-
Posts
30657 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
225
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Ależ wspaniałe wieści! Z jednej strony oczywiscie wspaniałe, że bidak opuścił przytulisko, z drugiej okropne o jego stanie :( Nie chciałam się wychylać i robic nadziei, póki nie będzie jasnej odpowiedzi, ale też szukałam mu miejsca. Na szczęście alarm można odwołać, a teraz tylko mieć nadzieję, ze jego stan się poprawi, że nie dolega mu nic poważnego :( Powtórzę się po raz nie wiem który, ale jakim szlamem umysłowym i moralnym trzeba być, żeby doprowadzić stworzenie do takiego stanu? :(
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Tolu, czy przyszła faktura od jamora za październik? -
Ja też poproszę numer konta. Mam też psiaki na minusie, ale te staruszeczki są w wielkiej potrzebie
-
Nie zrozumiałaś mojego wpisu. Mi nie chodziło o to, że ludzie nie chcą mieć drugiego psa, tylko odpowiadałam na żal Tyśki, że upatrzą sobie jakiegoś jednego z ogłoszeń i jak on już jest adoptowany, to nie chcą żadnego innego.
-
Trek w drodze do dexterki. Udało się tak zorganizować szczęśliwie transport, że raniutko o 6.00 zabrałam Treka z hotelu i o 7.00 przekazałam ludziom w Tomaszowie Mazowieckim jadącym z innym psiakiem w tamte okolice. Trek bardzo piszczał i szalał mi w samochodzie. Za wszelką cenę chciał się z samochodu wydostać i pewnie wrócić do hotelu, czyli w jego mniemaniu do domu :( On się bardzo szybko przywiązał do rodziny Agi. A tu znowu zmiana. I jeszcze kolejna podróż. Mam nadzieję, że szybko przyzwyczai się do nowego miejsca i zaprzyjaźni się z miejscowymi psiakami. Echh..
-
Koteczki wciąż nie ma :( Myślę, że dopóki Trek jest tam, to ona nie wróci. Może być bardzo przerażona, może być też ranna. Trek na pewno nie wie, że źle robi, dla człowieka jest bardzo przyjazny. Ale nie da się go upilnować jeśli nie chce przebywać w domu. Za każdym razem kiedy uda się go zaprosić do domu, on kładzie się pod drzwiami i czeka na wypuszczenie. Nawet smakołyki go nie przekonują :( Jutro rano zabieram go z hotelu. Bardzo żałuję, że tak się stało, ale rozumiem, że Aga i jej TZ nie chcą ryzykować życia swoich kotów, które są nauczone życia z psami i nie oczekują ataków z ich strony :(