Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30317
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Byłam dziś na wizycie PA w Warszawie na Żoliborzu (wiem, jak to brzmi!). Nie pisałam o tym wcześniej, bo nie chciałam zapeszać. No i chyba dobrze, że nie napisałam. Bo mam mocno mieszane uczucia. Pani w wieku wczesnośrednim, mąż i troje dzieci w wieku 6, 7 i 13 lat (w tym jeden chyba to wnuczek). Bardzo zaniedbane mieszkanie. Ale to pewnie jeszcze nie dyskwalifikuje ludzi, w końcu nie każdy musi lubić porządek, ale ogólny hałas, ciasnota, jak usiadłam na jedynym wolnym krześle, to pani już nie miała gdzie usiąść i stała przez całą wizytę tuż nade mną. Były w domu już 4 psy, ostatni odszedł pół roku temu na raka kości, weterynarz podpowiedział, żeby sunię uśpić, bo się męczy. Jak opowiadali o tym psie, zwłaszcza dzieci, to czułam, że był im bliski, że tęsknią za nim. Ale jednego psa mieli ze schroniska i go oddali, bo "gryzł" dzieci. Na wszystkie moje pytania, czy będą się należycie opiekować psem, czy zapewnią mu ruch, opiekę weterynarza, co z wakacjami, wyjazdami, pani odpowiadała niby "prawidłowo", że nie zostawią, że będą zabierać ze sobą, że będą leczyć w razie potrzeby, że codziennie 4 czy nawet 5 spacerów, że cały czas ona jest w domu z jednym z dzieci, które jest niepełnosprawne (chyba najmłodsze), że brakuje jej bardzo zwierzęcia w domu, ale.... Chyba nie wyobrażam sobie Szanty w tym domu. Może jestem okropna, niesprawiedliwa dla tych ludzi, oni chyba bardzo chcą mieć znowu psa.. ale dawno nie miałam takiej gonitwy myśli :( Pani założyła sobie chyba nawet dziś konto mailowe, żebym miała gdzie jej przesłać wzór umowy adopcyjnej. O rany :(
  2. Tak, jak Iza napisałaś - nie ma reguły, wiek nie jest wyznacznikiem, liczy się człowiek. Czasem młodzi ludzie mają więcej serca i zrozumienia dla zwierząt niż starzy, którzy już niczego nie dadzą sobie wytłumaczyć i wszystko wiedzą najlepiej. Odpowiedzialność człowiek wynosi z domu.
  3. Tyśka, bardzo dziękuję, że zaglądasz do Fado i wspierasz go duchowo. On biedak potrzebuje dobrych myśli. Strasznie się martwię jak on zniesie podróż i jak ona wpłynie na niego :( Chciałabym być przy jego przywiezieniu do Jamora, ale nie uda mi się z powodu ślubu, może uda mi się podjechać po paru dniach.
  4. Dzięki. Myślałam, że pojadę sama po Fado, ale niestety nie wyrobię się :( Mam przed urlopem masę pracy, nie mogę wziąć dnia wolnego, a w weekend mam kolejny ślub w rodzinie. Chcemy zrobić tak, żeby TZ Jaagi podwiózł Fado do Anecik i dalej TZ Anecik zawiezie go do Jamora. Prawdopodobnie będzie też wiózł innego psiaka, więc koszt transportu byłby "przyjaźniejszy" ;)
  5. Dzięki. Myślałam, że pojadę sama po Fado, ale niestety nie wyrobię się :( Mam przed urlopem masę pracy, nie mogę wziąć dnia wolnego, a w weekend mam kolejny ślub w rodzinie. Chcemy zrobić tak, żeby TZ Jaagi podwiózł Fado do Anecik i dalej TZ Anecik zawiezie go do Jamora. Prawdopodobnie będzie też wiózł innego psiaka, więc koszt transportu byłby "przyjaźniejeszy" ;)
  6. I znowu dostałam zdjęcia jak nasz książę się byczy na działce :)) Właściwie to mu zazdroszę ;))
  7. Dopiero dotarłam na wątek Koriego po długim czasie. A to dzięki info na wątku Fado, że znalazłaś mu dobry hotel po oddaniu z adopcji. Strasznie współczuję sytuacji. Wspaniale, że tyle ludzi pomogło i Kori znalazł nowe miejsce, ale przede wszystkim podziwiam Cię za stalowe nerwy i wytrzymałość. Trzymaj się ciepło Izuniu. Kori znajdzie na pewno wreszcie dobry dom.
  8. No jasne. Pisałam wczesniej na wątku Fado i z rozpędu Trevorka nazwałam Fado. Zaraz poprawiam. Przepraszam Trevorku, czuję się prawie jak mąż, który do żony odzywa się imieniem.. przyjaciółki ;)
  9. Jaaga czy Fado dostał kolejną dawkę Tinidazolu? Czy musisz podać go kilka razy z rzędu? Jak się go podaje? Muszę wszystko przekazać Jamorowi w tym temacie. Wszystko co Fado ostatnio dostał. Dzięki.
  10. Bardzo Wam dziękuję za rady, proszę jednak pamiętać o tym, że nie szukamy po prostu jak najtańszego hotelu dla Fado. Wszyscy wiemy jak trudnym psem jest Fado. On musi mieć teraz po tym wszystkim dobrego fachowca przy sobie. Nie chcę ryzykować, że ktoś zgodzi się przyjąć Fado, a potem się okaże, że przecenił swoje siły i sytuacja wróci do punktu wyjścia. Jamor jest doświadczonym szkoleniowcem i psy agresywne też miewał pod swoją opieką. Jeśli uda się tak popracować z Fado, że przestanie tak bardzo bać się ludzi i ich atakować, to wtedy będzie można myśleć o innych miejscach.
  11. Na co można wydać te pieniądze fundacyjne? Tylko na karmę i nic innego? Bo Jamor już mi opuścił cenę, nie chcę go nagabywać mocniej, bo nawet nie wiecie jaki kamień z serca mi spadł, jak on się zgodził wziąć Fado.
  12. Eliku, czy możesz zmienić tytuł wątku, że szukamy więcej deklaracji, bo musimy przenieść Fado do innego hotelu i przetransportować go tam? A'propos transportu, czy można prosić o pomoc w tej kwestii? Kto mógłby przewieźć kontenerek z Fado na trasie Katowice - Warka?
×
×
  • Create New...