Dalia równe wzrostem, Dalia prawie tak długa jak jamnik, ale zapasiona :oops: , najdłuższy pysk ma oczywiście jamnik, zwłaszcza przy stojacej obok bokserce. Trzy obcięte ogonki, jeden dłuuuugi, chudy. Ale oczki żebrzące takie same. No, ogólnie niezła zbieranina i śliczna! Znawcy jamników, powiedzcie, Pelasia jest 100 % rasowa, nie? Tak chcę wiedzieć, ze znobizmu :cool1: :cool3: , żeby się chwalić sąsiadom! :evil_lol:
  4. Moon_light, a nie zmiesciłabyś w domku podobnego egzemplarza, tyle że żenskiego - myślę o tej bidzie z krakowskiego schroniska, obecnie w domu tymczasowym? Ktoś, kto nie zna TAKICH piesków, nie bardzo da sobie rade......
  5. Bea1, Kiwi - dzięki. Aga bardzo polubiła jamniczkę, w końcu to JEJ pies! Zaprosiła koleżanki, żeby im pokazać nowy nabytek Teraz to już całkiem na wsi nas obgadają, tyle zwierzat:roll: ;) Czekam na cieplejsze dni, żeby pochodzić po ogrodzie, posiedzieć na ławce w słońcu (wiem, pewnie dopiero w kwietniu....), ciekawe, czy sunia wreszcie sama wyrazi chęć opuszczenia domu?
  6. To jest ta prośba, żeby nie ruszać..... Tak się śpi wygodnie i bezpiecznie, nareszcie ciepło i brzuszek jest pełen:eviltong: Widać ten guzek pod przednia łapką.....
  7. Jurto przycinamy pazurki. Pelasia nie lubi mleka, twarożku, za to kocha parówki i marchewkę. nigdy nie mialam jamnika, co ciekawsze nie chciałam mieć. Ładne, owszem, milutkie, owszem, ale ja nie lubię jamników. A teraz? Wykorzystuję każdą chwilkę, gdy moje zazdrosnice nie widzą, zeby ja popieścić, przytulić, pogadac. Aż mruczy z zadowolenia! Wczoraj i dziś nie było kałuży w domu! Ale często wynoszę, bo sama za chińskiego boga nie chce wyjść. Gdy ją biorę z koszyka lub kanapy, jest wyłożenie się na plecki i uśmiech "może sama pójdziesz"?, ale grzecznie siusia na chodniku, nie wchodzi na śnieg.
  8. Na razie nie mam spacjalnych odżywek dla suni. Domowe jedzonko, kurczak, przełyki wieprzowe, z kaszą, makaronem, ryżem. Dodaję jej syrop witaminowy z żelazem dle małych zwierząt, została odrobaczona. Guzek to typowy nowotwór sutka, przesuwalny ze skórą, niebolesny. Ale obok jak groszki siedzą 4 małe guziki. Na razie mam kłopot w domu i psem zajmę się poważnie, tzn. konsultacje lekarskie wyższego stopnia, po 27 stycznia, po pogrzebie mojej Mamy.
  9. Jamnisia powoli odżywa. Do tej pory było: spanie - marsz do kuchni, micha - spanie - wyniesienie na dwór, szybkie siusiu, powrót biegiem do domu - spanie. Wczoraj w kuchni zaczęła szczekać, aż przyszłam zobaczyć co sie stało. Wpatrywała sie w kota, siedzącego na stole. Potem odkryła, ze w holu w klatce coś siedzi. Dłuuuuugo wąchała, oglądała świnkę morską, ale raczej z zaciekawieniem, nie agresją. No i wyciągnęła z koszyka marchewkę, jedną łapką przyciskała ją do podłogi, odgryzała po kawałku i zajadała. Mam kolejne zdjątka, potem wstawię.
  10. Super! Super! Super! Pisz częsciej, tak to się cudownie czyta! Widzę ją, jak myszkuje po torbach z zakupami, modli się pod drzwiami do łazienki, goni wrony! Rewelka!
  11. Dużo pije i wynoszona co godzinę na dwór siusia. Ale byłam w pracy, Aga wychodziła z nią i dzwoniła do mnie zmartwiona, że nie chciała sie załatwić. Po południu przypilnowałam i nie było wpadki. Jak się trochę zadomowi i odkarmi, pojedziemy z nią do zaprzyjaźnionego lekarza, moze dokładniejsze badania (nie umniejszając wiedzy mego TŻ), może usuniecie guzka i kilku małych guzików, może zajecie sie ząbkami?........
  12. Już się śmiałam do męża, że z czterema psami da się wytrzymać, choć ciasno, a bokser w niedzielę wraca do Warszawy. Wiec żeby stan pogłowia utrzymać, niezwłocznie i koniecznie muszę udać sie w ważnych sprawach do Krakowa :evil_lol: :cool3: ............. I tak się składa, że same dziewczyny - suki i kotki u nas! Jakiś znajomy śmiał się, że u nas "nawet pies to suka"!
  13. Rzeczywiście to musiało być przeznaczenie. Przejście psa, nawet powoli drepczacego, drogą przed moim domem to kwestia jakichś 3 minut. Akurat wtedy patrzyłam w okno. Jak by poszła dalej tą dróżką przed siebie, na łąki, nikt by jej nie znalazł........:shake: Ale żeby nie było tak różowo, maleńtas zlał sie znów na łóżko, tym razem Agusiowe. I co z tym fantem robić?
  14. A dzis mróz zapowiadają, że strach! Do końca tygodnia...?
  15. mnie traktują jako dziwaczkę, ale uśmiechają sie z poblażaniem.......
  16. Astra, dzięki! Pierwsze koty za płoty - mam na myśli wstawianie zdjęć :oops: Aniu-Soniu, ogłaszałam dziś ustnie wszystkim napotkanym znajomym psiarzom, że znalazłam takie cudo. W mojej okolicy psiarzy mozna policzyć na palcach jednej ręki, wiec zrobiłam "oblot" po rynku, Gminie, sklepach. To najpewniejsze źródło ifnormacyjno-przekaźnikowe. Na razie bez rezultatu. Pusiuńka przesiadyje w kuchni i skomli proszac o jedzonko. dostaje 4 razy dziennie, male porcje, ale nie ma kłopotu z kupką. Żebrze o drugie tyle, a konkurencja - 3 pary oczu - śledzi pilnie, czy one też coś dostaną. Jest taka skromniutka, cichutka, na razie nie okazuje jakieś wylewnej radosci, choć ogonek majta sie, gdy kucnę i do niej gadam. Wczoraj na kanapie usnęła mocno, łapami do góry, pochrapując. Widać, nareszcie odpoczywa.
  17. Ciąg dalszy zdjeć: Całe stado w kuchni. Na pierwszy planie "pudelko-ratlerko-jamnik" Dalia jaka jestem biedniutka............
  18. Jestem z Wami, Doddy i Lavinio, w tych ciężkich chwilach..........
  19. Na kocim forum wyczytałam, że została zarejestrowana fundacja "Animalia" w Wielkopolsce, pisze o tym Tika. Może poprosić o udostepnienie statusu do poczytania, moze jakies pomysly sie jeszcze nasuną? :oops:
  20. Może jeszcze dziś uda mi sie wstawić zdjęcia.
×
×
  • Create New...