Drepcze sobie powolutku, zjeść troche zjadła, niestety zabrudziła posłanko, widac nie zdażyła sie pozbierać i wyjść z pokoju :shake: Ale ogólnie nie martwię się poważnie, jeszcze nie.
Jutro wyjeżdzam do warszawy na sobotę (te nieszczesne targi agroturystyczne na SGGW) i niedzilę- na Dzień ziemi. Bardzo sie cieszę, bo spotkam wielu znajomych :multi:
A do mnie dzis wieczorem przyjeżdza siostra, by do poniedziałku zostac ze zwierzakami.