Ranek bez śniadanka... Żeby moje suczki mogły zjeść po garsce chrupek, jak co dzień, musiałam Gajanę wyprosić na chwilę z kuchni... Po południu w porze obiadu też tak trzeba będzie zrobić.
Gajka próbuje w nowej suni, Milusi, odnaleźć Lisię - tak samo ją dziś rano zaczepiała do zabawy w sadzie, jak tamtą. I widzę, ze Milusia to godna następczyni Lisi, przyjemna i chętna do zabawy, choć ciut starsza od Gajki.